Obserwatorzy

środa, 10 grudnia 2014

Niecodzienna książka ale najpierw zapraszam na spacerek:)

Przy okazji robienia zdjęć pod poprzedni post zrobiłam kilka innych zdjęć, które pragnę Wam pokazaćJ.
Zrobiłam jeszcze fotki pod przyszłe recenzje:)) te recenzje, właściwie część... bo drugą będę część będę musiała jeszcze porobić, te zobaczycie w recenzjach. Mam nadzieje że lubicie fotki na których pokazuję produkty...
Dziś pokażę co mam, będą to fotki typowo spacerkowe:)) - szkoda że nei towarzyszył mi mój wierny toważysz Rodo, który mam nadzieje lada moment mnie odwiedzi.
Co do fotek w tym wpisie to myślę że miło będzie się Wam je oglądało. Zapraszam:

Gdy myślimy: morze, plaża, molo - przychodzi nam na myśl obraz lata upalnego..., zwykle kojarzy się z wakacjami... wojażami... a dziś chcę pokazać co dzieje się o tej porze roku: 


Wie ktoś co zrobić gdy spotkamy fokę:



Na szczęście foki nie spotkałam.




Nietypowa książka to:


Opis:
"To książka inna niż wszystkie, które dotąd widzieliście. To dziennik, który pozwala przekształcić destrukcję w kreację, uruchomić wyobraźnię i wyrazić swoje emocje! Wykorzystując pomysłowo, lecz osobliwie zilustrowane szablony, uznana artystka Keri Smith zachęca do dokonywania aktów destrukcji i eksperymentów w dzienniku, aby rozbudzić prawdziwy proces tworzenia. Ideą dziennika jest jego kreatywne „zniszczenie”, „pobrudzenie”, „postarzenie” poprzez dowolną, bardzo osobistą, czasem abstrakcyjną, ale zawsze twórczą interpretację zadań zaproponowanych na jego stronach. Polecenia te mogą wydawać się niekonwencjonalne: dziurawienie stron, malowanie dłońmi, zalewanie kawą, zgniatanie kartek czy zabranie dziennika pod prysznic - nie należy jednak rozumieć ich zbyt dosłownie, ale jedynie jako podpowiedzi mające na celu wykorzystanie własnej wyobraźni i utrwalenia swoich stanów ducha, wrażeń i obserwacji z otaczającego świata. Każdy dziennik jest niepowtarzalnym dziełem jego twórcy oddając jego osobowość i postrzeganie rzeczywistości."
źródło opisu

Moja opinia:
Już sam tytuł przykuł moją uwagę. Czytając „Zniszcz ten dziennik” autorka sugeruje że zawartość jest ważna. Nasuwa się pytanie o treść, zawartość publikacji.
Przeglądając ową strony woluminu na mojej buzi malował się uśmiech…






bo przecież destrukcja może być kreatywną zabawą. Mimo że książkę znalazłam wśród propozycji dla dzieci myślę że wiele destrukcyjnej rozrywki może ona dostarczyć osobie bez względu na wiek.
Wiem… miłośnicy książek mogą mieć obiekcje: szacunek do książki… rozumiem: szacunek do książek, no właśnie, ale czy wszystko musi być takie poważne?

54 komentarze:

  1. Ja dostanę tą książkę na Gwiazdkę! Brat mi kupił :D. Huehue. Bardzo mi się podoba :D.
    Zdjęcia przepiękne! Ja mam szczęście gościć co rok nad naszym polskim morzem :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham to molo i plażę...

    Pomysł z książkę wtórny - już rok temu wrocławskie wydawnictwo zaprezentowało pozycję "To nie jest książka" z dokładnie takimi samymi pomysłami w środku... prezentowałam ją w ubiegłym roku na blogu, wykorzystywaliśmy do pracy z dziećmi na świetlicy socjo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem... tamta w Polsce wydana została w 2012 roku... ta jest dla mnie wtórna, teraz owszem - bardziej popularna, bo może ma lepszą reklamę, ale pomysły, jak widzę podobne, niektóre nawet identyczne...

      http://www.wydawnictwoformat.pl/page.php?p=198

      Usuń
    2. I że tak sie obeszło bez skandalu, że plagiat?!

