wtorek, 25 sierpnia 2026

Ava - w typie buldoga francuskiego, szuka domu

 Szczeniaki postrzegane są jako słodkie, urocze istoty. Bywają nieporadne, zabawne tak bardzo rozczulają wiele osób. Jednak szczeniak to też odpowiedzialność za ukształtowanie pieska by jako dorosły już jak najlepiej odnalazł się w domu, na spacerku czy u weterynarza. Pod opieką Fundacji AST jest sunia w typie buldoga francuskiego, w wieku 9 miesięcy.

 

opis:

Ava to 9-miesięczna sunia w typie buldoga francuskiego. Szczenię, które chwilę temu miało radosne, beztroskie życie, a dziś ma status "bezdomne". Sunia została zrzeczona przez opiekunów, którzy po utracie pracy wpadli w wielkie kłopoty finansowe. Młodą buldożkę zabezpieczyliśmy w awaryjnym DT (ma do niego dojechać inny pies, stąd to awaryjne rozwiązanie). Dlatego poszukujemy dla Avy domu tymczasowego w Warszawie lub okolicy, który podjął by się diagnostyki suni, która niepokojąco przechyla głowę na jedną ze stron (oczywiście fundacja pokrywa koszty). Mamy umówioną już diagnostykę u neurologa. A jaka jest Ava? To sunia domowa, bez problemu odnajduje się w mieście. Dobrze odnajduje się przy innych psach, więc z powodzeniem DT może mieć swojego czworonoga (jeśli samca to wykastrowanego, ponieważ Ava nie jest wysterylizowana). Umie podróżować w aucie, ale kwestie chodzenia dobrze na smyczy i nauka czystości dopiero przed nią. Kochani, gdyby ktoś z Was miał możliwość nam pomóc, zapraszamy do kontaktu: 609 001 111 (prosimy o SMS, gdybyśmy nie odbierali) lub dt.fundacjaast@gmail.com W temacie zostania domu tymczasowego dla Avy można też złożyć ankietę.

Kontakt w sprawie DT i adopcji: 609 001 111, 

 dt.fundacjaast@gmail.com

klik

niedziela, 23 sierpnia 2026

Vobro Ego Frutti di Mare Milk & Hazelnut

 Łapiąc promienie słoneczne wybrałam się do parku. Czas dla siebie, do zadumy to ważne sprawy, zieleń dobrze działa na ciało i ducha. Ponoć kontakt z naturą relaksuje i dobrze wpływa na wzrok. Celem wycieczki było też zrobienia zdjęć łakoci od Vobr Ego. Tym razem jest to pakiet pralin z mlecznym i orzechowym wnętrzem. Dziś podzielę się swoimi wrażeniami w tym temacie, zapraszam:

sobota, 22 sierpnia 2026

Stars Flowy - Balsam do ust, nabłyszczający, nr 03 Sheer Coral

 Balsam do ust kupiłam na promocji w drogerii na okoliczność potrzeby odkreślenia i pielęgnacji warg mich. A co myślę o produkcie teraz? Zapraszam do dalszej części

.

piątek, 21 sierpnia 2026

Co u Ciebie?

 Może chcesz podzielić sie czymś? To jest miejsce i czas na napisanie w komentarzu tego co Ci w duszy gra:)



środa, 19 sierpnia 2026

"Miłość" mężczyzny to najgorsze co może spotkać kobietę, zwłaszcza zaangażowaną". Może tuż obok. cz II

   Może tuż obok to seria opowiadań, zdarzenia tu opisane są prawdziwe. Zmieniam jedynie szczegóły tak aby utrudnić identyfikacje, wyjątkiem są sprawy, osoby powszechnie znane. Dzisiejszy wpis porusza bardzo trudne tematy, treści mogą poruszyć i zrozumiem jeśli nie czujesz sie na siłach... Mimo wszystko zapraszam. 



W tytule słowo miłość jest w cudzysłowie nie przez przypadek. 

wtorek, 18 sierpnia 2026

Starogard Gdański

Czasem diagnostyka determinuje do wycieczek, czasem mniejszych np po mieście, a czasem tych dalszych. Długie oczekiwanie na pomoc medyczną może być niekorzystne dlatego im szybciej sprawa sie wyjaśni tym lepiej. Pozostaje nadzieja że spotkanie z medykiem okaże się owocne, a specjalista okaże sie dobry w temacie z którym przychodzimy. Ja ubiegłym tygodniu pojechałam do małej miejscowości nieopodal Staroardu Gdańskiego która zdaje sie być tak mało istotna że ani jakdojade ani epodróżnik niczego mi nie podpowiedziały w kwestii jak trafić... na szczęście pani w rejestracji udzieliła mi informacji, te skrzętnie zanotowałam. Gdy nadszedł ten (no bałam sie wizyty u tego specjalisty) dzień ruszyłam w podróż uzbrojona w butelkę z napojem. Znając moje "szczęście" ruszyłam wcześniej, tak aby dać sobie czas na zwiedzanie, a w razie czego zdążyć na umówioną wizytę. 
Wysiadłam i postanowiłam przejść sie na rynek, deptak czy jak to tam. Po drodze zajrzałam do cukierni, w ofercie mieli także napoje, sery, wędliny. Pewno taniej niż w pobliskim płazie. Po drodze weszłam do fryzjera podciąć moje włosy. Na rynku jakoś nie uświadczyłam zachwytu. W apce Rossmann zdmuchnęłam pianę i coś tam było - nie pamięam co ale poszłam do sklepu. Młoda ekspedientka uznała pogaduszki z koleżanką za ważniejsze niż obsłużenie klientki. Jak już koleżanka poszła, pracownica przywitała się. Gdy zaczęła skanować kobieta powedziała że jej jest tylko ten jeden prdukt, w odpowiedzi usłyszała od markizy sklepowej że musi coś dokończyć. Nie wiem jak tamta pani ale ja dałam sobie spokój z zakupami w tym sklepie. 
Wizyta u medyka nie należała do najmilszych, ale nie było tak źle. Lekarz zapoponował mi badanie i do tego musiałabym się przygotować. Wytyczne dostałam w rejestracji, podobnie jak termin.
Wysiadłam na rynku


W pobliskiej piekarni kupiłam chleb, serek homogenizowany (bardzo je lubię) posiedziałam sobie, a był ładny ciepły czas...
 


Kupiłam sobie loda, smak insprowany ciastkami: "Delicje".


Smaczne było, ale brakowało mi ważniejszej owocowej nuty..


No tak trzeba wracać... po drodze minęłam miejsce które wzbudziło skojarzenie z Wenecją, trochę gondoli brakuje ;) 


Idąc dalej, no jakoś udaje że spalam kalorie....


Okazało sie że na dworcu nie ma kas biletowych, znaczy były ale pozostała karteczka z informacją o likwidacji... Był biletomat gdzie można płacić ale bezgotówkowo. No nie podoba mi sie ten kierunek: zamiast człowieka maszyny, zamiast gotówki... no nie fajne to to, no nie podoba mi się!
Do domu wróciłam szczęśliwie z terminem wizty i zaleceniami do badania. Z jednej strony sie boje bo nic przyjemnego, z drugiej strony fajnie że należę do gatunku który pomaga słabszym, że żyję w kraju w którym jakiś tam dostęp do usłóg medycznych jeszcze mam. Fajnie że mogę korzystać z wiedzy i doświadczenia (oby) mądrzejszych i bardziej kompetentnych ludzi.
Miłego dnia!