piątek, 27 lutego 2026

Filmowo

 


Dzień dobry, jak tam nastroje? Widzę że zimą odpuszcza, lody topnieją a mi nazbierało się filmów które widziałam, może nie tak całkiem ostatnio i jakieś maratony to nie są ale coś do wpisu jest, zapraszam


Wieloryb (The Whale2022) 


reżyseria: Darren Aronofsky
scenariusz: Samuel D. Hunter
produkcja: USA


Charlie jest więźniem swojego domu. Jest też beneficjentem zdobyczy technologicznych. Sprawy intymne załatwia przy filmach dla dorosłych, jedzenie - pizzę dowozi mu dostarczyciel który pieniądze znajduje w określonym miejscu. Skąd ma pieniądze? Mężczyzna jest nauczycielem i zajęcia prowadzi zdalnie, nie włącza kamerki, dlaczego? Wstydzi sie swojej zagrażającej życiu otyłości która więzi go w domu, utrudnia ruch, ale przecież radzi sobie nieźle... ma gdzie mieszkać, co jeść, obecność osoby którą kocha. Ellie odwiedza ojca, jednak patrząc z zewnątrz nastolatka nie należy do najmilszych osób, w ewidentnie mści sie na ojcu. Kogo mi tak najbardziej żal? Matki Ellie która moim zdaniem została wykorzystana przez głównego bohatera. Tu każdy ma potrzebę miłości i cierpi z niedosytu. Przyglądając się bliżej jest to smutny obraz. Charlie rani ale też cierpi, nie radzi sobie rozkłada s@mo**jstwo na raty.

Adwokat diabła / The Devil's Advocate (1997)


reżyseria: Taylor Hackford
scenariusz: Tony Gilroy, Jonathan Lemkin
produkcja: USA, Niemcy


Kevin Lomax (Keanu Reeves) to szczęśliwy mąż, odnoszący sukcesy prawnik otrzymuje propozycję pracy w kancelarii której właścicielem jest osobliwy jegomość w tej roli Al Pacino. Wnętrze gabinetu właściciela firmy wygląda zjawiskowo. 
Film stawia pytanie nad moralnością kogoś kto w sądzi broni ludzi którzy dopuścili się czynów ohydnych niejednokrotnie umniejszając ofierze, czy w brew pozorom można być szczęśliwym żyjąc z pieniędzy zarobionych w ten sposób? Obraz przewidywalny, miał szokować a ja.... przysnęłam pod koniec, coś tam słyszałam... no miało to szokować na mnie nie zrobiło większego wrażenia. Jest tam pewna ordynarność która miała zapewne podkreślić pewne różnice pomiędzy dobrem a złem... w pewnym momencie obie strony się łączą... napewno jak na tamte czasy film robił wrażenie efektami specjalnymi... 

No i to by było na tyle. A Ty polecisz jakiś dobry tytuł do obejrzenia?

9 komentarzy:

  1. Bardzo przyjemnie czyta się takie zestawienia, zwłaszcza gdy za oknem robi się lżej. „Wieloryb” faktycznie zostawia w człowieku taki specyficzny rodzaj smutku i ciężaru, trudno o nim zapomnieć. Co do „Adwokata diabła”, mam podobne odczucia – po latach ten film broni się głównie aktorstwem, ale bywa męczący. Dzięki za te polecenia i dawkę Twoich przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niektóre filmy nie przechodzą próby czasu, szczególnie że technologia i efekty specjalne szybko ruszają do przodu. Tak samo już nie ogląda się z ciekawością i napięciem "Żony astronauty".

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubiłam Adwokata diabła, w sumie mogłabym odświeżyć znajomość z filmem, rewelacyjna fabuła i znakomita gra aktorska. Izabela Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już czuję w powietrzu wiosnę. I chce się znowu żyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygował mnie film Wieloryb :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie do wzięcia udziału konkursie gdzie nagrodą są książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamietam, ze film Wieloryb zrobil na mnie ogromne wrazenie

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie czuć już wiosnę! Widziałam oba filmy :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!