sobota, 4 lipca 2026

Deser

   Pan z  czwartkowej randki łaskaw był mnie olać. Nie odezwał się wcale. Na apce ciągle dostępny więc widocznie nie zrobiłam na nim tak dobrego wrażenia. Życie. Zastanawiam się jak to teraz jest: czy wypada sie po spotkaniu pierwszemu odezwać i komu? Zrobiłam małą ankietkę na moim instagramie ze stosownym zapytaniem, odpowiedzi były trzy: 

- on, niezależnie czy chce kontynuować znajomość

- ona

- ten kto czuje potrzebę   Dziś szybki smaczny deserek dla małych i dużych! Smaczny, banalnie prosty recept który daje spore możliwości do przerobienia;) 

Co prawda za wcześnie na wyniki gdyż do końca ankiety dość daleko. Jednak ciekawość nie daje za wygraną. Najwięcej głosów 60% zyskała trzecia odpowiedź i jeśli jakiś pan zaznaczył opcje to właśnie tą trzecią, były tam też i panie. 40% tu same panie zaznaczyły pierwszą odpowiedź że to jednak pan powinien sie odezwać pierwszy. Ja staroświecka jestem i też wolę czekać niż się narzucać, potem jak już ten kontakt jest to oczywiście że  pierwsza dzień dobry (z czasem rzecz jasna) pierwsza napiszę czy zadzwonię. Jaśniepan kontaktował się tak często że sama wielokrotnie nie odbierałam połączeń bo między rozmową a kolejną próbą połączenia nawet godzina nie minęła. No, tak wiem to kontrola była i próba zabicia nudy w pracy. 

      Przyznam że spodobało mi się robienie tego deseru w słoiku gdyż jest szczelny dzięki czemu trzyma aromat wewnątrz. Mleczne produkty lubią "przyciągać" inne zapachy a w słoiku będzie zawartość bezpieczna:)


składniki:


herbatniki, trochę masła
orzechy rozdrobnione
banan, brzoskwinia ja miałam tą zwaną Ufo czy tam ciasteczkowa jak kto woli
mleko w tubce, ja miałam czekoladowe.
Gęsty jogurt.

Herbatniki kruszymy na proszek, dodajemy roztopione masełko i dajemy na spód.
Owoce kroimy i układamy na spodzie. Owoce polewamy mlekiem w tubce. Na górę gęsty naturalny jogurt ja miałam śmietankowy.
Słoiczek zamykamy i do lodówki. Dobrze by składniki "zaprzyjaźniły się ze sobą" więc przed konsumpcją co najmniej godzinkę powinien poczekać w lodówce.


Zawartość słoiczka zjadłam na spółkę. Na pewno zrobię ten deserek w jeszcze innych wariantach.... w końcu zaraz będą truskawki nasze, maliny, wiśnie...


A Ty jakie owoce byś tu dodała?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!