wtorek, 19 listopada 2019

Jeśli nie dotyk drugiego człowieka to co....? Jest potrzeba więc co z nią...?



Mimo dostępności osiągnięć nauki i techniki, łatwości w sięgnięciu po narzędzia kontakty często są rzadsze. Jesteśmy zabiegani, mamy mniej czasu a może nie chcemy? Są maile, telefony, skype dzięki tym narzędziom możemy mieć łączność z kimś oddalonym o wiele kilometrów.... Są socjal media które pochłaniają dosłownie uwagę, toczy się zajadła konkurencja o uwagę odbiorcy, dzięki czemu treści które można znaleźć są coraz lepsze a co za tym idzie rozrywkę, wiedzę mamy dosłownie na wyciągniecie ręki. Jak za wszystko w życiu przyjdzie nam zapłacić, a rachunek za korzystanie z usług wdaje sie być o wiele większy...
No właśnie ceny... życie jest coraz droższe a płaca nie zawsze satysfakcjonująca na tyle by w pełni cieszyć sie życiem. Mam tu na myśli godne życie nie koniecznie w kreowanym luxusie. Żyjąc nie da sie uniknąć stresu a co jeśli jest on zbyt duży do udźwignięcia? Dość często czytam gdzieś że coraz więcej jest problemów psychicznych, że młodym ludziom coraz ciężej wchodzić w role społeczne.
Jarosław Gibas którego ostatnio wyjątkowo lubię słuchać, w jednym ze swoich filmików wspomina że sytuacja materialna zmusza młode osoby do powrotu do domu rodzinnego. Konflikt pokoleniowy to nic nowego a jednak mówca podaje że coraz więcej pacjentów gabinetów specjalistycznych to młodzi dwudziestoparolatkowie. Powodem sięgnięcia po pomoc specjalistyczną usłyszałam że są relacje z rodzicami.
Nie jest tajemnicą że problemy w domu rodzinnym i relacje z najbliższymi to ważna rzecz w życiu człowieka. Dalekie od ideału kontakty to źródło cierpienia. Problemy we wchodzeniu w relacje jak gdzieś czytałam czy słyszałam spowodowały że coraz więcej dorosłych osób jest incelami... kim jest incel? Incel to osoba która jest prawiczkiem nie z własnej woli, przynajmniej w ten sposób wyjaśnił to Pan Rafał Olszak którego też bardzo lubię słuchać.
Wikipedia mówi że incele "...są przekonani o własnej nieatrakcyjności oraz żyją w przeświadczeniu, iż kobiety posiadają bardzo wysokie wymagania wobec partnerów. Przekonanie to członkowie grupy (tzw. incele) z reguły nabywają, doświadczając wielokrotnego odrzucenia przez kobiety(...)"


No ale potrzeba, najczęściej załatwiana na własną rękę pozostaje....


Słyszałam wypowiedzi że zarówno kobiety jak i mężczyźni już tak bardzo siebie nie potrzebują... Ponoć coraz lepsze zarobki (wiem przeczenie, ale widocznie wypowiedź tyczyła się innej grupy społecznej) sprawiają że ludzie są bardziej niezależni. Dostęp do antykoncepcji, rozluźnienie obyczajowości sprawiły że kobiety stały się bardziej niezależne i...otwarte... otwarte na niezobowiązujące relacje intymne...
Dzieje sie rozmaicie a relacje coraz luźniejsze lub ich brak... Tu z odpowiedzią przychodzi rynek... tak, tak... w filmikach można wszystko dokładnie zobaczyć... w różnych kolorach, wielkościach, konfiguracjach.... 
Jakby komu mało było oglądania można poczuć, a ofert jest ogrom.... także sprzętu... wszystko to pozbawione intymności....

 Lucy McRae zaprojektowała urządzenia mające na celu naśladować czułości, a ściślej rzecz ujmując uścisk drugiego człowieka. Czy sprawdzi się to w przypadku osoby samotnej? Tu będę sceptyczna...


Jak widać ustrojstwo składa się z poduszek które to mają "tulić" użytkownika. O nacisku "przytulenia" decyduje... druga osoba która kręci korbą. Aby wydostać się z uścisku także potrzebna jet druga osoba która "odkręci"...


