Obserwatorzy

środa, 30 grudnia 2015

12 powodów by nie strzelać w sylwestra:)

W 850 włoskich miejscowościach zabroniono odpalania fajerwerków i petard, nie zastosowanie sie do zakazu może skutkować karą do 500 euro. Do wprowadzenia ograniczenia przyczynili sie obrońcy praw zwierząt którzy w apelu powołali sie na statystyki pokazujące iż właśnie w sylwestrową noc ginie z przerażenia tysiące psów i kotów żródło klik
                                                        

A u nas pewnie większość sympatyków wystrzałów już ma... inni zaopatrzyć sie mają zamiar we wszelakiej maści wynalazki robiące cuda na niebie... część owych towarów jakie ludzie kupują (petardy) robi jedynie hałas... Huki, wystrzały są źródłem panicznego lęku zwierząt domowych, dzikich które po prostu nie wiedzą co sie dzieje.



Ja nie byłam nigdy fanką wystrzałów... zważywszy na mnogość szkód i zła jaki generują:

1) nieumiejętne obchodzenie sie z nimi jest przyczyną wielu tragedii do jakich dochodzi każdego roku. Alkohol, fajerwerki mogą prowadzić do tragedii której skutki ciążą całe życie...


2)  dramat zwierząt dzikich, wolno bytujących a także domowych... dezorientacja, przerażenie... jest ogromne... taki pies, kot może uciekając wpaść pod auto...


3) U wielu osób huk wywołuje stany lękowe, strach i niepokój, ale również poważniejsze skutki - wymienia doktor Bogusław Paradowski, wojewódzki konsultant ds. neurologii.źródło klik

4) To m.in. zaburzenia systemu nerwowego, które mogą prowadzić do przewlekłych chorób układu nerwowego.źródło klik

5) Nadmierne wdychanie oparów może skutkować też podrażnieniem nerwu węchowego.źródło klik

6) Sam hałas fajerwerków to około 110 decybeli, podczas gdy na ból narażeni jesteśmy już przy 90 decybelach.źródło klik

7) U dzieci w wieku przedszkolnym głośne wystrzały mogą prowadzić do stanów lękowych i niespokojnego snu, w konsekwencji odcisnąć trwałe piętno na psychice - dodaje dr Paradowski.źródło klik

8) W przypadku starszych osób huk może przywołać traumatyczne przeżycia, na przykład z czasów wojny.źródło klik

9)W Mediolanie argumentem za zakazem jest rekordowy w tym roku poziom smogu. Masowe eksplozje pirotechniczne, jak się uważa, pogorszyły i tak fatalną sytuację.źródło

10) Ludzie puszczają z hukiem dymem i smrodem naprawdę spore pieniądze...



11) Smród... noworoczny poranek co tu gadać co tu kryć... oddychać sie nie da.
12) Bałagan...


Rozumiem że sylwestrowe niebo może swymi efektownymi kolorowymi błyskami wprawiać w zachwyt, jednak biorąc pod uwagę powyższe punkty pozostaję przeciwniczką pirotechnicznych rozrywek. 

62 komentarze:

  1. Ja to wszystko wiem, ale sprobuje przemowic do maloletniego imbecyla, ktory na wlasne zyczenie chce ogluchnac i pozbyc sie obu rak. A przy okazji zatruc zycie innym i przestraszyc zwierzeta na smierc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki za powodzenie Twoich działań...

      Usuń
  2. Jestem przeciwna odpalania miliarda fajerwerków wszędzie gdzie jest chociaż metr kwadratowy wolnej przestrzeni. Irytuje mnie to straszliwie. Przez dobre kilka lat kiedy moje dziewczyny były malutkie wyły jak opentane w każdy Sylwester. Dodatkowo, mieszkam koło ogromnego parku i większość mieszkańców zamiast pójść do niego (wystarczy przejść przez osiedlową ulicę) puszczają race na parkingu koło samochodów to co się dzieje to pandemonium....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehhhh.... chciałabym by to zakończyli raz na zawsze... dwa lata temu w moim mieście gdzie wtedy mieszkałam do połowy stycznia naparzali... coś potwornego.... tyle kasy przepuszczają w hukiem i smrodzie...a podobno biedny naród...

