Obserwatorzy

sobota, 1 czerwca 2013

Dzień dziecka:)



Z okazji Dnia dziecka życzę wszystkim Dzieciakom, małym i dużym, tym najmłodszym i najstarszym dużo słodyczy i uśmiechu każdego dnia!.
Życzę także mądrych rodziców by nie krzywdzili a dawali dobry przykład.
Ponadto żeby każde dziecko miało swojego zwierzaka!



No tak mądry rodzic... ostatnio słyszałam jak sąsiadka straszy swoje kilkuletnie dziecko, że jak czegoś nie zrobi to zostanie pogryzione przez psy. Czy ona jest mądra? Ja myślę, że chyba inaczej...
Wcześniej słyszałam jak to dziecko wyrażało obawę, że zostanie pogryzione.
Każdy ma prawo wychowywać dziecko według własnego uznania, to jego prawo konstytucyjne... Ale budzenie lęku w dziecku nie jest mądre, tym bardziej, że on głupi...
 
Jednak ja jestem przekonana, że wielkim dobrodziejstwem jest dzieciństwo ze zwierzętami! Pies to wspaniały przyjaciel, uczy lojalności i odpowiedzialności, wspólne zabawy z psem to także ruch, zdrowie. Taka przyjaźń to też poznanie, obserwacja, a więc i rozwój nie tylko intelektualny ale i emocjonalny.
Zwierzę pomaga zapełnić pustkę gdy w rodzinie nie planuje się więcej dzieci.
Zwierze to także obowiązki: nakarmić, wyprowadzić, wyczyścić akwarium zmienić wodę. Dobrze jeśli dziecko ze swojego kieszonkowego będzie kupowało pupilowi np. ściółkę, czy w jakikolwiek sposób finansowo poczuwało się do odpowiedzialności, wyrzekania swoich przyjemności na rzecz zwierzaka. Dlaczego? Bo to twój przyjaciel, nie tylko towarzysz zabaw ale także żywa istota za którą jesteś odpowiedzialny. Nie zależnie czy jest dobrze czy źle, i ile kłopotów ze sobą niesie. Zupełnie jak w rodzinie czy każdej innej społeczności. Zwierzę to także radość, o czym zapomina się gdy są ciekawsze rzeczy np. koledzy, film, gry, internet. A zwierzę to także systematyczność… zmiana piasku w kuwecie, nalewanie do miski, czyszczenie akwarium, spacery… to codzienność która wyrabia systematyczność, i obowiązkowość. 
Nie namawiam do alienowania potomstwa od rówieśników. Czy też poprzestania na jednym dziecku. Ale są takie czasy gdzie ludzie najczęściej z przyczyn ekonomicznych nie dają dziecku możliwości wychowywania się w rodzinie wielodzietnej. Po za tym są rodzeństwa gdzie jest spora różnica wieku. Koleżanki koledzy wspólne spędzanie czasu, ale to nie to samo co domownicy. Oczywiście, moim celem jest ukazanie plusów jakie zwierzak domowy oferuje swoją istotą.
Decyzja czy stać rodzinę na zwierzaka:
Pożywienie. Gotowane czy sypane? Starajmy się by pokarm był bogaty w składniki odżywcze
Nikt tu nie mówi, że kot musi jadać łososia, ale niech podstawą diety nie będzie najtańsza karma...
Miski, nie muszą być z zoologicznego mogą być ze sklepu typu „wszystko za 2,50”, a może znajdzie się coś w szafie, czy na strychu? Podobnie z kuwetką. Smycze, linki.
Ważnym punktem jest także weterynarz: szczepienie, odrobaczanie, kastracja, sterylizacja. A co jeśli zwierzak zachoruje? Czasem leczenie jest drogie, wymaga nakładów energii, cierpliwości… podawanie leków etc. Czy znajdą się pieniądze? Będą chętni do aplikacji leków? Wizyt weterynaryjnych? Pilnowania czasu?
Jakiego zwierzaka wybrać? Pies? Kot? Żółw? Królik?
Kto go będzie wychowywał? Jakie mamy pojęcie o gatunku, rasie?



Zwierzę ma być rasowe? Czy niekoniecznie? Wspólne wybranie ciapka? Czy prawdziwy przedstawiciel rasy z hodowli? Pamiętajmy, że każda rasa ma swoją specyfikę, z którą warto się zapoznać. Ciapek z azylu może stwarzać problemy behawioralne, warto porozmawiać z pracownikiem azylu, ale najlepiej wybrać się z doświadczoną osobą która pomoże dobrać zwierzę do temperamentu, i potrzeb. W azylu są czasem i inne zwierzęta prócz psów i kotów. Warto się zastanowić. Jakie kroki wobec problemów behawioralnych jesteśmy w stanie podjąć by wspólne życie było lepsze?
Adopcja? Czy może dom tymczasowy? DT jest dobrym rozwiązaniem, chodź i ono ma swoje konsekwencje, i plusy.
Ile mamy czasu na zwierzaka? Mieszkamy w domku czy w bloku? Czy wszyscy zgadzają się? Czy są obiekcje?
Co w wakacje? Kto się zaopiekuje zwierzakiem?


