wtorek, 2 czerwca 2026
Ari
8-miesięczna Ari, przypomina, że czeka pod naszą opieką na własny dom. 🩷 Zobacz, czy przypadkiem nie czeka na Ciebie. 🙂
Jaka jest Ari? To naprawdę fajna panienka! Ciekawa świata, wesolutka, wściubiająca nos we wszystkie ważne (według niej 😉) sprawy. Super materiał dla ludzi, którzy lubią z psem działać: ćwiczyć, uczyć, spacerować. Widzimy, że ma żądną wiedzy i chłonną głowę na karku. Taki diamencik do dalszego szlifowania.
Ari jest nauczona życia w domu, widzimy, że spokojnie odnajdzie się zarówno w mieście, jak i na wsi. Sama w domu zostaje bez problemów, nie wykazuje żadnych niepokojących zachowań.
Jeśli ktoś myśli o dopsieniu, to pannica może zamieszkać z drugim psem. Nie polecamy jej zaś do kotów (ma tendencje do gonienia).
Przy mądrym opiekunie widzimy, że odnalazłaby się w domu z dziećmi - cieszy się do nich bardzo.
Ari jest sunią w typie amstaffa o mocniejszej, masywniejszej budowie. Na własny domek czeka w DT w Warszawie.
Szukamy dla niej domu, któremu się "chce" - żyć z psem TTB, działać, spędzać fajnie czas, dbać o dobre dalsze wychowanie. Domu troskliwego, stabilnego i na całe życie.
Do adopcji z warunkiem sterylizacji.
Chcesz porozmawiać o adopcji Ari? Czekamy na kontakt tutaj:
📲 609 001 111
📩 adopcje.fundacjaast@gmail.com
poniedziałek, 1 czerwca 2026
sobota, 30 maja 2026
piątek, 29 maja 2026
Co u Ciebie?
Co u Ciebie? Może chcesz podzielić sie czymś? To jest miejsce i czas na napisanie w komentarzu tego co Ci w duszy gra:)
czwartek, 28 maja 2026
środa, 27 maja 2026
Wycieczka do Lęborka (bez zdjęć)
Powodem wczorajszej wycieczki do Lęborka była wizyta u nefrologa. Do specjalisty od nerek skierowała mnie reumatolog. Podróż z przesiadką myślałam że pójdzie gładko, o ja naiwna!
Zadzwoniłam z informacją że sie spóźnię, też ciężko było sie dodzwonić ale dałam radę. Lekarz, starszy pan dziwny człowiek do mnie na ty: "dziecko", "króliczku". Pojawiło sie krytykowanie specjalistki która mnie skierowała, krytyka ludzi z tej miejscowości. Dziwna niechęć do bardziej szczegółowego przyjrzenia sie dokumentacji którą dźwigałam. Dostałam skierowania na krew i mocz, a następna wizyta w lipcu. Co ciekawe to nie ma jednego lekarza tylko kto ma dyżur w przychodni ten jest, ciekawe na kogo trafię następnym razem. Słyszałam o tym że każdy powinien wypijać 2 litry płynów dziennie, a ten kto jest chory na nerki to bezwzględnie. Ja na szczęście diagnozy od nefrologa nie mam. Pytam o to co wówczas jak nie chce mi sie pić, usłyszałam że "to siadam i piję'. Wychodząc z gabinetu dźwięczały mi w uszach słowa tego lekarza: "cała jesteś chora". Nie pamiętam czy było to pytanie czy... ale mnie dotknęło...
Zadzwoniłam do jaśniepana ale jak zawsze chyba nic ciekawego nie powiedział po za radami co do braku zaufania do lekarzy, że są różni i tak nic ciekawego.
Pogoda piękna, ciepło, słonecznie... poszłam pospacerować deptakiem. Nie planowałam wpisu więc nie robiłam zdjęć. Poszłam do lumpexu i kupiłam sobie bluzkę. Lnianą.








