Obserwatorzy

sobota, 28 lutego 2015

Co dobre szybko sie kończy




Wszystko co zaczyna się dziać musi mieć swój kres. Niestety nie inaczej stało się z moim kursem: zaczynaliśmy w grudniu jako grupa dwunastu osób nieco podzielonych przez kierunek szkolenia. Organizatorzy zastosowali najlepszą solucje w postaci połączenia obu profili. Dziś  wdzięczna jestem grupie walczącej o ten kierunek na który się nie zapisałam, bo dostaliśmy fajniejszego trenera – nienawidzę tego określenia. Facet może i rubaszniejszy, jednak technika ta pozwalała mu bezbłędnie skupiać na sobie uwagę… robił to po prostu psychologicznie. A nie krzykiem, i bezużytecznymi dla nas jałowymi gadkami. Jak poprzednik. No moje zdanie jest takie.
Najbarwniejszą postacią seminarium był starszy Pan który dostarczał nam emocji, toteż dorobił się wielu przydomków: „leśny dziad”, „śmierdzący dziadek”, „ZZ Top”…starszy Pan zamiast przykładem świecić psuł powietrze, krótko mówiąc nie tylko z kulturą ale i z higieną na bakier. Nie dla wiedzy, czy pomocy jaką niesie ten projekt zapisał się ten Pan… mam wrażenie że dla jedzenia darmowego… słodkości, kawa herbata, obiad chyba to najbardziej interesowało tego Pana. Miał w nosie że rozbija zajęcia nagle wchodząc i goszcząc się słodkościami i kawą… nie mówiąc już o nękaniu telefonami menagerki projektu… próbował zwrócić na siebie uwagę pisząc dziwne maile do uczestników projektu…
W końcu została podjęta decyzja o wykreślenia „Pana tofu” (stwierdził że jest wegetarianinem, dyktował jakieś listy tego czego nie jada, a gdy dostał tofu zwykł zrobić awanturę!) ze szkolenia. Powodem była zbyt duża ilość opuszczonych zajęć. Owym wykluczeniem wykreślony kursant się nie przejmował. W końcu on nie na jakieś wykłady a na jedzenie przyszedł… bezczelnie dalej chodził… przywłaszczył sobie nawet laptopa jednego z uczestników z którym to nawet się kłócił. Miażdżącym chamstwem była kradzież obiadu trenera. Otworzył pudełko i oświadczył że zje ziemniaki i surówki a mięso i sos może zjeść – powiedział do trenera.  W końcu ochrona została poinformowana by nie wpuszczać intruza. Oj afera była nazajutrz gruba… nie obyło się bez policji…
Biedna menagera projektu… niestety najbardziej to ona ucierpiała na zamieszaniu gdyż leśny dziad nęka ją telefonami… jednak bardziej przykrą sprawą jest fakt że miejsce borowego dziada zająć mógł ktoś kto wykorzystał by szansę! W dodatku z pocałowaniem ręki.
      Na zakończenie usłyszałam mnóstwo miłych słów, życzeń… to ogromnie miłe… w sumie pierwszy raz się spotkałam by ludzie byli tak mili, fajni… zapamiętam ich jak najlepiej wiecznie uśmiechniętą Agnieszkę, Monikę sąsiadkę siedzącą obok, Witka z którym o filmach gadałam, Krysię tyle miłego od niej usłyszałam, Elżbietę – ułożoną, elegancką damę w każdym calu! Gosię kochaną! Olę – z nią się najbardziej zakumulowałam, Sławka – bardzo ciekawy mądry człowiek, no i Bożencię…sporo przegadałam także z nią na temat odżywiania!

Na koniec się dziewczęta postarały, przygotowały słodkości:





     Grupa zgrana, poznałam kilka osób, kontakty zostały… wybraliśmy się w kilka osób do knajpki, ot fotki które zrobiłam, naturalnie bez osób bo mogły by sobie nie życzyć.... z resztą ja fot nie lubię, wolę po drugiej stronie aparatu stać:



















No i rozeszliśmy się, rozjechaliśmy każdy w swoją stronę...
 Mam nadzieje że sie jeszcze kiedyś spotkamy: Ola, Sylwia, Witek, Sławek, Monika, Krysia, Aga, Ela, Bożena, i Aga....
Mam też nadzieje że będę kiedyś na szkoleniu tego drugiego trenera... wiem że mógłby wiele nauczyć przekazać! - świetny, mega mądry człowiek, cieszę się że spotkałam tych ludzi na swojej drodze.
Pozdrawiam i ślicznie za wszystko dziękuję! 

36 komentarzy:

  1. Bardzo pozytywnie wyrazasz sie o tym szkoleniu. Na ogol bywa nudno, a i towarzystwo jest rozne. Mialas szczescie, ze spotkalas ciekawych i sympatycznych wspolkursantow, to nieocenione. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że cała nasza jedenastka miała szczęście:)) mam nadzieje że kontakty nie umrą śmiercią naturalną...

      Usuń
  2. Widzę, że szkolenie bardzo Ci się podobało :) Pomijając ten jeden "element"... Super! :*
    Mam nadzieję, że kontakty z ludźmi się nie urwą i nowe znajomości przerodzą się nawet w przyjaźń.
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkolenie jak szkolenie... nie było złe choć tego trenera stać na więcej! TEż bym chciała by kontakty sie nie urwały, a zacieśniały... dziękuję kochana :*

      Usuń
  3. A to było szkolenie na jaki temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawodowe:)) nie chce pisać szczegółów.

      Usuń
  4. Torcik wygląda bosko:) chyba był pyszny...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszności zajadaliście na koniec kursu ;) Najważniejsze, że jesteś z niego zadowolona i moze jakieś profity z tego będą?

    OdpowiedzUsuń
  6. to bardzo miłe spotkać tyluu przyjemnych ludzi:) A co to był za kurs?

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to taki zawodowy projekt po którym jest trzymiesięczny staż:))

      Usuń
  7. Fajnie,że jesteś zadowolona z kursu i znajomości :) ale pyszności były na koniec :))) mniam!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tam lubue kursy i szkolenia zawsze fajne osoby spotykam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie tak być szczęśliwym z czegoś.Dobrze że udało się.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. To, że szkolenie świetne, to na pewno plus, jednak obecność Leśnego Dziada też swoje plusy miała - na pewno dostarczał rozrywki i klimacik taki weselszy się zrobił ;-) No i szkolenie na pewno dłużej zostanie w pamięci. Z doświadczenia wiem, że takie typy zwykle podnoszą poziom emocji, a gdzie są emocje, tam czas szybciej płynie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem więcej nerwów czy śmiechu? ciekawe z tymi emocjami:)) mam nadzieje że kontakty sie nie urwą:))

      Usuń
  11. Coś się kończy, coś zaczyna...
    Pyszności mieliście :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety tak to już jest, że kultura ostatnio tak jakoś wymięka....
    Nie wiem czym to jest spowodowane ale ludzie zachowują się okropnie. Ale cieszę się, że kurs jako tako się udał :)

    MS journalistic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat na szkoleniu miałam samych świetnych ludzi i tak zapamiętam ten szkoleniowy czas:)

      Usuń
  13. Mam nadzieję, że kontakty się nie pozrywają :) Super, że się dobrze bawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety wszystko ma swój koniec, ale najważniejsze, że poznałaś wspaniałych ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O mniam! Wszystko wygląda przepysznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystko co dobre szybko się kończy :-) Ale za to przed Tobą kolejny rozdział w życiu, który możesz wykorzystać najlepiej jak potrafisz!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!