      Usuń
  3. jak ja tęsknię za morzem oraz foki na wolności nigdy nie widziałam a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy robilas te zdjecia? Sa naprawde piekne, az chce sie tam byc! Zaraz czlowieka ogarnia tesknota za morzem. Jest tak zachecajaco pusto, nie ma tlumow. Spokoj i przestrzen - cudo!
    Ksiazka nad wyraz oryginalna, ale czy ja odwazylabym sie zniszczyc ja weglug instrukcji? Za bardzo we mnie siedzi milosc do ksiazek i wewnetrzny imperatyw, zeby kazda traktowac z pieczolowitoscia. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia i widoki :) książka ciekawa...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne zdjęcia zrobiłaś, to molo w Sopocie ?
    Ksiązka bardzo ciekawa i to podejście to , aby coś zrobić ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w Orłowie? Sopot ma znacznie większe :)

      Usuń
    2. W Orłowie, zgadza sie Gdynia Orłowo:))

      Usuń
    3. Anek73 zgadza się:)) często bywasz w tych rejonach?

      Usuń
    4. Mam rodzinę na Pustkach Cisowskich :) Oni przyjeżdżają do nas prawie co roku, my niestety ostatnio kilka lat temu... ilość zwierząt pozwala nam teraz jeździć na wyprawy tylko jednodniowe :( A ponad 600 km nie damy rady zrobić w jeden dzień :P

      Usuń
  7. zagapiłam się na zdjęcia i książkę pominęłam bezczelnie;p

    OdpowiedzUsuń
  8. jakie piękne zdjęcia.. ech, chciałabym odbyć taki spacer naprawdę, jeszcze nigdy nie byłam tą porą nad morzem :) a o książce już słyszałam, chyba bardzo modna teraz jest, bo mój brat kupował koleżance z klasy na prezent mikołajkowy taką :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że fajny pomysł jest z ta książką :) Sama bym taką chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł na prezent dla małych i większych - taka książka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O no i dzięki Tobie byłam na spacerku :))) A książka - świetna sprawa :]

    OdpowiedzUsuń
  12. Z książką zapoznałam się bliżej podczas ostatniej wizyty, nie powaliła mnie na kolana i jednak odłożyłam ją z powrotem na półkę. A morze zimą ma o wiele więcej uroku niż latem. Byłam trzy razy nad Bałtykiem w okresie zimowym i przepadłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ładnie, tylko zimno, ale ja lubię ten klimat... zwłaszcza że turystów nie ma:))

      Usuń
  13. Mam tą książkę. Świetny sposób na nudę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. zdjęcia śliczne! :) o tej porze roku też musi być cudownie nad morzem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już od dawna poluję na tę książkę. Jest bardzo oryginalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak bardzo orginalna, dla tego napisałam o niej:))

      Usuń
  16. byłam w fokarium na helu ale nie widziałam fok w ich naturalnym środowisku

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak się zastanawiałam w Empiku nad tą książką ale... Stwierdziłam, że wolę kupić sobie zeszyt i bazgrolić po nim, ciapać, mazać, targać itd. :)

    W wolnej chwili zapraszam do nas :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ochotę na tą książkę-ciekawa :))aaaa spacerek wyjątkowy, poczułam się jakbym tam była :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne zdjęcia, aż miło pooglądać takie widoki w grudniu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Robiłam ostatnio kuzynce małą sesję na molo w Orłowie ;) ale było okropnie zimno i szybko się zwinęłyśmy...
    a jeśli chodzi o książkę, to na początku miałam do niej dosyć sceptyczne podejście, ale... zaintrygowała mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie byłam nad morzem o tej porze jeszcze ;) Może czas to zmienić, bo i tak jest malowniczo :)
    Sama książka bardzo pomysłowa, no i można sie wykazać twórczością :D

    OdpowiedzUsuń
  22. widziałam nie raz tę książkę. Myślę, że teraz w okresie świąt to szczególnie fajny pomysł na prezent ale też fajna sprawa. coś w stylu pamiętnika :) Po pewnym czasie na pewno fajnie będzie zajrzeć w już uzupełnione strony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza sie fajna na prezent, coś w rodzaju pamiętnika, i to specyficznego....

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!