Obserwatorzy

poniedziałek, 19 listopada 2012

Im dalej wstecz spoglądamy, tym dalej widzimy przyszłość - W. Churchill


Czuję smutek po śmierci taty. Jaki był taki był, ale to zawsze tata. Alicja mówiła, że by go nie żałowała, wspominała jaki był… te wspomnienia mogła zachować na inną okoliczność.
Robercik do mnie wydzwania, i wypisuje smsy, żebym przyszła, że mi czekoladę kupi… nie wiem czy on naprawdę nie rozumie tego co zrobił?!
Uderzenie w twarz, całkowite zlanie w takiej chwili jak pogrzeb taty… co on sobie myśli?!
Od swojej mamy nawyłudzał pieniędzy że niby na kwiaty dla mojego taty na grób, że na bilety – wszystko to obiecał! I jak się zachował? Nie rozliczył się ze mną ani z pieniędzy ani z niczego, teraz myśli że jak mi kupi czekoladę za kilka złotych to ja go przyjmę z otwartymi ramionami. Przyjdzie się umyje, będzie miał wyprane ciuchy – smród nie ziemski fuuuuj, aż mnie skręca jak o tym pomyślę. A jak już będzie czysty to powędruje do mamusi dalej wyciągać od niej.
Fantastyczny facet. Zastanawiam się za jakie grzechy ja mam go wąchać?  Podobno żalił się mojej koleżance że jest ze mną jak w zaklętym kręgu… jaki on jest biedny… a jaka ja nie dobra: przykre słowo powiem, o pieniądze na opłaty się upomnę, często przy kimś. Do pracy wyślę. Tak że komfort ma obniżony.
Tak sobie myślałam: od stycznia u mnie mieszkał za nic nie płacił, o wszystko ja się musiałam troszczyć, przez ten cały czas to on może z 300pln mi dał?! Tak to tylko od mamusi jedzenie przynosił, psa wyprowadził, naczynia pomył. Przy koleżance się darł, że jest wykorzystywany do sprzątania, a za pomoc w opiece nad psami… - szkoda gadać. Kawał gnoja! Niech go tam mamcia z braciszkami wąchają. Bo koleżki go trzymać nie będą… jak się pieniądze skończyły to won, na klatkę. Nie ma! Po imprezie i narka! Teraz on bez pieniędzy bo się spłukał na alkohol i papierosy, dla nich to myśli, że za czekoladę ja go przyjmę. Zastanawiam się co on chce skoro ja taka nie dobra, że się koleżance mojej żali… niech idzie tam gdzie są dobrzy ludzie: Krzychu, kurczak. Ja go na siłę nigdy nie trzymałam!


4 komentarze:

  1. Nie rozumiem , dlaczego go tak się kurczowo trzymasz.
    Trzymając się starego nie wpuszczamy nowego...

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro w takim potwornym zakletym kręgu facet tkwi, to widocznie trzeba mu ulżyc w cierpieniu i go uwolnić od Twojej osoby?! Mogę się załozyć, kto na tym lepiej wyjdzie! Takich ludzi nie zapraszaj więcej do swojego życia - oni tylko wysysają energię. Pomagałaś, jak mogłaś ale na chama nikogo nie uszczęśliwisz! "NIE" ma naprawdę potężną moc!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pognaj pasozyta z domu! Mysl o sobie, bo i tak swiata nie zbawisz.

    OdpowiedzUsuń
  4. O widze,że zmieniłas bloga...
    Nie rozumiem w jakim celu mozna utrzymywac kontakt z ewidentnym pasozytem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!