Dzień dobry, dziś piątek i jest filmowo. Lubię oglądać filmy gdyż stanowią fajną odskocznię, czuję się paskudnie, aura deszczowa sprzyja takim seansom. Jakoś wiele produkcji nie zobaczyłam, a już na pewno nic nowego, film stary widziany nie wiem który raz...
Gorzkie gody/ Bitter Moon
Rok produkcji: 1992
Gatunek: Erotyczny, Melodramat
Produkcja: Francja, USA, Wielka Brytania
Opis z filmweb: W czasie morskiej podróży amerykańsko-francuskie małżeństwo nawiązuje znajomość z brytyjską parą ogarniętą rutyną. Niepokojąco szczery Oscar opowiada Nigelowi o swoim związku.
Moja opinia: Istotnie, na statku przecinają się drogi mężczyzn zmęczonych, jeden już właściwie tylko może opowiadać, a drugi mimo brytyjskiej poprawności słucha. Pada ciekawe zdanie w tym filmie: słuchamy dla tego że dana rzecz nas dotyczy. Film utrzymany w dość mrocznym i enigmatycznym klimacie mnie wciągnął, jak to film Polańskiego specyficzny. Rewelacyjna kreacja Peter Coyote i Emmanuelle Seigner! Do filmu wróciłam kolejny raz.
Chciałam jeszcze wrócić do filmu: "4 Pokoje" w reżyserii Quentina Tarantino, ale czasu zabrakło, oglądałam też inny obraz a że nie skończyłam będzie kolejnym razem, miłego piątku!


To doskonały wybór na taki dzień, bo klasyka Polańskiego idealnie rezonuje z deszczową aurą. Twoja uwaga, że słuchamy, bo coś nas bezpośrednio dotyczy, trafia w samo sedno tego mrocznego studium toksycznych zależności. Coyote i Seigner stworzyli tam kreacje, które obezwładniają za każdym razem, gdy do nich wracamy. Mam nadzieję, że ten filmowy seans przyniesie Ci zasłużone wytchnienie od gorszego samopoczucia i życzę spokojnego piątku.
OdpowiedzUsuńNie znam tego filmu. jak zresztą wielu innych, nawet tych znanych, ale zaciekawiłas mnie :)
OdpowiedzUsuńPrzypomniałaś mi ten film, a oglądałam go już dawno temu.
OdpowiedzUsuńJest w stylu Polańskiego i mnie akurat odpowiad. Jak widać, nie jestem sama:)
Udanego weekendu!
Słyszałam o nim, ślę nie oglądałam.
OdpowiedzUsuńOglądałam ten film dawno temu. Dzięki, że mi o nim przypomniałaś.
OdpowiedzUsuńNie oglądałam tego filmu; dzięki, że o nim napisałaś! Czekam na kolejne recenzje :))
OdpowiedzUsuń