środa, 13 marca 2019

Fanaberie Filiżankowe:)


Cześć Kochani <3 Jak być może wiecie, poniedziałek minął mi intensywnie, pod znakiem zakupowym. Nabyłam bilet całodobowy i chciałam załatwić sporo spraw i mimo że nie wszystko udało sie zrealizować to dzień minął naprawdę intensywnie:) 
Wybrałam się do lumpka w którym uzupełniłam garderobę, co prawda przyda mi sie jeszcze kilka rzeczy i na nie będę polować. Zdjęcia pokażę innym razem, chociaż nie wiem czy jest specjalnie co pokazywać, takie tam spodnie do spania, ale i nie tylko.
Łowy owocne, jednak jak wiecie z Instagrama celem mojej dalszej wyprawy był sklep z woskami i świecami:) Jejku miejsce to przyprawia o zawrót głowy.... mnóstwo promocji, okazji.... a wybór ogromny! Świece, woski, samplery... najchętniej to bym wiele kupiła....
W sklepie spędziłam sporo czasu poznając nowe zapachy i marki, wybór był naprawdę trudny....




Przepraszam za jakość zdjęć, takie robione na szybko, ale mam nadzieje że widać. Naprawdę decyzja była trudna, z jednej strony mam wrażenie że kupiłam za dużo a z drugiej trochę szkoda mi tych których z koszyczka odłożyłam. 
Jak poniżej widać zapas i wybór mam: 


Goose Creek Candle Wosk zapachowy pierwszy mój wosk tej marki na jaki sie zdecydowałam to White Coral, opis; "Coś, czego jeszcze nigdy nie miałeś okazji poczuć. Piękny, bogaty aromat owoców czarnej porzeczki, brzoskwinii i pomarańczy, doprawiony kwiatowymi zapachami róży, jaśminu, frezji i kwiatu pomarańczy. Kompozycję wieńczą wanilia, drewno sandałowe i piżmo."

Chestnut Hill - to zupełna nowość dla mnie... z tego co wąchałam niekoniecznie wychodzą im zapachy czekoladowe, może w paleniu są lepsze ale na sucho nie kusiły mnie, co nie znaczy że nie miałam dylematu co wybrać. Pan sprzedawca zapewniał o świetnej jakości wosków, z rozmowy wynika że ma sporą wiedzę na temat produktów. Skusiłam się na dwa woski z Chestnut Hill Sugar Cookie Wosk:
Chestnut Hill Sugar Cookie Wosk, opis: "Zapach świeżych słodko-maślanych ciasteczek świeżo wyciągniętych z piekarnika."
Chestnut Hill Sweet Strawberry Wosk, opis: "Cudownie soczysty, świeży truskawkowy zapach."

Bridgewater Candle markę kojarzyłam ze świec.... przypadł mi do gustu zapach jednej z nich, ale wosk za 35 złotych to sporo więc zdecydowałam się na Kostkę-Wosku zapachowego  Let's Celebrate opis: "Podnieś kieliszek i wznieś toast! Poczuj zapach żywiołowo tryskających bąbelków szampana, wybuch soczystej truskawki połączony z kwiatem mandarynki i mimozą, tworzą niesamowite trio. Wiciokrzew oraz gardenia dopełnione maślano-waniliowym rumem, drzewem sandałowym oraz piżmem mają przywołać moment czystej radości. Wosk należy używać w podgrzewaczu typu kominek. Czas uwalniania zapachu z 1 kawałka wosku - 10 godzin Ja tą moją kosteczkę podzieliłam na połowę: jedną część włożyłam do kominka i cieszy mnie bardzo, bardzo, zaś druga na potem:)

