Obserwatorzy

środa, 8 lutego 2017

Filiżanka na scenie teatru!




No nie spodziewałam się że zobaczę widok zarezerwowany dla aktora oczami swoimi… Patrzałki widza co z aktorstwem wspólnego ma nie wiele: ot czasem trzeba zaimprowizować… w życiu prywatnym czy zawodowym… nie ma tu co tłumaczyć każdy wie o co chodzi. Za czasów szkolnych w przedstawieniach role były… ale to lata temu.
Wczoraj miałam okazje brać udział w warsztatach teatralnych prowadzonych przez moją faworytę Panią Monikę Babicką która zwróciła moją uwagę rolą Candy Starr w locie nad kukułczym gniazdem… rola prostytutki została zagrana świetnie…. A rola żony Laury w „Prawdzie” którą zobaczyłam w niedziele sprawiła że aktorka stała się moją faworytą w tym teatrze. No po prostu rola była zagrana niesamowicie! Ta niezwykła lekkość jest podziwu godna… role tak diametralnie różne… Pani Monika Została doceniona wieloma nagrodami…
Gdy zobaczyłam ogłoszenie pomyślałam: skoro warsztaty teatralne to musze się tam pojawić, a skoro prowadzi je moja faworyta to już tym bardziej. Ogłoszenie było kuszące:

JAK PRAWDZIWIE ZAGRAĆ NIEPRAWDĘ? Warsztat aktorski dla młodzieży z MONIKĄ BABICKĄ

„Jak prawdziwie zagrać nieprawdę? Odpowiedzi na to przewrotnie postawione pytanie poszukamy podczas warsztatu aktorskiego inspirowanego „Prawdą” Floriana Zellera i życiem codziennym, które pisze własne, mniej lub bardziej prawdziwe scenariusze.

Warsztat poprowadzi dla Was Monika Babicka, która w spektaklu „Prawda” wciela się w role Laury.

Termin: 7 lutego 2017, g. 14:30-16:30

Wstęp na warsztat jest wolny dla młodzieży i dorosłych, którzy widzieli lub zamierzają obejrzeć spektakl „Prawda” w reżyserii Zbigniewa Rybki.”


Spodziewałam się warsztatów, tym czasem Pani Monika bardziej przybliżyła nam prace aktora, dała się bliżej poznać, pokazała scenariusze (poczułam się naprawdę wyjątkowo) a słowem klucz była „Prawda”. Były odgrywane scenki, czytane scenariusze…







Scenografia jaka była to właśnie z tego spektaklu. W końcu uzyskałam odpowiedź na w ręcz dręczące mnie pytania… odnośnie scenografii i nie tylko…. tak się rozglądałam i w końcu nadeszła chwila gdy można było pytać, wiec skorzystałam z okazji i w końcu znam odpowiedź;) nie tylko na jedno pytanie.


Warto było iść? Myślę że warto i na pewno poszłabym raz jeszcze po to by…być, doświadczyć atmosfery teatru, by zamienić słowo z ulubioną aktorką, by stanąć, być po prostu na scenie.
Z takich organizacyjnych spraw mogli napisać w ogłoszeniu o zmiennym obuwiu bo może nie każdy chce w skarpetkach chodzić. Jednak na warsztatach z tego co pytałam rzadko dorośli się pojawiają… przeważnie to młodzież… i tu była szkolna wyprawaJ.
Wyszłam z mieszanymi uczuciami… skoro Pani Monika wielokrotnie nagradzana aktorka podobała mi się jej gra to pozwala mi ten fakt myśleć że jest dobrą aktorką, odnośnie zachowania właściwie pewnej wypowiedzi która sprawiła że poczułam się dziwnie i to naprawdę. Nie polubiłam jej także jako osoby… ale właśnie takie ryzyko niesie fakt poznania kogoś…
Macie coś takiego że cenicie artystę za talent ale jako człowiek drażni? Ja cenię Justynę Steczkowską za głos, ale widziałam wywiady i…. drażni mnie okrutnie. Widziałam ją tez u Jakubiaka i… drażni mnie nieco mniej. Kolejną artystką jest… Dodzia nasza… podziwiam za głos który ma naprawdę… zwłaszcza jak gdzieś tam spontanicznie coś śpiewa – popisuje się głosem? (taki spontaniczny wokal osoby która ma głos sprawia że przechodzą mnie ciarki) jednak Dorotka swoją osobowością… no cóż… jakoś jej nie uwielbiam. Ostatnio widziałam jak wypowiada się na tematy ezoteryczne(?)… Kto ciekawy może posłuchać


… Dodzia ma sporo odcieni jak słychać, z resztą kiedyś sama powiedziała że jej zachowanie, to co widzimy jest wykreowane… chce być tajemnicza;)

Wracając do warsztatów: wczoraj miałam okazję poznać nieco bliżej dobrą aktorkę i jej pracę, zobaczyć teatr od nieco innej strony i z tego się cieszę.

