sobota, 21 marca 2026

Donata. Może tuż obok.

 Może tuż obok to seria opowiadań, zdarzenia tu opisane są prawdziwe. Zmieniam jedynie szczegóły tak aby utrudnić identyfikacje, wyjątkiem są sprawy, osoby powszechnie znane. Zapraszam. 



 Każdy (chyba) robi zakupy, na taki pomysł wpadła Donata. Czterdziestolatka wybrała się do centrum handlowego, tam błądziła po alejkach by zlokalizować interesujące ją sklepy. W pewnym momencie nabrała ochoty by się czegoś napić, w tym celu wybrała się do spożywczego, znanej sieci. Wybrała napój, następnie podeszła do czytnika, ten nie działał więc udała się do kasy z zapytaniem o cenę. Niestety produkt okazał się droższy niż przewidywała więc zrezygnowała z zakupu. Wróciła do półki skąd wzięła butelkę najtańszej mineralnej i poszła do kasy gdzie uiściła należność. Po ugaszeniu pragnienia wróciła do kasy by oddać butelkę i uzyskać zwrot kaucji. Ekspedientka gdzieś biegnąc  rzuciła: "za chwilę". Pani wróciła z rosłym mężczyzna który zagrodził drogę klientce. Sprzedawczyni zażądała okazanie wnętrza torebki bo: "chcę wiedzieć czy pani czegoś nie wzięła". Gdy Donata zapytała o podstawę usłyszała że pracownica sklepu ma prawo sprawdzić. Przytłoczona bohaterka wpisu otworzyła torebkę i wyciągała jej zawartość co mogli obserwować klienci dalej stojący w kolejce. Były przeprosiny ale i uczucie upokorzenia. Donata czując złość, upokorzenie i poczucie krzywdy poszła do przełożonej, opowiedziała co sie stało, została wezwana jej podwładna na pytanie o podstawę podejrzeń niczego konkretnego nie usłyszała, były przeprosiny. Jednak poczucie krzywdy determinowało Donatę do zgłoszenia sprawę wyżej, usłyszała przeprosiny i obietnicę wyjaśnienia sprawy. Wiadomość nadeszła szybko: przeprosiny informacja o tym że sytuacja zdarzyć się nie powinna, potwierdzenie że pracownica została ukarana surową karą administracyjną i oczywiście jeśli Donata będzie dalej ich klientką prośba o zgłoszenie się gdzie czeka na nią coś miłego. 

Dla jednych właściwie nic sie nie stało, dla kogoś innego taka sytuacja mieć miejsca nie powinna. Pozostaje pytanie czy jako klient mamy czuć sie jak potencjalny złodziej z możliwością zatrzymania w celu udowodnienia swojej niewinności?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!