      Usuń
  3. Ale to nie tylko o miastowe/domowe zwierzaki chodzi. Z nami żyją inne stworzenia, szczególnie w małomiasteczkowych środowiskach czy na wioskach gdzie również się strzela. Płoszymy, dezorientujemy dzikie zwierzęta, mieszamy im zmysły, porzucają młode u uciekają - to podstawowy scenariusz wielu gatunków.
    Stałam kiedyś nad pewnym miastem w górach. Naskarpie. Oglądałam sztuczne ognie. Krótko. Wiesz dlaczego? Bo nagle całe miasteczko zajęło się gęstą mgłą z dumy i smrodu spalenizny. A potem to opada i my to wdychamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. toć wspomniałam o zwierzętach dzikich i wolno bytujących...
      kiedyś latem szłam na spacer z psem... normalne zwykłe popołudnie... z tym że pewna rodzinka świętowała hucznie... nie robiąc sobie nic z tego że komuś może przeszkadzać... że ktoś z daleka przyjechał by słyszeć szum fal, że może ktoś sie bać, że zwierzęta... co tam... najważniejszy własny czubek nosa...

      Usuń
  4. ja nie lubię huku petard i bojkotuję je

    OdpowiedzUsuń
  5. Powinni wprowadzić zakaz jak np, w niektórych regionach we Włoszech.

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie nie lubię hałasu, jaki powodują te wszystkie petardy i tego syfu zostawionego na ulicach ;/ no a zwierzęta najbardziej przy tym cierpią...

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, ze nie wszyscy to rozumieją. Dla mnie wystarczające jest to, że w odległości około 3km od mojego osiedla jest schronisko dla zwierząt. Nigdy nie strzelałam i nie mam zamiaru. Kupuję co najwyżej zimne ognie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biedne schroniskowe bidy... aż płakać sie chce jak w tedy dopiero muszą cierpieć... zimno samotność i ten strach ból.... powinni zakazać... oszczędzić tym stworzeniom dodatkowych cierpień

      Usuń
  8. Mnie nie trzeba ani kednego powodu. To oczywiste jest po prostu. Bardzo mi szkoda tych zwierzat i stresu jaki musza przechodzic w sylwestra. Ba! Kilka dni przed nim i po nim rowniez. Bo przeciez masa ludzi "testuje" swoje petardy wczesniej, ale po Nowym Roku strzela dalej :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś tego nie było i ludzie witali nowy rok równie hucznie, bez potrzeby wywalania w niebo kupy kasy, smrodu itp.
    Mój kot boi się, ale zauważyliśmy, że jak jest w domu, to mniej reaguje na wybuchy. Tym niemniej jestem przeciw.
    A imbecyli, którym odrywa lapy, czy się poparzą - nie żal mi wcale. Trudno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brak mi słów.... chciałabym by ludzie przestali raz na zawsze tych pirotechnicznych rozrywek

      Usuń
  10. Ja to w ogóle jakoś nie przepadam za tymi całymi fajerwerkami. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ataki szału gdy tylko zaczynaja walić jak opętani.

    OdpowiedzUsuń
  12. najgorsze jest to dla zwierząt, ja u siebie nigdy nie strzelam

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój labek jest totalnie odporny na hałasy, nawet nie zauważa że coś strzela, natomiast dwa małe kundelki które mamy są totalnie przerażone, siedzą biedaki pod stołem albo na kolanach i się trzęsą. Strzelanie w Sylwestra mogę zrozumieć w miejscach do tego przeznaczonych i przez max godzinę około północy, jeżeli już ktoś absolutnie musi. Niestety w praktyce wygląda to tak, że strzelają wszędzie gdzie chcą i to przez kilka dni. Głupota totalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w miejscach przeznaczonych czyli?

      Usuń
    2. Tam, gdzie nikomu nie zagrażają. Parę razy byłam na imprezie sylwestrowej plenerowej np organizowanej przez miasto i było mnóstwo idiotów strzelających petardami pośród tłumu...

      Usuń
    3. to stwarzanie zagrożenia dla zdrowia i życia... hehhh... zastanawiam sie nad takim miejscem... myślę o takim gdzie w pobliży w ogóle nie ma zwierząt ani dzikich ani domowych...

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  14. ja lubiłam podziwiać fajerwerki,te co na niebie tak ładnie wyglądają
    sama nigdy nie strzelałam ze strachu że mi ręce urwie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie strzelam ale boje sie ogromnie że coś mi sie stanie że spadnie na mnie coś lub nadepnę i zrobi mi krzywdę

      Usuń
  15. Sama nie strzelam i u mnie z rodziny również nikt tego nie robi. ale niestety jest mało osób, którzy przejmują się tym, że zwierzęta się tego boją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie tylko zwierzęta... ludzie też cierpią: bród, smród, szkodliwość oparów...no cóż... niektórym zbyt trudno spojrzeć dalej niż na swój czubek nosa...