Czy będziemy tak organizować wyjazd i takie miejsca wybierać  gdzie można ze zwierzakiem się pojawić, czy gdy zajdzie potrzeba znajdą się pieniądze na hotelik? Czy będziemy musieli zrezygnować z tej opcji…
Pytań jest wiele, ale dobrze jest wszystko dobrze przemyśleć, gdyż żywa istota to odpowiedzialność na lata:
Życie psa, kota to 10 lat. Nawet niektóre żyją 20 lat
Królik: około 7lat, ale zdarza się, że 10
Papużka falista ok. 6lat
Papużki nierozłączki 10 – 15 lat
Rybka głupik pawie oczko 1 - 2
Rybka bojownik 1,5 roku
Ryba dyskowiec, paletka 10 – 18
Świnka morska 7 – 10 lat

23 komentarze:

  1. Moje dzieci były wychowane z kotami :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. dlaczego biedne? Przecież to też szansa na dom, są mądre i dobre domy. Dom to lepsze niż schronisko

      Usuń
  4. Kocham zwierzęta.. jak dzieje się im krzywda nie mogę tego znieść, sama mam psa, już 9 lat, jestem też wolontariuszką w schronisku o dziecka..
    A króliki mogą żyć nawet więcej, królik mojego chłopaka żył 14 lat ! szok..

    OdpowiedzUsuń
  5. ...w Ludziach Lodu jeden z bohaterów miał zapewnione przez Lucyfera, że jego pies będzie żył tak długo jak on. Pięknie by było, szczery oddany przyjaciel na całe życie...

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda, ze dziecko wychowane wsrod zwierzat rozwija sie lepiej. Nie mozna jednak bezkrytycznie brac zwierzaka do domu, kiedy nie ma sie po temu warunkow, kiedy wszyscy pracuja, czesto wyjezdzaja, tylko dlatego, zeby dziecku przyjemnosc sprawic. Najczesciej jest tak, ze dzieciak szybko sie nudzi i odpowiedzialnosc spada na rodzicow, z tym tez trzeba sie liczyc.
    Tak krytykujesz rodzicow, ktorzy ostrzegaja swoje dzieci przed zwierzetami, mowia, ze pies moze pogryzc. Dla mnie to normalne i rozsadne, bo nie kazdy pies lubi obcych i faktycznie MOZE ugryzc. Dziecko powinno o tym wiedziec i nauczyc sie ostroznosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sory ale przestrzeganie to nie jest szantaż! jeśli matka mówi do dziecka:
      - wchodź szybko bo Cię pies pogryzie- dodam, że nie było żadnych psów na klatce. Rozumiem powiedzieć: nie ociągaj się bo nie dostaniesz deseru, czy jakąkolwiek inną karę zamiast tworzenia w dziecku wyimaginowanych lęków!
      Wcześniej słyszałam jak dziecko bało się wyjść z klatki w obawie że zostanie pogryzione. A psów nie było. Dla mnie to chore.
      Co do zwierzaka rodzinnego to także dałam szereg pytań do zastanowienia się przed podjęciem decyzji.

      Usuń
  7. My mamy 3 akwaria i nie sa to gupiki czy paletki:P

    OdpowiedzUsuń
  8. ja wychowałam się z psem, moje dzieci również, a teraz wnuki mają psiaki.oczywiście opieka nad psem to były grafiki, dyżury i takie tam.
    nigdy ani mnie nie straszono pogryzieniem, ani ja nie mówiłam tak do dzieci. jedynie mogłam je przestrzec, żeby nie podchodziły do psa, którego dobrze nie znają. bo inaczej to nie jest ostrzeżenie tylko wpędzanie dziecka w poczucie strachu przed zwierzęciem. a to droga do dalszych lęków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, i uważam, że to zdrowej podejście.

      Usuń
  9. Ja się wychowywałam z psami, ale jak się przeprowadziliśmy do bloków rodzice już nie chcieli żadnych zwierząt. Byłam bardzo zła z tego powodu. Teraz mieszkam u babci i mam jeża i chomika, które bardzo kocham :>

    OdpowiedzUsuń
  10. los zwierząt jest dla mnie bardzo ważny, nie mieści mi się w głowie, że można je krzywdzić, Przez to zdjęcia i tysiące myśli które mi się nasuwają nie będę mogła długo zasnąć.
    Zwierzęta są wyjątkowe. Potrafią kochać bezinteresownie sto razy mocniej niż ludzie, ciesz się za każdym razem gdy widzą właściciela, nie ważne czy minęło 5 minut czy 5 dni. zawsze ich radość jest równie mocna. wiele zwierząt w ciągu roku przygarniam, szukam ich nowego domu, dokarmiam bezpańskie koty. Najchętniej założyłabym schronisko jak wioletta. i pewnie nigdy nie byłabym szczęśliwa widząc tyle niesprawiedliwości i bólu z głupoty zadawanego zwierzętom. P/S różne odchyły ludzie mają. pamiętam jak w dzieciństwie moja ciotka straszyła swoje córki diabłem. Coś w psychice im zostało. . .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój Kulfon ma już 9 lat. jest schorowanym staruszkiem, 2 razy został przejechany bardzo poważnie. cudem przeżył. przeszedł to wszystko dzięki naszej opiece i miłości. ma arytmie, źle zrośnięte tylne łapki i miednicę. Nie wyobrażam sobie naszej rodziny bez niego.

      Usuń
  11. Rewelacyjne zdjęcia! Zwierzęta czynią nas ludźmi, a dzieci wychowujące się ze zwierzętami są bogatszymi emocjonalnie ludźmi. I to jest piękne!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!