Obserwatorzy

czwartek, 22 sierpnia 2013

Autoterapeutycznie - czyli co mnie gryzie...

Sorry! Ale dziś nie jestem w stanie zamieścić niczego sensownego. Aby nie zawieść Drogich Gości moich, a także wyrzucić z siebie napiszę małe wyjaśnienie. Do rzeczy:
Stanęłam z moją mamą w sądzie. Siostrzyczki ani słowem się do mnie nie odezwały. Odwracanie głów uśmieszki i śmiechy oto co od nich doświadczyłam. Smutne, że mama i siostry są niezmiennie po przeciwnej stronie!
Przykro mi, że mamusia wypłacała sobie kwoty idące w tysiące złotych a o mnie nie pamiętała. Chciała mnie przekupić słoikiem domowej roboty pasztetem, ziołami z ogrodu i bonem. Oraz jakimiś wafelkami… jeszcze podkreślała, że kosztowały złotówkę! Wszystko zawsze musiała mi wyrzygać!
Nie w ludzi bo ich da się oszukać.  Nie wierzę już w sąd bo to też ludzie! Wierzę w Boga i Jego sprawiedliwość! Wierzę, że Jego moja mama nie oszuka! Modle się by moje życie było dobre. A ich niech Bóg osądzi!
Ona wypłacała sobie kwoty idące w tysiące złotych! A mi żałowała kanapki i ciepłej herbaty przed pogrzebem ojca! Wcześniej gdy prosiłam o sam nocleg jedyne co wyprosiłam to siedzenie na krześle przy stole w kuchni!

Jeszcze nie jedna sprawa przed… zapewne. Jeszcze mam do załatwiania. Mamusia sama powiedziała, że nic nie dostanę niż to co przez sąd. Pod salą po rozprawie mnie wołała, ale się oddaliłam. Nie chce się kłócić. I tak mnie nosi! Nie mogę wszystkiego przetrawić! Funkcjonuję trochę inaczej niż zawsze... łapie sie na dziwnych zachowaniach... np zostawienie papierów w sklepie. Zamiast je trzymać w ręku...


17 komentarzy:

  1. oj trzymaj się, spróbuj jakoś zresetować a potem nabrać sił. do walki.
    wierze że Ci się uda..

    OdpowiedzUsuń
  2. Kazda milosc, przyjazn, wiezy rodzinne koncza sie przy kasie. Sprawe masz tak czy tak wygrana, co najmniej jesli chodzi o zachowek, tylko czy ojciec byl na tyle zamoznym czlowiekiem, ze oplaca Ci sie walka przed sadem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panterko Droga! Tyś ma czytelniczka od dawna! Czytałaś wcześniejsze wpisy jeszcze za życia ojca... Jestem pewna, że ani mama ani tym bardziej siostry nie żywią ku mnie żadnych pozytywnych uczuć! To się nie zmieniło... Przykre, że to rodzina... mimo wszystko. Czy był zamożny? No nie spodziewałam się, że miał lokaty...a co jeszcze wyjdzie przed sądem?!

      Usuń
    2. Musisz wiec byc silna. Jesli nie udalo sie sprawy spadku zalatwic polubownie, niechaj wiec sad rozstrzyga o podziale.

      Usuń
  3. Jakie to przykre, współczuję Filiżanko....czeka Cię trudna walka. Żadna to pociecha, ale taki spraw jak Twoja jest wiele i tylko zastanawiam się czemu ludzie sobie to robią?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie jak ludzie ale rodzina... to ponoć najbliżsi...

      Usuń
  4. ...aż człowiek nie dowierza, że w dzisiejszych czasach są takie osoby, a w gadki się nie wdawaj bo to może być jakaś podpucha aby pokazać, że to jednak ty jesteś najgorsza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakie gadki? Poszłam stamtąd, bo wiadomo, że matrona chciała się kłócić... jeszcze by larum zrobiła, że ją uderzyłam czy coś. A gadać z nią to staram się przy świadkach!

      Usuń
  5. Współczuję CI ja na szczęscie mam mamę najlepszą na swiecie, za to ojciec... masakra. Jak widzisz róznie bywa. Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ehhh życie,życie...
    Nie znam konkretów,ale jestem z Tobą !
    Kiedyś ja byłam "na dole" deptana przez swoją rodzoną matkę,która była "na górze".Teraz moja mać jest na dole z tym,że ja jej nie depczę mimo,że wspięłam się prawie na szczyt...
    A brzydkie wspomnienia z dzieciństwa i bardzo wczesnej młodości zostały mi na pamiątkę.
    Ehhh....chyba się rozgadałam ;)

    Trzymsięnara!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ja nie depczę nikogo. Po prostu zwyczajnie mi przykro, że tak ostentacyjnie sędzina opowiada się po konkretnej stronie.

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!