Colonial Candle to moim zdaniem zbyt mało popularna marka oferująca świetne woski, miałam ich kilka i do większości bym wróciła chętnie:) niestety jest to mało prawdopodobne gdyż z dostępnością stacjonarnie nie jest najlepiej.... Yankee, trochę Kringla i Wood Wicki królują. YC wiedzie prym, potem dogania WW a wykrusza sie Kringle z wosków. Nowości są dwie z Kringla: Kringle Candle - Over the Rainbow to propozycja zacna na lato: z opisu czytam arbuz z nutami słodkiego melona z odrobiną kryształków soli morskiej i świeżym powietrzem - fajnie ale go w wosku niet. Drugi zapach z Kringle Candle -to Anjou & Allspice - pewnie będzie cieszyć w cieplejsze dni, czytałam że że gruszka fajna ale, przypraw (ziela angielskiego i jałowca) nie czuć, w opisie czytałam że całość ponoć delikatnie złagodzona słodką śmietanką waniliową). Szkoda że nowości nie ma w woskach.... ponoć Kringle wycofuje sie z wosków, w poniedziałek słyszałam że podobno mają sie w drugiej połowie roku pojawić w prostokątnej formie. Co będzie czas pokaże.
Wracając do Colonial Candle to korzystajac z okazji wykupiłam sporą część ostatków wosków:
Tahitian Plumeria - opis "kwiatowy zapach z domieszką morskiej bryzy.kwiatowy zapach z domieszką morskiej bryzy."

Tropical Nectar - opis: "Tropikalny koktajl z cytrusów i karamboli osłodzonych odrobiną cukru trzcinowego."

colonial candle sugared violet petals - opis: "(..) słodki a jednak nieprzesłodzony, piękny, wiosenny kolaż kwiatowych nut, bogate połączenie piwonii i fiołków…"

Co tu kryć: no poszalałam;)


Płatki kosmetyczne Lovena miały być biedronkowe ale w Netto będąc wrzuciłam waciki do koszyka
Fruity żel pod prysznic truskawka i malina, był w promocji a opakowania wyglądały tragicznie, stan zawdzięczają wiadomo komu...a nie lepiej było by wystawić tester a resztę zabezpeczyć... choć pewnie i to nie wiadomo czy zdało by egzamin...
Lovena patyczki do uszu:)
Antyperspirant w kulce Garnier Mineral Action Control 48h


 Nie byłabym sobą gdybym nie pojawiła się w herbaciarni... DMG Herbaty, sponsor kwietniowego spotkania blogerek to marka którą znam i lubię. Sklep DMG Herbaty odwiedziłam i kupiłam cztery herbaty:

Morwa z Cynamonem
Herbata Gdańska
Wspomnienie z Toskani - do tej wersji wróciłam, miałam kiedyś tą herbatę:)
101 nocy

We wtorek, czyli wczoraj jak niektórzy wiedzą z Instagrama - byłam też na zakupach, specjalnie przyjeżdżam do tego miasta właśnie na zakupy:). Słyszałam że podobno sporo osób właśnie tam przyjeżdża w celu nabycia dóbr i usług. Przyznam że nie jeżdżę tam jakoś często... no ale we wtorek dotarłam:) zwiedziłam park - ślad na instagramie jest więc można zobaczyć:) jest to naprawdę ładne miejsce i wart odwiedzenia gdy pojawią się piękne kwiaty.
Kupiłam spodnie i bluzkę, ale to pokażę innym razem.
Byłam u fryzjera podciąć końcówki, usłyszałam że mam dużo baby hair, fajnie szampon stymulujący przeciw wypadaniu włosów działa. Szkoda że plącze włosy nie kosztuje mało - coś około 40 złotych w promocji, no ale widać warto.
Dalsze zakupy wyglądają tak:


Jak woski to trzeba i podgrzewacze kupić, biedronkowe bezzapachowe nabyłam:)
Dermaglin maseczka do twarzy:)
Skarpetki z Bulterierem, niby nic a cieszy tak bardzo:)
Już jakiś czas temu myślałam o zakupie takich lampeczek coby zdjęcia czasem uatrakcyjnić no i kupiłam dwa opakowania jedne to motylki a drugie to flamingi.

