Obserwatorzy

niedziela, 23 listopada 2014

Ziaja - Liście Zielonej Oliwki - Oliwkowa maska kaolinowa z cynkiem oczyszczająco - ściągająca

Gdy podczas wizyty w sklepie firmowym Ziaji zobaczyłam te dwie maseczki jako nowość pomyślałam: kupione!
Opakowanie:



Maska kaolinowa z glinką szarą do skóry mieszanej, tłustej, trądzikowej. Zmniejsza widoczność rozszerzonych porów. Glinka szara oczyszczająca - zawiera siarkę, magnez, wapń oraz mangan, jest źródłem mikroelementów: głównie krzemu (około 45%), glinu (około 30%) i żelaza (około 2,5%), normalizuje pracę gruczołów łojowych. Kompleks proteinowo - cynkowy łączy właściwości antybakteryjne cynku i łagodzące protein. Zapobiega powstawaniu podrażnień, wywołanych nadmiernym gromadzeniem się sebum na powierzchni skóry. Reguluje proces keratynizacji naskórka oraz chroni przed nadmierną utratą wody. Skutecznie łagodzi podrażnienia skóry. Prowitamina B5 aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek. Alantoina, pochodna mocznika o doskonałych właściwościach kojących i osłaniających naskórek, skutecznie łagodzi podrażnienia oraz zmniejsza skłonność do ich powstawania. 2 - 3 razy w tygodniu nałożyć na skórę twarzy i szyi grubą warstwę maski. Zmyć letnią wodą po około 10 - 15 minutach.

Skład:

konsystencja:

Moja opinia:

Jest to kolejne moje opakowanie tej maseczki, ma delikatny przyjemny zapach, dobrze sie rozprowadza i przyjemnie bez większych problemów zmywa.
Po nałożeniu nie zasycha tak szybko, a jak zaschnie to mamy uczucie porównywalne z samorodnymi maseczkami glinkowymi. Jednak w tym przypadku nie jest ono takie duże. Maseczka dobrze oczyszcza, zaskórników nie usunie bez śladu ale zauważyłam że zmniejsza. Skóra jest oczyszczona, lekko wygładzona,

Plusy:
- oczyszcza
- nie wysusza
- pomaga zminimalizować wypryski
- nie ma tak dużego uczucia ściągania
- niska cena
- łatwiejsza dostępność – widziałam ją w Puper Pharmie

Minusy
Brak


Podsumowując: z uwagi na niską cenę polecam wypróbować. Stosowana jedynie na twarz starcza mi na dwa rasy. Na pewno kupię ponownie. 

50 komentarzy:

  1. Jakoś nigdy nie miałam przekonania do maseczek i stosuję je raz na ruski rok. Nie wiem czemu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ją w zapasie i muszę wypróbować, bo nie Ty pierwsza już chwalisz : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje że też będziesz zadowolona:))

      Usuń
  3. Chętnie ją wypróbuję skoro tak zachwalasz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem Ci ,że zainteresowałaś mnie w ogóle Ziają, jakoś dużo produktów jest ciekawych i dla ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przesyłce która na Ciebie czeka na poczcie są produkty między innymi tej firmy. Mam nadzieje że uda Ci się ją odebrać, bo naprawdę nie chciałabym by wróciła ;(

      Usuń
  5. Dostałam ostatnio próbkę i ja znalazłam minusa, dostałam po niej wysypki. Po raz kolejny okazało się, ze Ziaja nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. oj ziaji nie będę próbowała mam złe wspomnienia po niej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. stałam ostatnio w kolejce w aptece i w koszyczku leżały te maseczki, przyglądałam im się chwilkę, ale w końcu się nie zdecydowałam i teraz żałuję, dzięki :(
    ✄ blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro nie ma minusów, to muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie nie, jednak uważam ze warto wypróbować bo ile ona kosztuje: okolice złotówki...a a nóż widelec sie sprawdzi:))

      Usuń
  9. Witaj.
    Wierzę Ci na słowo... Z tą maseczką.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. myślę że warto, mam nadzieje że będziesz zadowolona:))

      Usuń
  11. Byłabym idealna dla mojej cery :) muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam chyba gdzieś próbkę tej maseczki, ale o tym zapomniałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nic tylko znaleźć ją u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mi się spodobała, szczególnie za to, że właśnie nie zasycha na wiór na twarzy :) Na razie nie kupię ponownie, bo mam inną w wielkim opakowaniu, ale kiedyś pewnie do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oho, coś dla mojej cery. Kusi mnie, więc chyba wybiorę się po nią do sklepu :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyglądałam się jej bliżej w drogerii, ale niestety mam sucha skórę i obawiałam się przesuszenia, więc zrezygnowałam z zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak jak już wspominałam wcześniej, jakoś nie pałam sympatią do maseczek, być może to błąd :-) A te rozreklamowane serie typu Liście Manuka lub właśnie Zielonej Oliwki póki co omijam szerokim łukiem i trzymam się swojej sprawdzonej pielęgnacji :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio o Ziai zapomniałam, ale tyle interesujących kosmetyków różnych marek dookoła, a ja ciągle jestem ciekawa nowych wrażeń. Zresztą, o maseczkach też zapomniałam... Ziaja przynajmniej nie wariuje z cenami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie boje sie momentu gdzie poczuje sie na tyle lubiana że zacznie sie cenić...

      Usuń
  19. O proszę, dobrze wiedzieć, że się sprawdza! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię maseczki z Ziaji, tej jeszcze nie miałam. Czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze nie używałam, ale chętnie przetestuję, bo nowa seria Ziaji wydaje mi się bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!