Obserwatorzy

czwartek, 26 lutego 2015

Stara Mydlarnia - Chocolate & Orange Shower Gel

Żel kupiłam w sklepie sieci „Natura” skuszona zapachem, oraz chęcią posiadania czekoladowego kosmetyku pielęgnacyjnego. Za swój zakup zapłaciłam 12 złotych – dużo? Mało? Ale najważniejsze czy żałuję wydanych pieniędzy?





Co mówi producent:

CHOCOLATE & ORANGE Odżywczy żel pod prysznic o zapachu czekolady z dodatkiem olejku ze słodkiej pomarańczy. Żel przeznaczony do codziennej pielęgnacji, poprawia samopoczucie, stymulując produkcję endorfin. 250 ml




Moja opinia:

Żel znajduje się w ładnej butelce, podoba mi się ta złota zakrętka ożywiająca całość, która ogólnie wygląda zachęcająco.
Opakowanie mieści 250 ml gęstego nie chcę użyć słowa „żel” gdyż to słowo odzwierciedla rolę jaką pełni, a konsystencja kojarzy mi się właśnie z bardzo gęstą polewą czekoladową.
Zapach czekoladowy przełamany pomarańczą. Kosmetyk jest bardzo gęsty, pienić się nie lubi zbytnio zapach intensywny uprzyjemnia mycie, działanie ma delikatne. Skóra jest wygładzona, natłuszczona lekko ale niestety nie jest to taka świeżość jakiej oczekuję, nie pachnę tak intensywnie i tak długo jak bym chciała co poczytuję na minus temu żelowi. Nie używam go ciągle, lubię zmieniać żele.

Plusy:

+ witamina e w składzie
+ witamina B5
+ ekstrakt z kakaowca
+ odżywia skórę
+ przyjemny zapach

Minusy:

- dostępność
- nie daje takiej świeżości jakiej oczekuję od żelu

Na produkcie znalazłam znaczek z króliczkiem „animal friendly” ale czy to znaczy że firma deklaruje iż produkt nie był testowany na zwierzętach?!  Poszperałam i co znalazłam:


„Stara Mydlarnia nie odpowiedziała na żadnego z dziesiątek maili dotyczących polityki nietestowania na zwierzętach, wysyłanych przez co najmniej kilka do kilkunastu osób.” źródło

40 komentarzy:

  1. Nie lubie jak zel pod prysznic sie nie chce pienic ;(

    Ale kosmetyki o zapachu czekolady uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak z króliczkiem to nie powinno być testowane na zwierzętach... Nie miałam do czynienia z tym produktem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nie wiadomo... gdyby nie króliczek to nie drążyłabym tematu....

      Usuń
  3. Ciekawa musi być ta konsystencja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. po ostatnim zakupie w starej mydlarni jakos jednak firma mnie nie przekonuje;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mieli kiedyś świetną maseczkę którą sie podgrzewało.... uwielbiałam tę saszetkę, niestety wycofali...

      Usuń
  5. Kusi, głównie ze względu na zapach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie oczekuję od każdego żelu świeżości, to jest przecie związane z zapachem a ja bardzo lubię takie cięższe czekoladowe, kremowe i kwiatowe. Orzeźwiające też lubię ale latem, szczególnie pomarańczowy żel ziaji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chodzi mi o zapach ale o uczucie po umyciu jakie zostawia, ale to kwestia subiektywna:))

      Usuń
  7. bardzo fajny, ciekawa jestem zapachu

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś mnie nie kuszą czekoladowe propozycje,
    wolałabym ziołowe...
    Ale to kwestia gustu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zawsze zimą mam chętkę na czekoladowe kosmetyki, jednak do żelu pod prysznic to średnio przykładam wagę. Myślę, że ma tak krótki kontakt z nasza skórą, że na pewno zadziała jak na umarłego kadzidło. Ostatecznie wybieram naturalne mydła, których mamy wielką różnorodność :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę Cię.. te chwile pod prysznicem... te chwile gdy już sie umyjesz... piękny zapach towarzyszy... czasem ubrania przechodzą tym zapachem... - to lubię:))

      Usuń
  10. Ja go tam bym go wyprobowala i używała jako drugie mycie. Zapach jest moze podobny do delicji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm może mniej cytrusowy, bardziej czekoladowy... ciężko mi opisywać zapach... to nie to samo co samej poniuchać... i to zawsze polecam przed zakupem.

      Usuń
  11. Może gdyby nie ta pomarańcza skusiłabym się na wgląd mojej ciekawości, jednakże chyba odpuszczę :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię jak żel nie daje uczucia świeżości, nie pobudza do życia, dla nie się nie nadaje :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam połączenie czekolady i pomarańczy... używałam płynu do kąpieli Luksji o takim zapachu i pachniał jak czekoladowe delicje, cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba zdecydowałabym się na zakup dla samego zapachu :) Mimo, że lubię uczucie świeżości... więc trochę szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używałam olejek ze Starej Mydlarni o zapachu czekolady i pomarańczy i byłam zadowolona. Teraz mam wersję z białą czekoladą i żałuję, że nie wzięłam tego, co zwykle. :/ Tym razem zapach nie powala. Jest bardzo mdły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi biała czekolada sie podoba:)) szkoda że w naturze taki mały wybór żeli pod prysznic tej marki

      Usuń
  16. Fajna ta czekoladka, ale szkoda, że się nie chcę pienić ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie szaleję za takimi 'jedzeniowymi' zapachami :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!