Obserwatorzy

niedziela, 10 stycznia 2016

Maseczka truskawkowa

Maseczkę nabyłam drogą kupna sprzedaży w jednej z drogerii  Hebe. Wiem że nie każdy sklep tej sieci oferuje maseczki tej marki. Wiem że owe saszetki można nabyć w Douglasie. Produkt u mnie trochę poleżał „nabierając mocy urzędowej”, czy podołał zadaniu?


Co mówi producent:

"Maseczka truskawkowa głęboko nawilżająca i odblokowująca pory „truskawkowy podmuch”

Doświadcz truskawkowej sensacji! Maseczka odżywi twoją cerę, sprawi, że skóra zacznie oddychać, doskonale nawilży. Od razu poczujesz łagodzące właściwości Vanilli i Aloe Vera oraz oczyszczającą moc kwasów owocowych zawartych w truskawkach."



Sposób użycia:


Dokładnie umyj twarz ciepłą wodą. Opuszkami palców nałóż maseczkę na twarz omijając okolice oczu i ust. Zrelaksuj się. Pozostaw maseczkę  ok. 10 – 15 minut. Zmyj twarz ciepłą wodą i osusz  następnie przemyj tonikiem. Zaleca się stosować raz w tygodniu. Celem wykluczenia reakcji alergicznej wypróbuj niewielką ilość na wewnętrznej stronie ramienia. W przypadku kontaktu z oczami przemyj je zimną wodą. Do użytku zewnętrznego”


Konsystencja:


Skład:


Moja opinia:

Maseczka saszetkowa w dość nietypowym kształcie który mi się kojarzy ze stopą…
Nie ma najmniejszych problemów z otwarciem, jak wiecie lubie saszetki i różne opakowania zdarza mi się otwierać…. które czasami potrafi się zdarzyć to mój egzemplarz oceniam jako bezproblemowyJ. Konsystencje maseczki określiłabym jako maślaną, zapach syntetycznej truskawki… coś jak jogurt.
Maseczka kosztuje jakieś około 5 złotych, producent tak ładnie zapewnia o dogłębnym nawilżeniu więc sobie cierpliwie poczekała saszetka do zimy gdzie moja cera będzie bardzo prosiła o nawilżenie i co?
Podczas nakładania nie zauważyłam typowego rozkosznego uczucia jakie dają maseczki nawilżające… czekam, czekam i nic… podczas nakładania zapach wyczuwalny, oraz drobne drobinki (imitujące pozostałości truskawek z których maseczkę zrobiono?).
Niestety próżno szukać nawilżenia w tej saszetce a wprowadzenie klienta w błąd jest w mojej opinii karygodne, zwłaszcza gdy ktoś ma problem z suchą skórą kupuje produkt nie tani a co dostaje? Maseczka nie wchłania się lecz zastyga, delikatnie peelinguje ale nie nawilża!!!! Produkt wydajny starczy na kilka razy, ale na pewno nie nawilży, przynajmniej na nie zauważyłam… bo co to za maseczka nawilżająca po której mam ochotę nałożyć coś co w końcu ją nawilży… może oczyszcza ale oczyszczenie to nie jest dogłębne nawilżenie które obiecuje producent! Nawilżająca maseczka wchłania się a nie zasycha…
Nie ukrywam rozczarowania!!!

Plusy:

-/+  oczyszcza ale to minus bo ma nawilżać!!!!
+ nie testowane na zwierzętach
+ ma znaczek PETA (organizacja chroniąca praw zwierząt)



+ organiczne pochodzenie składników

Minusy;

- nie nawilża
- wysusza
- błędna informacja na opakowaniu!
- delikatnie peelinguje

- nieczytelny skład który mi ciężko rozczytać.

51 komentarzy:

  1. Nie miałam nigdy okazji używać tej maseczki. Obecnie używam sheet mask, ale w okresie zimowym kiedy moja skóra jest bardzo sucha lubię używać maseczek o bogatej konsystencji. Szczególnie przypadła mi do gustu maseczka Avene, które świetnie koi oraz nawilża nawet bardzo podrażnioną i suchą skórę - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam ją i była całkiem okej, szału nie ma, ale spoko była, muszę kupić inny wariant ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam ale wygląda ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie wygląda trochę jak stopa. Szkoda tylko, że nie działa tak jak powinna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wysusza? To już jej nie kupię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no zdziwiło mnie... w końcu napisane jest że nawilża i to ponoć dogłębnie...

      Usuń
  6. Kurde jak wysusza to beznadziejny produkt:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy jak dla kogo... produkt sam w sobie może nie jest zły ale po co kłamać na opakowaniu?

      Usuń
  7. Wysuszająca maseczka? Bezsensu ech. :<

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. a powinna nawilżać i to dogłębnie... specjalnie czekałam do zimy:)

      Usuń
  9. O jak nie nawilża to ja podziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robi zupełnei odwrotnie niż jest na opakowaniu

      Usuń
  10. Raczej się na nią nie skuszę. Widuję te maseczki w Hebe ale do tej pory żadnej nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że nie nawilża. Raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda :( te truskawki są takie kuszące...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona pachnie bardziej jak jogurt truskawkowy niż jak owoc

      Usuń
  13. Nie raz kusiły mnie te maseczki, mają tyle interesujących wariantów ;) może w końcu je przetestuję :D

    OdpowiedzUsuń
  14. widzę, że nie spełniła swojego zadania

    OdpowiedzUsuń
  15. Tych nie miałam ale przyznam że bardzo lubię maseczki 😊

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam ! polecam :) genialny zapach

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam wersję kokosową, i tak w sumie nie wiem czy cokolwiek zdziałała.. @_@" zapach też niestety jakby syntetyczny (ale wyczuwalny tylko podczas jej nakładania, potem nie ma żadnego zapachu).

    OdpowiedzUsuń
  18. Do tej pory się z taką nie spotkałam - jak widać, może i lepiej skoro wysusza :(
    Pozdrawiam, MÓJ BLOG!

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam ją i też nie byłam z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kilka rodzajów tych masek i niestety żadna nie sprawdziła się u mnie na tyle abym kupiła je ponownie;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda fajnie. Szkoda, że działanie jest do kitu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż tak źle nie jest, aczkolwiek to zupełnie inny produkt niż pisze na opakowaniu...

      Usuń
  22. Nie lubię maseczek, które zastygają na skórze. Chyba nikt nie lubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmmm ja używam, kwestia przyzwyczajenia....

      Usuń
  23. To że jest nietestowana na zwierzętach i ze znaczkiem PETA się chwali!

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię te maseczki ze względu na ich różne zapachy i konsytnecje, działanie mają też całkeim ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Widziałam chyba ją w Hebe, ale opakowanie jakoś mnie nie zachęcało do zakupu...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!