No właśnie... czy tak ma wyglądać intymny kontakt człowieka przyszłości? Ja wierzę że głęboko w istotach żywych (no może po za nielicznymi wyjątkami) jest potrzeba bliskości. My, ludzie możemy jej doświadczać na różnych poziomach: emocjonalnej, duchowej, fizycznej. Gumowa poduszka to nie jest to samo co uśmiech, zapach, ciepło, bicie serca drugiego, bliskiego człowieka... nie wyobrażam sobie maszyny która będzie w stanie dać to co może ofiarować bliska istota...
A jak będzie? Czas pokaże:***

źródło zdjęć i info, mem z serwisu Besty

41 komentarzy:

  1. Dziwne to, taka gumowa poduszka nie zastąpi drugiej osony

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przekonują mnie takie wynalazki. Niestety postęp idzie tak do przodu, że za chwilę będziemy w stanie wszystko i każdego zastąpić jakąś techniką. Tylko nasza głowa nie jest chyba na to przygotowana.

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie. Ja wolę zdecydowanie przytulić się do męża, niż do poduszki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciepła ukochanej osoby nie zastąpi żaden wynalazek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba aż tak daleko wynalazki nie pójdą do przodu...
    Co człowiek to człowiek ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jezu, ale to jest straszne. To znaczy, wiem, że chodzi o zaspokojenie potrzeb, ale od razu zaczynam się zastanawiać, co jest z nami nie tak, że trzeba projektować coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to kojarzy sie z pułapką dziwną.... Projektantka ma już nie jedną podobną a co jeszcze wymyśli...

      Usuń
  7. Nic nie zastąpi drugiego człowieka. Niesamowite co ludzie wymyślają. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro juz są laki-roboty, to i maszyny do przytulania mogą w pewnych kręgach zyskać popularność.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja pierdziu nigdy wcześniej nic takiego nie widziałam. Chyba nie chciałabym się do tego czegoś przytulać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czego to człowiek nie wymyśli a bliskości z drugą osobą nic nie zastąpi

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale wynalazek.. Strasznie to creepy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Coraz dziwniejszy jest ten świat. Według mnie nie jest to kompletnie potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwniejszy - coś w tym jest. Co do potrzeby to sama nie wiem...

      Usuń
  13. Hmmm, nic nie zastąpi kontaktu czysto ludzkiego. Nie ma takiej możliwości, tak myślę;).

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o tym "wynalazku" i szczerze mówiąc nie wiem co o nim sądzić...tyle rzeczy zostało już odkrytych, że kolejni 'naukowcy' szukają pomysłu aby się wybić, stąd takie właśnie "ustrojstwa."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że przed wynalazcami spore jeszcze pole do popisu, potrzebujemy wielu rzeczy, ale czy takich jak powyższe ustrojstwo to sama nie wiem.

      Usuń
  15. Jak czytam o takich wynalazkach to sie boję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Na poziomie fizjologicznym może zastąpić kontakt z drugim człowiekiem. Podejrzewam że oksytocyna i endorfiny mogą się wydzielać pod wpływem tego czegoś. Wystarczę że z zakończeń nerwowych skóry pójdzie sygnał do mózgu

    OdpowiedzUsuń
  17. Okropne jest to urządzenie!!! To już wolałabym wyjść na ulicę z kartką na szyi "darmowe przytulanie"!

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj nie..zdecydowanie drugi człowiek musi być. Maszyna nie da rady..

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdecydowanie takie wynalazki nie przemawiają do mnie i to przykre, że ludzie próbują zastąpić człowieka czymś. Nic nie zastąpi bliskości drugiego człowieka

    OdpowiedzUsuń
  20. O matko, te urządzenia wyglądają jak jakieś maszyny do tortur, nie życzę nikomu takich doświadczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie też to urządzenie nie przekonuje. To nigdy nie będzie to samo...A swoją drogą bardzo ciekawy wpis. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale kosmos! Niedługo będzie seks juz tylko z robotami...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!