Obserwatorzy

piątek, 4 października 2013

Pies czy pies przewodnik?

Uważam że nie ma niczego złego w odwiedzaniu rozmaitych miejsc z pupilem. Oczywiście jeśli pies potrafi się zachować, ale to truizm… zwłaszcza jeśli jest to pies przewodnik.
Innego zdania była obsługa restauracji Blue Cactus mówi Sebastian Grzywacz portalowi gazeta.pl
- Do restauracji Blue Cactus poszliśmy razem ze znajomym. Szła burza, więc chcieliśmy wejść do środka i coś zjeść. Pani z obsługi nam nie pozwoliła. Zawołałem menedżera. "Nie, bo nie" - usłyszałem. Zacytowaliśmy Ustawię o rehabilitacji społecznej i zawodowej. Na nic to się zdało. Po 15 minutach słownej przepychanki zrezygnowaliśmy - opowiada Sebastian Grzywacz.
- Razem z moją dziewczyną i naszymi przewodnikami często chodzimy do restauracji. Wszędzie jesteśmy traktowani po królewsku i nikomu nie przeszkadzają nasze psy. Często dostają miski z wodą. Nie mogę narzekać, natomiast w marketach też nigdy nie miałem problemów - mówi mężczyzna.
Restauracja tłumaczy się brakiem miejsc…
Jednak zostańmy przy temacie pojawiania się w lokalu z psem sięgnijmy do prawa co ustawa mówi:
Art. 20 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz. U. z 2011 r. Nr 127, poz. 721, z późn. zm)
1. Osoba niepełnosprawna wraz z psem asystującym ma prawo wstępu:
1) do obiektów użyteczności publicznej, w szczególności: budynków i ich otoczenia przeznaczonych na potrzeby administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym, świadczenia usług pocztowych lub telekomunikacyjnych oraz innych ogólnodostępnych budynków przeznaczonych do wykonywania podobnych funkcji, w tym także budynków biurowych i socjalnych; (…)

Ignorantia iuris nocet – nieznajomość prawa szkodzi o czym przekonał się sklep Carrefour który odmówił niewidomej Jolancie Kramarz poruszającym się z psem przewodnikiem wejścia do sklepu. Przykra sytuacja miała miejsce w listopadzie 2007 roku. Sprawa skończyła się pozwem za naruszenie dóbr osobistych. Po trzech rozprawach sądowych Carrefour zawarł ugodę z poszkodowaną… Pełnomocnik sklepu "wyraził ubolewanie" i przekazał 10 tys. zł na rzecz fundacji Vis Maior. – jak dla mnie żenada!

 źródło1Przepisy 2źródło 3 obrazek z internetu. 

10 komentarzy:

  1. A moze by takpoznac druga strone medalu? Nie wszystko jest takie czarno-biale, jak sie wydaje na pierwszy rzut oka:
    http://pokazywarka.pl/m8x46i/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie chcę wnikać w spór, w coś czego nie byłam świadkiem, publikując wpis najbardziej interesuje mnie opinia na temat korzystania z pewnych miejsc w towarzystwie psa. Z tego co obserwuję miejsca związane z żywnością mają jakąś fobię i głęboko zakorzenioną niechęć do wprowadzania czworonogów. Ale są i miejsca gdzie nikt nie miał nic przeciwko....
      A miejsca opisane w ustawie dotyczące opieki zdrowotnej? Sama nie wiem czy jakbym zobaczyła psa w szpitalu to co bym poczuła...

      Usuń
    2. ...jak to mówią kij ma dwa końce, a prawda leży po środku. Ot co...

      Usuń
    3. Niby tak, jednak nie będę wnikała w to kto miał racje bo mnie tam nie było...

      Usuń
  2. Długa droga przed nami, bo niestety w tym temacie jesteśmy jeszcze daleko w lesie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potężne tabu! Sama nie wiem jakbym zareagowała widząc psa w szpitalu...

      Usuń
  3. Pewnie jeszcze dużo czasu minie, aż będzie normalnie. Ale są pozytywne wyjątki :) ostatnio byłam z koleżanką na spacerze z jej labradorkiem i usiadłyśmy (jeszcze wtedy w ogródkach) w knajpie, żeby napić się czegoś ciepłego ( a było już dosyć chłodno). I wyszła kelnerka, zawołała nas do środka i dała pieskowi wodę w misce, do tego porządnie go wygłaskała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak nie raz pisałam o fajnych miejscach! Robiłam zdjęcia nawet fotorelacje:

      http://czerwonafilizanka.blogspot.com/2013/04/restauracja-klub-atlantis.html

      Są przyjazne miejsca, oczywiście i uważam, że dobrze jest je promować:) jak są dla nas na plus to my im darmowa reklamę!
      Niestety Atlantisa już niestety nie ma... mają otworzyć jakiś "Lochness" czy jakoś tak z przystępnymi cenami... trzeba sie wybrać:D Bo jestem zakochana w tym wystroju:D

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!