36 komentarzy:

  1. A ja lubię owocowe zapachy, te woski to chyba coś dla mnie 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile tych woskow. Czekam na ich recenzję :D i w herbatach bym się zakochała

    OdpowiedzUsuń
  3. Sugar Cookie raczej bym nie wybrała, ale reszta zapachów bardzo mi się podoba z opisów

    OdpowiedzUsuń
  4. No i sporo łupów! U mnie ostatnio totalna posucha.. ale remont wydrenował mnie do niemal ostatniej złotówki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. I dobrze. Czasami trzeba poszaleć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać udane zakupy :) Od czasu do czasu warto zaszaleć i poprawić sobie humor nowymi nabytkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie zakupy to ja lubię, z przyjemnością łapię nowe zapachy świec. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo łupów - czasem dla siebie można zaszaleć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam włoski i herbaty, więc nie ukrywam że zazdroszczę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, daj znać, jak pachnie White Coral Goose Creek 😍

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam na fotki z lumpka. Ja też dzisiaj idę poszperać. Nie powiem, że czegoś mi brak z garderoby, ale może się czymś zachwycę, a wtedy... musi być moje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasami można poszaleć :D miłego zużywania :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale będzie u Ciebie pięknie pachnieć! Nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam świecę zapachową czy woski ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Herbat zazdroszczę. Wosków nigdy nie stosowała, póki co stosuję świeczki, ale ponoć woski lepiej i mocniej pachną.
    Polecasz jakąś markę? Albo sprawdzony kominek do wosków?

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooooo ale był szał zakupowy. Ja miałam ostatnie miesiące bardzo intensywne, ale pod innym względem... Wolę nie mówić. Dlatego nic nie pisałam, nie udzielałam się. Cieszę się że Jesteś zadowolona z zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Sporo zapachów :) Znam jedynie podgrzewacze z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale potężny haul ! super :D
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Skarpetki zawsze mi poprawiaja humor. Aktualnie mam na sobie takie w serduszka. :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Interesting post dear! thanks for sharing, xx

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę zapasy zapachów uzupełnione :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Herbatki <3 Ja jutro idę na zakupy do Rossmanna. Dostałyśmy w pracy bon na 100 zł. Zaczęłam sobie robić listę, ale okazało się, że zrobiła się mega długa, bo wszystko potrzebuję, więc pewnie jeszcze dopłacę :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Przy wyborze zapachowym zawsze mam problem.

    OdpowiedzUsuń
  23. dzien dobry. lubię herbaty zwłaszcza ziołowe - ukochana mięta, ale nazwy tych co kupiłaś rozbudzają wyobraźnię i zachęcają zwłaszcza ta herbata Gdańska brzmi ciekawie... ;) asia

    OdpowiedzUsuń
  24. No to się nazywa shopping pełną gębą! I humor od razu lepszy...prawda?;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Najbardziej skusiłybyśmy się na herbatkę morwę z cynamonem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakie fajne zakupy małe szaleństwo, a co tam każdemu się należy na poprawę humoru :)
    Świeczki i herbatki fajne umila-cze :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzień bardzo intensywny, a tu jeszcze była siła na napisanie posta :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ooo woski których nie znam, a świece jakieś mają? Bo wiesz, ja zakochana w GC na wieczność

    OdpowiedzUsuń
  29. Kocham nowe zapachy i wieczory spędzone z woskami ach ile Ty ich masz super.

    OdpowiedzUsuń
  30. No to troszkę poszalalaś :) ja uwielbiam świece zapachowe, natomiast takich zwykłych białych malutkich nie uzywam. Od nich boli mnie głowa :) sama wyskoczyła bym na jakieś zakupy. Dawno nie byłam w drogerii, więc może zacznę od niej. :) A może i jakaś świeczkę lub wosk przygarnę. Kiedyś miałam o zapachu czekolady. Matko, jak ona pachniała...:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajnie że zakupy się udały. Czasami trzeba poszaleć, ale na jakiś czas masz spokój.

    OdpowiedzUsuń
  32. Widzę, że zapas masz. Też lubię poszaleć na zakupach. Miłej soboty.

    OdpowiedzUsuń
  33. wybrałaś bardzo fajne rzeczy! a skarpetki niby proste ale urocze :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!