      Usuń
  16. Ja zawsze oglądam te wszystkie pokazy z zatkanymi uszami, ale znam psa który jak słyszy fajerwerki to normalnie podchodzi żeby oglądnąć i w ogóle się nie boi. Raczej widać u niego takie zaciekawienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda że ten pies to raczej rzadkość... Rodo jest TTB - to naprawdę odważne psy a jednak w sylwestra sie boi...

      Usuń
  17. Czytałem parę dni temu, że w około 850 włoskich miast jest zakaz strzelania, a zamiast tego władze promują puszczanie (łatwo biodegradowalnych, jak się domyślam) lampionów. W Polsce z tą mentalnością jesteśmy bardzo do tyłu. Oczywiście też jestem przeciwny strzelaniu petardami itp.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój zwierzak też się bał huku wszelkiego rodzaju petard.
    Nie lubię tego rodzaju rozrywki.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  19. jestem zdecydowanie przeciwko petardom. moje zwierzęta boją się hałasów. na szczęście będą od niego odseparowane, w domu gdzie jest cicho. myślę, że smacznie prześpią sylwester.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życzę by każdy zwierz był odseparowany od wrażeń jakie dają fajerwerki

      Usuń
  20. Jestem totalną przeciwniczką petard i fajerwerków. Boję się o nasze 4 chiuhuahua jak one to przeżyją i był to jeden z powodów dla których zrezygnowaliśmy razem z mężem z wyjścia
    na huczną imprezę sylwestrową. Nie mogłabym ich zostawić samych sobie :)U nas jakby każdy miał zapłacić 200 euro kary to by się też zastanowił :)

    OdpowiedzUsuń
  21. My siedzimy w domu w Sylwestra i nasze trzy pieski i kot będą z nami w salonie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobry wpis, trzeba też zwrócić uwagę na to co czują zwierzęta. :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dlatego ja od lat nie kupuję fajerwerków, zamiast tego stawiam na chińskie lampiony podpalasz leci w górę w absolutnej ciszy-raz, ze cicho, a dwa, że nawet dłużej go widzisz niż kiluksekundowy wybuch, a trzy, ze nawet wychodzą taniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lampiony są ekstra, ale jak zawieje to mogą gdzieś wylądować i wzniecić pożar. Było o tym swego czasu głośno w mediach...

      Usuń
  24. Mnie najbardziej denerwuje puszczanie petard nie o samej północy, a już przez cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w mieście w którym poprzednio mieszkałam strzelali przed sylwestrem do... połowy stycznia... myślałam że już chyba nie przestaną... że etż im nie szkoda pieniędzy na takie coś...

      Usuń
  25. Bardzo ważny temat! Fajnie, że się go podjęłaś! Wszyscy chcą fajnie spędzić Sylwestra, myślą o nim przez długi czas...a nie myślą o tym ile szkód moga zrobić fajerwerki.

    Fakt, niebo wygląda cudownie i magicznie. Ale słyszałam, że coraz więcej miast odchodzi od puszczania ich podczas sylwestrowej nocy.

    SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2016 ROKU. SPOKOJU, ZDROWIA I RADOŚCI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym rzecz że fajnie to pojęcie względne. Okrócieństwo częso bierze sie z niezrozumienia z niewiedzy bo jak można czerpać przyjemność mając jednocześnie świadomość że ktoś cierpi?
      Wzajemnie wszystkiego naj :*

      Usuń
  26. Dla mnie najbardziej przemawiającym argumentem są zwierzęta... sama po swojej widzę jak się boi... tylko strzał słyszy, a już za fotelem siedzi... warto w ten dzień pomyśleć o tych mniejszych istotkach, które nie rozumieją co się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie tyle o zwierzętach... ale dla ludzi też ma szkodliwy wpływ

      Usuń
  27. Może kiedyś się to zmieni...

    OdpowiedzUsuń
  28. Myślę, że słusznie wprowadzono zakazy w tych 850 miastach. Wprawdzie fajnie się je ogląda, ale biorąc pod uwagę ilość szkód + do tego zaśnięciem to to naprawdę nie jest tego warte. Najbardziej w Sylwestra jest mi tylko żal tych biednych zwierząt, które najbardziej na tym cierpią. Bo co niektórzy ludzie na wódkę życzenie doprowadzają do tragedii strzelając fajerwerki po pijanemu. Pozdrawiam ;) Natalia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!