Obserwatorzy

czwartek, 14 czerwca 2018

Bispol - podgrzewacze: lawenda, bez, trawa cytrynowa, truskawka

Dzięki uprzejmości Martyny testujeiopiniuje.blogspot.com zostałyśmy obdarowane na spotkaniu blogerek 14 kwietnia przez markę Bispol która obdarowała mnie tym co bardzo mi sie przyda:)
Tealighty zużywane są u mnie w sporych ilościach.... lubię ładne zapachy które relaksują mnie i wprawiają w dobry nastrój:) 
Świeczki i woski to to co bardzo lubię, Bispol w swojej ofercie ma duży wybór świec w szkle, z wieczkiem w szkle i folii, a także właśnie tealighty których także mamy spory wybór klik


Świeczuszki opakowane są w kartoniki po 6 sztuk, grafika przyjemna dla oka i szybko wiemy cóż to za zapach, świeczuszki są w różnych stosownych kolorach w zależności od rodzaju zapachowego.
Podgrzewacze używam do kominka zapachowego gdyż same z siebie pachną delikatnie, by woń była dla mnie wyczuwalna musiałabym zapalić ich nieco więcej.... a to dobry pomysł gdy chcemy zrobić sobie klimacik.... pod aromatyczną kąpiel czy kolacje we dwoje - wiecie te sprawy;)
Te kompleciki świeczuszkowe kupowałam kiedyś właśnie pod wyjazd: kartonowe opakowanie sprawia że wygodnie wrzucić do torebki, ilość 6 sztuk jest wygodną opcją na wyjazd:)
Myślę że jeszcze te świeczuszki Bispol napewno jeszcze do mnie trafią, kosztują około 3 złotych za komplecik.
Za upominek dziękuję marce Bispol.pl

52 komentarze:

  1. Ja uwielbiam ich podgrzewacze i uważam że jeżeli chodzi o rynek takich produktów to oni mają jedne z lepszych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ehh.. ból głowy gwarantowany. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam świece tej marki i byłam z nich zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię podgrzewacze z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że brałabym wszystkie oprócz tych o zapachu bzu. Chyba jestem na niego uczulona. :/

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam już wiele ich podgrzewaczy i świec w szkle.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja cały czas używam podgrzewaczy tej firmy.Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam podgrzewacze Bispol, są same od siebie słabe zapachowe, dlatego idealnie pasują do rozgrzewania w kominku wosków.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię te podgrzewacze, czasem kupuję :)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam, jeszcze nie użyłam, ale pewnie na jesień szybciej je z szafy wyciągnę :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Duży wybór zapachów 😊 może znajdę coś dla siebie.

    Pozdrawiam,
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam mieć takie zawsze w pokoju <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Pachną tak delikatnie, że w pokoju w ogóle ich nie czułam :( ale niedawno wypróbowałam je w łazience i okazało się, że tam się sprawdzają idealnie - normalnie świeczki w łazience aż przytłaczają zapachem, ale te są idealne właśnie do takiej małej łazienki jak moja. ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham podgrzewacze, a szczególnie ich subtelny zapach

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że słabo pachną, miałabym ochotę na powiewy bzu w domu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze można zapalić więcej wszystko zależy od wielkości pomieszczenia i tego jaką intensywność chcemy uzyskać. W ofercie Bispol są też i inne świece... podejrzewam że zapach będzie bardziej intensywny

      Usuń
  16. Lubię ich zapachy, bo są wyczuwalne, ale delikatne. Nie mdlą mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno nie paliłyśmy zapachowej świeczki :) Musimy się w takie maleństwa zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Very interesting dear) Have a nice weekend)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niezbyt często sięgam po podgrzewacze ale mimo wszystko chętnie sprawdziłabym te zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię je, takie świeże, które nie leżą w sklepach pachną intensywniej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubie ich zapachy, ale truskawki nie znam. Musze się w nią zaopatryzyć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!