Obserwatorzy

niedziela, 18 sierpnia 2013

ciekawe czy to prawdziwe:)


23 komentarze:

  1. Jeśli to prawdziwe, to pewnie jakiś jedne osobnik miał już dosyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po przeczytaniu pisma wnioskuję, że jego adresaci nie są łatwymi lokatorami

      Usuń
  2. Jest na skrzypiace lozko lekarstwo: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=564218256957155&set=a.394823520563297.83789.394822723896710&type=1&ref=nf
    Bo na wrzaski juz nie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na krzyki to proponowałabym tłumiki w postaci dźwiękochłonnych ścian czy podłóg. I mogą się drzeć do woli!

      Usuń
    2. Eee tam! Lepiej knebel do paszczy ;)

      Usuń
    3. ja tam za bardziej pokojowymi metodami jestem.

      Usuń
  3. ...nie wiem czy to prawda ale w moim odczuciu jest to zazdrość sąsiedzka..,

    :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i o ciszę nie chodzi. Sami by chcieli ale nie mogą...

      Usuń
  4. hehe ale jaja, mieszkam w domku jednorodzinnym i nie dochodzą do mnie takie odgłosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no no no też mieszkam w domku jednorodzinnym i jak by mnie mordowali to mogłabym się drzeć do woli i tak nikt nie usłyszy ;)

      Usuń
  5. No cóż,....niektórzy mają gdzieś to, że obok mieszkają sąsiedzi. U nas na osiedlu nie ma takich akcji, ale za to non stop słyszę jakiegoś dj-a bez słuchawek puszczającego swoją denną muzykę na full przy otwartym oknie. To trochę żałosne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomniało mi się:

      http://www.youtube.com/watch?v=oRYcqVRnjQY

      :D stare ale dobre:D

      Usuń
  6. witaj ,
    myślę że to może być prawdziwe bo czasem ludzi robią takie rzeczy z zazdrości itd ...
    kiedyś mieszkałan na pewnym osiedlu i byłam młoda i zostawiłam pewnego dnia pomidory na stole-kilka dni mnie nie było w domu i jak wróciłam to te pomidory już się psuły i z racji młodości wyrzuciłam je nocą przz okno w kuchi bo zawsze rano ptaszki lubiły tam sobie fruwać hi hi hi a na drugi dzień rano na tablicy wielkimi literami zastąłam napisany napis iż proszą aby pożywienia nie wyrzucać przez okno i przyznam że poczułam się jakbym dostałą w twarz i od tamtego czasu jestem grzeczną i wzorową lokatroką hi hi ...pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi sąsiedzi z dołu wyjechali. Jaka błoga cisza... wczoraj wrócili i znowu krzyki od nowa, zwłaszcza imię chłopca - kiedyś o tym wspominałam. Ale tylko moje psy szczekją...

      Usuń
  7. tak jak w linku który podałaś:bądźmy empatyczni ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!