Celem wycieczki było spotkanie z panem @D47, rozmawiało się przez telefon miło, oj jak fajnie że inteligentny. Decyzja o spotkaniu nastąpiła spontanicznie. Może to za szybko, możliwe że powinnam pobyć sama ze sobą, ale stwierdziłam że po prostu się spotkam. @D47 jest kawalerem, mieszka sam i ma nastoletniego syna z byłą partnerką.
Mieliśmy iść na zupę krem z pomidorów ale zaproponował inne miejsce gdzie nic nie wybraliśmy, gdy podeszła kelnerka on powiedział że ja nic nie wybrałam i że dziękujemy. Gdy wyszliśmy powiedziałam mu że nie musiał tłumaczyć obcej osobie dlaczego niczego nie zamawiamy i wychodzimy, wspomniałam że nie miałabym problemu gdyby on sobie coś zamówił. Poszliśmy do pizzerii
Dla mnie oczywiście ukochana, najlepsza jaką dotąd jadłam zupa krem z pomidorów. Trochę się poczęstował, ale nie zachwyciła go. Bułka mu smakowała bo zjadł, ja ich nie jem tych bułek.
On zamówił pizzę, trochę pomogłam, no ale to nie było tak dobre jak zupa. Nie jestem fanką pizzy, zjeść mogę czasem mam ochotę ale zupa krem najlepsza.
Następną atrakcją był znany mi już Park Majkowskiego i mniej mi znana Kalwaria Wejherowska
Jako że nie byłam dobrze ubrana (sukienka i sandały) na spacer po Kalwarii Wejherowskiej gdzie tam lepiej mieć sportowy ubiór, zwłaszcza że było mokro. No zobaczyłam kawałek.
Park Wejherowski. Czarne łabędzie.
Widok z góry
Dziś ma być kolejne, drugie już spotkanie. Było wczoraj miło (pomijając niektóre jego zachowania, ma tendencje do dominacji co mi sie nie do końca podoba, plus że jak sie mu zwróci uwagę to potrafi przeprosić. Zobaczymy co będzie dalej jednak obawiam się że... no ale nie będę wybiegać na przód za bardzo)
Super, że chodzisz na randki, na co czekać ;) Masz rację, nie pozwalaj dominować za bardzo ;)
OdpowiedzUsuń