Obserwatorzy

poniedziałek, 26 maja 2014

Świat Tiny


Zacząłem myśleć, że abym mógł działać skuteczniej, muszę dowiedzieć się więcej o funkcjonowaniu pamięci.
      W więc, czym naprawdę jest pamięć? Większość ludzi myśli o niej w odniesieniu do nazwisk, twarzy, numerów telefonów itp. Jednak chodzi tu o wiele, wiele więcej. Pamięć jest podstawową właściwością wszystkich żywych organizmów. Jest zdolnością systemów biologicznych do przenoszenia w czasie pewnych elementów doświadczenia. Nawet mięśnie mają pamięć, co widać po tym jak zmieniają się wskutek ćwiczeń. Najważniejsze jednak to, co robi w tym zakresie sam mózg, jak składa nas w całość i jak pozwala naszej przeszłości określać naszą przyszłość. W olbrzymiej części to pamięć decyduje o tym, kim jesteśmy, a w przypadku Tiny wielką częścią tego, co weszło jej w drogę, były wspomnienia wykorzystania seksualnego.
      Przedwczesne naładowanie erotyką i seksem interakcje z mężczyznami były u Tiny bezpośrednia pochodną wcześniejszego wykorzystania, rodzajem pamięci. Zacząłem rozważać, w jaki sposób mózg tworzy „skojarzenia”, gdy dwa wzorce aktywności neurologicznej występują jednocześnie i w powtarzalny sposób. Na przykład, jeśli pobudzenia nerwowe przez widok wozu straży pożarnej i dźwięk jego syreny współwystępują wiele razy (aktywacje wizualnych i słuchowych dróg i ośrodków nerwowych) to do tej pory oddzielne łańcuchy neuronów wytworzą między sobą połączenia synaptyczne, wiążąc się w jedną, wzajemnie sprężoną sieć. Z chwilą wytworzenia się połączeń między ośrodkami wizualnym i słuchowym, stymulacja w określony sposób jednego z nich (Np. dźwięk syreny) aktywuje też wizualne części drugiego (pamiętające obraz wozu straży pożarnej) i taka osoba niemal automatycznie ujrzy w wyobraźni wóz strażacki. (…)
Wszystkie przeżyte wcześniej i spoczywające w sieci neuronówdoświadczenia tworzą „dyskietki” pamięci, z których korzystamy na bieżąco do wyłapywania sensu każdej napływającej informacji. Dyskietki takie tworzą się w całym mózgu na różnych poziomach, a ponieważ sygnały docierają najpierw do najniższych, najbardziej prymitywnych struktur, większość z nich nie jest dostępna przytomnej świadomości. Na przykład Tina niemal na pewno nie zdawała sobie sprawy z dyskietki rządzącej wzorcem jej interakcji z mężczyznami, która podyktowała jej seksualne zachowanie wobec mnie na pierwszej wizycie. Co więcej, wszyscy zapewne znamy doświadczenie podrywania się z miejsca na jakiś nagły bodziec. Dzieje się tak, gdyż nasze ośrodki reakcji na stres mają wpisane informacje o potencjalnych zagrożeniach i torują drogę jak najszybszej reakcji, zanim kota zdąży rozważyć jakie działanie podjąć. Jeśli mieliśmy, tak jak Tona, ciężkie stresujące doświadczenia, to wszystko, co w jakiś sposób przypomina je lub ich kontekst, działa na nas równie potężnie i wywołuje reakcje napędzane tak samo nieświadomymi procesami.

    Oznacza to również, że wcześniejsze doświadczenia będą miały dużo większy wpływ niż późniejsze. Mózg stara się zrozumieć świat szukając wzorców. Kiedy łączy pasujące do siebie na stałe połączone wzorce kwalifikuje je jako „normalne” lub „spodziewane” i odwraca od nich świadomą uwagę. I tak na przykład gdy pierwszy raz w życiu umieszczano Cię w pozycji siedzącej, zwracałeś uwagę na nowe doznanie nacisku na pośladkach. Twój mózg uczył się odbierać nowy rodzaj nacisku w skojarzeniu z normalną pozycją siedzącą i za pomocą systemu sensomotorycznego tak równoważy ciężar, by siedzieć prosto. Gdy już to opanował, przestał kierować uwagę na nacisk odczuwalny w pośladkach i dziś, dopóki jest Ci wygodnie lub dopóki krzesło ma kształt dopasowany i bez nierówności nie zwracasz uwagi na utrzymywanie prostej pozycji ani na nacisk, jaki wywiera podłoże.

8 komentarzy:

  1. Ciekawa część. Jednak nadal nie mogę się doczekać jak poradzi sobie z Tiną i jej problemem (o ile w ogóle) :).
    Daj znać co u Ciebie! Ja z rzeczami?
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo dalsza część. Dziś postaram się o wizytę u prawniczki, bo mój termin odległy... jak na razie mam psa - i związane z nim "atrakcje"... co też utrudnia mi niektóre kroki...

      Usuń
    2. Oj, co się dzieje z psiakiem? Chodzi o Rodo?

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe.
    Świetna książka...
    Chciałam zapytać co u Ciebie prywatnie, ale widzę ,że napisałaś...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!