Obserwatorzy

poniedziałek, 8 kwietnia 2013



Jak one te ludzie brudzo
To opadajo rence 
Jak pracujo brudzo 
Jak nocujo brudzo 
Jak się nudzo brudzo najwiencej 

Jak one te ludzie wstydu nie majo 
Że też na mnie oglondać to padło 
Po hotelach się gzo, pornografie uprawiajo 
Ja wiem wszystko, do mnie idzie każde jedne prześcieradło 

Jak one te ludzie, kiedy robio ze sobo koniec 
Te ludzie różne nie pomyślo nawet 
Tylko żyły sobie ciach! i zadowolone 
A to potem wszystko musi być na mokro szorowane 
(Na sucho nie pójdzie) 

Ja wszystko robie i tera powiem 
Że wszystko złe, co na świecie jest 
To jest dlatego, że ludzie 
Nie sprzontajo po sobie

Jak one te ludzie chco mieć wygodnie 
Najbardziej konsumpcyjna jest młodzież 
Do tego nawet doszło, że się relaksujo w spodnie 
Ja wiem wszystko, do mnie idzie każda jedna odzież 

Jak one te ludzie, co chco zrobić lepiej 
Nie pomyślo nawet, ile przy tym się nabrudzi 
Tylko w ksinżkach czytajo, bide taki klepie 
Ja tam wogle nie rozumiem takich ludzi 

Ja jestem człowiek 
I tera powiem 
Że wszystko złe, co na świecie jest 
To jest dlatego, że ludzie 
Nie sprzontajo po sobie 
Ja też jestem człowiek i tera powiem 
A róbżesz rewolucje jeden z drugim, rób 
Tylko potem 
Posprzontaj po sobie!!!!


Niby na żarty, a jednak ileż w tych słowach prawdy. Odkąd sięgam pamięcią wszędzie gdzie byłam, nie zależnie czy były to kolonie letnie na których byłam jako dziecko, szkoła, internat, później zakłady pracy, były to miejsca rozmaite od hipermarketów, poprzez instytucje finansową…
 Jak widać różne miejsca, ludzie diametralnie różni pod niemalże każdym względem, wykształcenia, wieku: praktycznie od dziecka po panie (paów pewno też) gdzie ludzie byli w wieku dojrzałym. Wszędzie przewijał się temat jeden czystość! Zwykle temat dotyczył miejsca do którego król piechotą chodzi. Chodź nie tylko.
Temat jeden, a różne sposoby podejmowania tematu: w jednym miejscu były pogadanki, w innym krzyki, gdzie indziej oświadczenia się podpisywało i wisiało to na drzwiach.

Personel zajmujący się dbaniem o czystość mógłby wiele powiedzieć niczym sprzątaczka „grana” przez Stanisławę Celińską.

Udało mi się zrobić fotki „przypominające”:









Fotki pochodzą z tak różnych miejsc… wniosek nasuwa się jeden: dlaczego ludziom trzeba przypominać o tak oczywistych rzeczach. No chyba nie uświadamiać.

Jako argument słyszałam: no w domu byście panie tego nie zrobiły dość często padający argument czy jak kto woli uwaga, w różnej formie padało, jednak sens ten sam.

 

„najbardziej konsumpcyjna jest młodzież” – słyszymy. W dobie dzisiejszej konsumpcji, biegu za korzyściami ludzie zagubili szacunek do drugiego człowieka, bo przecież będąc w jakimś miejscu mamy świadomość, że jest ktoś kto utrzymuje dany dobytek w czystości, i to co my pozostawimy po sobie on będzie musiał to usunąć.

Mam świadomość, że nie każdy jest taki, lecz wystarczy kilka takich osób, nawet jedna, i skutki są fuuuuj.

Jakiś czas temu byłam w miejscu gdzie jak mi się wydawało zeszli się ludzie na pewnym poziomie kulturalnym, ale i finansowym. Podczas wizyty w toalecie zwątpiłam w wysoki poziom kultury. Zamieniłam kilka słów z personelem sprzątającym i okazało się, że jest to "norma"…

Zastanawiam się co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Bo gdyby nie było potrzeby tych tematów by nie było, te kartki by nie wisiały.

16 komentarzy:

  1. Ciekawe, dlaczego w niemieckich kiblach takie kartki sa rzadkoscia? Dlaczego niemieckie domki maja w ogrodkach trawniki i kwiaty, zamiast zwalu desek i gruzu? Dlaczego Polacy tak sie zachwycaja niemieckimi miasteczkami, lsniacymi czystoscia, zadbanymi i wypieszczonymi?
    Bo Niemcy (w wiekszosci) PO SOBIE i dla siebie sprzataja, nie ogladajac sie na putzfrau, czy dozorce.
    Polska mentalnosc!
    W duzych miastach jest oczywiscie inaczej, a to dlatego, ze zyje tam wiecej cudzoziemcow, ktorzy nie skalaja sie robota, nie obejrza za siebie, zeby przeleciec szczotka zas***y kibel, podniesc papierek z ulicy, tylko czekaja, az ktos to za nich zrobi.
    Milego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego warto o tym mówić. Wiem, że poruszam nei do końca najwygodniejsze tematy...

      Usuń
  2. ...wesoło dopiero będzie po pierwszym lipca, kiedy to wejdzie ustawa śmieciowa. Dopiero polaczki pokażą na co ich stać...

    ...normalnie żal...

    OdpowiedzUsuń
  3. u nas wisi kartka z instruktazem jak prawidłowo myć ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właściwie...to szkoda gadać !!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja już zaczęłam wierzyć że coś się zmieniło w tej kwestii, bo jakoś od dłuższego czasu wszędzie gdzie ,,korzystałam" było naprawdę czysto. Ale zostałam sprowadzona na ziemię podczas wizyt w szpitalu. W samym szpitalu było ok, ale w ogólnej toalecie na pogotowiu...lepiej nie mówić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA myślę, że o tym mówić należy... może coś się zmieni.

      Usuń
  6. Co kraj to inne obyczaje... :-)
    Ja nie mam wrażenia ,że jest brudno.
    Wszędzie gdzie bywam jest czysto...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, czyściej biedne Panie sprzątaczki chodzą co jakiś czas i sprzątają, doglądają... i dlatego dzięki nim jest większa szansa na zastanie czystego miejsca. Jednak zapytane czy mają takie samo wrażenie to nie wiem czy szczerze by się z zgodziły:)

      Usuń
  7. ja nie trafiam na brudne kibelki. zawsze jest czyściutko i pachnąco wręcz. a bywam często z racji przyjmowanych leków, więc mam bardzo dokładny przegląd.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. oj czystość to dla nas trudny temat, niestety jako społeczeństwo jesteśmy daleko daleko w lesie jeżeli chodzi o higienę i czystość .... Nie przepadamy za sprzątaniem i dbaniem o higienę osobistą co prędzej czy później widać

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydawać by się mogło, że to nonsens, ale u mnie na uczelni bardzo często zdarza się, że w koszu leżą niezwinięte podpaski. Niby taka głupota, ale to obrzydliwe :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!