Obserwatorzy

środa, 18 grudnia 2013

Prosze sie ze mnie nie śmiać…

Nieniejszy list jest wyrażeniem moich pragnień… które choć są nie możliwe do spełnienia na dzień dzisiejszy i nie znam osobiście Mikołaja który władny byłby ziścić o co proszę, ale niespersonalizowany Mikołaj, którego równie dobrze ktoś inny może nazwać losem przypadkiem lub siłą wyższą… to właśnie do niego kieruję ten list.

Drogi Mikołaju, jestem tak szarą i bezbarwną osobą, że w natłoku swoich obowiązków i innych życzeń zapominałeś o mnie, lub po prostu brakło czasu. Jednocześnie wierzę, że „co się odwlecze to nie uciecze” i dotrzesz do mnie.

Jako, że koleżanki blogerki popełniły podobne „wisch list” wobec tego czuję się usprawiedliwiona z zarzutu infantylności. Przecież marzyć może każdy…

By nie przedłużać pozwolę sobie zacząć moją listę:


1)      Warunki i możliwość bym w końcu miała swojego upragnionego, wymarzonego i wyśnionego… żeby był mój, i żeby mi nikt nigdy go nie zabrał… nie przyszedł po swoje… tyle się napłakałam rozstając z de facto nie swoimi psami… myślę, to czas najwyższy bym miała swojego!


na zdjęciu ETERNAL FLAME Sentinel źródło klik

2)      Jako stara panna bez wizji na ożenek proszę uprzejmie o zmianę tej sytuacji. Tylko błagam! Żadnych palantów! Mamisynków, zwichrowanych, czy w jakikolwiek inny sposób niedostępnych bo zwyczajnie nie mam na nich czasu ani sił! Nie mam w końcu nie wiadomo jak ogromnych wymagań….

Proszę przede wszystkim by to uczucie było dojrzałe i obopólne. Czuję się tak przeraźliwie samotna… niczym Kain skazany na samotność za Abla….


3)      Nowy laptop:

4)      Gorset…

 

Jak widać lista nie jest długa… mimo, że małe nadzieje, na zrealizowanie wierzę że to kwestia czasuJ. Lista mogła by być dłuższa, ale po co przedłużać skoro najważniejsze wymieniłam. Reszta niknie… niczym odległe piętra piramidy…

10 komentarzy:

  1. Z jednym musze sie nie zgodzic, panna tak, ale dlaczego zaraz STARA? I bez wizjii? Wizje zawsze sa w zasiegu reki.
    Ale ogolnie zycze, zeby Mikolaj nie przeoczyl Twojego listu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jakież ja mam wizje jak pomyślę o tych randkach, o "biurze" w którym byłam nie wspomnę.... nadzieję, tracę...

      Usuń
  2. Mikołaj, to dobry staruszek :)...i Twój list na pewno przeczyta :)i życzę Ci żeby spełnił Twoje marzenia, tym bardziej, ze to faktycznie skromne prośby.
    I jeszcze jedno...nie wyzywaj siebie od starych...na to jeszcze masz czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* no tak jak popatrzeć po moich koleżankach prawie wszystkie żonate, dzieciate... a ja co;/

      Usuń
  3. podobno spelnienie marzeń to kwestia nastawienia danej osoby....

    OdpowiedzUsuń
  4. oj gorset to i ja bym chciała, zaczęłam przeglądać nawet w sklepach, ale jak na razie chyba odpuszczę, święta mnie wykańczają finansowo :P:P :)
    zyczę Ci spełnienia tych wszystkich marzeń, a facet na pewno się znajdzie:) ja na swojego czekałam bardzo długo, pojawił się w najmniej oczekiwanym momencie, wkurza mnie niezmiernie, ale co tam:) nie ma ideałów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gorsecik piękna sprawa... najbardziej chciałabym go dostać od faceta:)

      Usuń
  5. ...zgadzam się ze wszystkimi punktami, no może ten dotyczący męża opuszczę ^^. Aha i jeśli tak wyglądasz w gorsecie, to jestem za musisz kupić na 100 procent ^^...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!