Obserwatorzy

środa, 30 stycznia 2013

"Wszystko to, co teraz dzieje się w Twoim życiu - bez względu na to, jakie to jest - dzieje się po to, byś mógł skorzystać na tym doświadczeniu w przyszłości. Dlatego trzymaj się dzielnie! Pamiętaj, że rzeczy dzieją się po coś. Nie musisz wiedzieć teraz po co. Odpuść kontrolę i żyj tak jak umiesz najlepiej." Łukasz Gątnicki


Sylwia w poniedziałek poleciała do Finlandii. Też bym chciała polecieć… nigdy nie leciałam samolotem. Chciałabym chodź na kilka dni… oderwać się od tego co mnie otacza… z jednej strony ma fajnie: inny kraj, wiele nowości ... ale nie wiem czy skorzystałabym z zaproszenia. Nawet gdyby Silvan i Abu mnie zaprosili. Dlaczego? Nie znam ich dostatecznie by obdarzyć ich takim zaufaniem.
 A dwa nie podobało mi się zachowanie ich jak się latem we czwórkę spotkaliśmy. Silvan aranżował sytuacje by być sam na sam z Sylwią… Ja miałam Abu dostarczać rozrywki. Czułam się ciut niezręcznie, bo dlaczego mam zabawiać obcego Fina, którego widzę pierwszy raz na oczy? Hmmm…  Abu przekonywał mnie, żebym poszła z nim do hotelu, potem chciał się do mnie do domu wprosić… Jako zachęty użył informacji, że Sylwia spędziła noc z Silvanem. No co? Ale przynajmniej czysty układ. Tylko dlaczego tak tanio? Drink, obiad w przeciętnej restauracji… Skoro to nie miłość… tylko układ?
Nie wiem, mi nie odpowiadało to, że Abu jest strasznie namolny i nie wiele sobie robi gdy kobieta mu odmawia… arabskie korzenie tu trochę co nie co tłumaczą… i nie zachęcają do pogłębiania znajomości. Ile jest takich „dam” które zachłyśnięte obiadem w restauracji skonsumowało by znajomość… ja znam, taką nawet mężatkę, „wzorową mamę” – przynajmniej tak się kreuje.
Nie mniej jednak chciała bym się oderwać, chodź na kilka dni…
Sylwia wraca w piątek, ciekawe co mi opowie…. Pewnie przywiezie jakiś drobiazg… ale cokolwiek by się nie stało nie przyzna mi się do tego układu. Albo układów, bo kto wie ilu ma takich „dobrych kolegów”.


7 komentarzy:

  1. O ile w ogole wroci. Zostawila jakies namiary, tak na wszelki wypadek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, swojej rodzinie. Uspokajała mnie, żebym była spokojna o nią.

      Usuń
  2. Na razie nie ma czego zazdrościć...
    I tak będzie jeździć jak długo ??
    Powiedzmy do 30 , a potem panowie poszukają innej.
    A ona co ze sobą zrobi ?
    Będzie komuś potrzebna?
    Będzie się staczać coraz niżej i niżej,
    a potem to już nawet za suchą bułkę nikt nie zechce...
    Albo wywiozą ja do burdelu...

    OdpowiedzUsuń
  3. nie potrafię zrozumieć bezmyślności i beztroski wielu kobiet. podpisuje się obiema rękoma pod tym co napisała jasna.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. znam takie dziewczyny tego pokroju..

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic dobrego z tego nie wyjdzie. Żeby nie skończyło się płaczem. Co za przyszłość szykuje sobie taka dziewczyna.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!