Obserwatorzy

sobota, 19 września 2015

Wibo, Eyeshadow Base (Baza pod cienie do oczu)

Bazę kupiłam w sklepie sieci Rossmann z okazji obniżki -50%, zapłaciłam za nią jakieś nie całe pięć złotych. Chciałam przede wszystkim przedłużenia trwałości cieni oraz tego by nie rolowały się w załamaniach… czy tańsza baza bo kosztująca około 10 złotych podoła stawianym przed niż wyzwaniom? 



Co mówi producent?


Kremowa baza pod cienie. Delikatna w dotyku konsystencja przedłuża trwałość cieni. Wygładza i rozjaśnia skórę. Formuła zawiera wosk pszczeli i wit.E. Sprawia, że kolory są bardziej intensywne i nie rolują się w załamaniach powiek nawet po wielu godzinach. Testowany dermatologicznie.
źródło

Skład:


Skład: Talc, Mica, Isohexadecane, Isododecane, VP/Hexadecene Copolymer, Cera Microsristallina, Cera Alba, Titanium Dioxide, CI 77163, Tocopheryl Acetate, Alumina, CI 77491, CI 77492, CI 77499, Glycerin, Glyceryl Stearate, Propylparaben, Ricinus Communis Seed Oil

Moja opinia:

Bazę znajdujemy w słoiczku opakowanym w kartonik koloru czarno- złotego. Słoiczek jest dość wysoki względem produktu toteż nowy nawet produkt trzeba wygrzebywać… najlepiej pędzelkiemJ.
To moja pierwsza baza… wiec ciężko mi porównywać… błam się problemów z rozsmarowaniem produktu… aplikacja okazała się łatwa i przyjemna, produkt wyrównuje koloryt, sprawia że cień jest wyraźniejszy.
Baza przedłuża trwałość cieni do ok. 10 godzin wszystko jest na swoim miejscuJ. Uważam że to dobry produkt za śmieszne pieniądze – dałam nie całe pięć złotych. Normalnie kosztuje ok. 10.

Plusy:
+ niska cena
+ dostępność (np. Rossmann)
+ ładne opakowanie
+ przedłuża trwałość makijażu
+ lekko wyrównuje koloryt
+ kolor dzięki niej jest ciut intensywniejszy
+ wydajność
+

Minusy
- słoiczek mógłby być niższy a otwór szerszy

47 komentarzy:

  1. Bardzo ładny słoiczek.
    Ja miałam bazę z catrice no i jeszcze mam Twoją fioletową z bell. Nie mniej zawsze zapominam o tym dodatku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam zawsze zapominam użyć bazy... catrice mi zeschła i wylądowała w koszu ale ją już kupiłam podeschniętą...

      Usuń
  2. O,o,o,o myślę, że to będzie moja pierwsza baza pod cienie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze nigdy żadnej bazy pod cienie, może z ciekawości się skuszę na ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo nie wiedziałam że Wibo ma bazę pod cienie;o

    OdpowiedzUsuń
  5. mam ale u mnie srednio sie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miała ale chyba sie skuszę na nią

    OdpowiedzUsuń
  7. Aktualnie używam tej bazy i mam to samo zastrzeżenie co Ty - słoiczek powinien być nieco szerszy, ale ogólnie jest ok :)
    W dobrej cenie udało Ci się ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam pojęcia, co to ta baza, ale skład zjeżył mi wszystkie włosy na głowie .... aluminium, dwutlenek tytanu .... dziewczyny ....... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, ale i tak reszta mnie z lekka przeraża, nic na to nie poradzę ;)

      Usuń
  9. ja jeszcze nigdy nie miałam żadnej bazy ale to dlatego że oczu nie maluję cieniami

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używam cieni, ale baza wydaje się solidna. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam z KOBO bazę pod cienie. Jak się skończy to sięgnę po Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czuję się skuszona na tą bazę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja akurat mam dwie swoje ulubione bazy, ale ta wygląda fajnie :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam o tej bazie, a właśnie rozglądam się za jakąś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Akurat baz pod cienie nie używam, bo rzadko się maluję cieniami, ale jak już mam się nimi pomalować, to wystarczy mi do tego zwykła baza pod makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, że dobrze się ją aplikuje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie ma więc co kupować tych droższych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używamy cieni więc nam się nie przyda ale naszej siostrze już bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczerze to nawet nie wiedziałam, że Wibo ma w ofercie bazę pod cienie do oczu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!