Obserwatorzy

poniedziałek, 23 lutego 2015

Weekendowy gość...



Pojawił się jak zwykle niczym niespodzianka, prezent od losu, życia... promienne słoneczko...
Spacerek pierwszy....
Skarbów szuka?

szczęśliwy, cieszy sie chwilą:


Pozować nie lubi... z resztą trudno za nim nadążyć...


chce wykorzystać każdą chwilę...


I cieszyć się...


Cieszyć badylami...



Im większy tym lepiej...


Niestety weekend dobiegł końca w zawrotnym tępie... została tęsknota i pustka... kiedy pojawi sie znów...

40 komentarzy:

  1. Sliczne zdjecia, a widok morza nieoceniony!

    Dobrze, ze go masz i ze mozesz cieszyc sie chwilami z nim spedzonymi! A Wasza radosc jaka plynie z tych spotkan jest niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety już nie mam zwierza... łaska Pańska czasem mnie obdarza czasem nie...w niedziele rozstać sie musiałam ze zwierzem...

      Usuń
  2. Taki pourodzinowy prezent :D.
    Mam nadzieję, że szybko znów Cię zaskoczy :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ile bym dała żeby też tak pochodzic po plaży...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile bym dała żeby też tak pochodzic po plaży...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jednak od czasu do czasu masz Rodusia dla siebie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze że czasami możesz się nim po opiekować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile on ma energii! Widać, że szczęśliwy :) mój pies tez ostatnio biegał z kijami... Jeden miał chyba z 2 metry :o

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać po zdjęciach że niezły z niego wariat !! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam napisać to samo - wariat :)

      Obyś mogła widywać się z nim jak najczęściej :)

      Usuń
  9. Jaki szalony piesek ale widać że szczęśliwy :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie inspirujące zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  11. ja ma plaze za daleko:( niestety

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale wariował :) Szczęśliwy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hm, daj jakiś post ze swoimi komentarzami do gali rozdania Oscarów :-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze? Ostatnio naprawdę nie mam czasu... siedzę tu by bloga nie zaniedbywać kosztem snu.... rano wstaję... naprawdę cienko z czasem stoję... niestety... a fimów to chętnie bym pooglądała, no...

      Usuń
  14. niezły łobuz z tego psiaka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj jest smutno, ale jeszcze się pojawi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ty szczęśliwa, on szczęśliwy, czegoż więcej trzeba? chyba tylko częstszych odwiedzin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety częstotliwość i długość to kwestie nie mam wpływu,...

      Usuń
  17. podkradanie kasy to najnizszy poziom

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!