Czy wezmę udział w innych warsztatach? Sama nie wiem, być może.
Chętnie wezmę kiedyś udział w tak zwanej "premierze studenckiej" - po spektaklu jest spotkanie z aktorami można zadawać pytania rozmawiać... może kiedyś się pojawię na takim wydarzeniu... bilet cóż okolice pięciu dyszek zapały studzi.
Gdybyś miała możliwość poszłabyś na takie warsztaty? Chciałabyś osobiście pogadać z aktorami których przed chwilą widziałaś na scenie?

88 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe muszą być takie warsztaty, z chęcią wypróbowałabym swoich sił :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach.... Aktorstwo, Teatr..... Wspomnienia moje powróciły :) Żałuję, że już tego nie ma. Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe warsztaty. Samo zagadnienie intrygujące. Czy to jest tak jak z graniem pijanego, gdzie trzeba się starać wypaść trzeźwo?:) Ciekawa jestem, co to za wypowiedź Cię zraziła. Wydaje mi się, że w ogóle ciężko poznać aktora czy piosenkarza przez wypowiedzi w mediach. Niektórzy właśnie cały czas kreują jakiś wizerunek i dopiero przed najbliższymi mogą być sobą. Super, że ogólnie wyniosłaś dobre wrażenia i że miło spędziłaś czas.
    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze że jest świetną aktorką i chcę zobaczyć ją w jeszcze innych rolach.
      A zdanie wypowiedzi... no cóż każdy może... lecz nie zawsze przynosi to korzyść. Myślę że Pani była bardzo naturalna za to plus, pokazała kilka prostych ćwiczeń przed wyjściem na scenę za co jestem wdzięczna bo mogą się przydać.

      Usuń
  4. Ja kilka razy w roku biegam na warsztaty wokalne.. ale to inna bajka choć niekoniecznie.. bo jeśli prowadzi je Mietek Szcześniak czy Janusz Szrom .. to już człowiek obcuje jednak z wielkim światem. ;) Swoja drogą obaj panowie są przemili. Tak samo miałam okazję współpracować z panem Markiem Bałatą.. dusza człowiek! A drugim biegunie jest Maciej Maleńczuk.. gbur, pijak i szowinista, do tego zadzierający nosa mega nieprzyjemny typ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż artysta też człowiek a ludzie bywają różni. Powiem Ci że widząc utalentowanego artystę który jest skromny, miły to wrażenie piorunujące to na mnie robi.
      Maleńczuk jest specyficzny... widać że ma problem jakiś (najwidoczniejszy to ten z alkoholem) ale to jak to człowiek a ludzie są różni. Artysta myślę że to osoba bardziej wrażliwa jednostka a to przeszkadza czasem więc bywa ze sie znieczulają... albo może Maleńczuk ma taką obronną postawę... siedział w więzieniu zapewne nie jedno przeżył....

      Usuń
  5. O ja mam inaczej - gdy kogoś nie lubię, staję się wrednie nieobiektywna i nie lubię go w każdej dziedzinie życia:)
    Co do warsztatów- chętnie bym poszła :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Super. Ja w takich warsztatach brałam udział jako dziecko. Ale byłby beznadziejny aktor ze mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Interesting post my dear, thank you for sharing :-)
    xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama mogłabym iść na takie warsztaty :) powiedz mi ile kosztuje bilet do teatru? Bo nie mam bladego pojęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warsztaty są darmowe; akurat te były. Cena biletu na spektakl zależy od teatru od sztuki, od miejsca...

      Usuń
  9. Niby jest ta postać wykreowana... jednak maniery w rozmowie - brak patrzenie w oczy, przerwy "ymmmm" są rażące mimo, że Dorota mówi mądrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieee... żadnych tam przerw nie było, Pani nie kreowała sie na nie wiadomo kogo bardzo naturalnie mówiła o swojej pracy co jest ogromnym plusem, słuchałam uważnie więc coś o osobie wypowiadającej się można dowiedzieć np zdanie na jakiś temat, jasne ma do tego prawo (w pewnych granicach) a ja mogę ją cenić a nie za bardzo lubić.

      Usuń
  10. Świetna sprawa takie warsztaty!

    OdpowiedzUsuń
  11. od drugiej strony w teatrze byłam setki razy, głównie w czasie przedstawień ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. CHętnie wzięłabym udział w takich warsztatach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie nie korci taka forma kontaktu scenicznego;p

    OdpowiedzUsuń
  14. W liceum brałam udział w kółku teatralnym. Choć próby były w szkole, w to spektakl mięliśmy w prawdziwym teatrze. Pracownicy tego teatru powiedzieli, że grupa ma potencjał.
    To jednak nie jest to, co chciałabym robić, ale musiałam spróbować ;)

    Poznałam kiedyś Dodzię, jeszcze zanim stała się tak mega popularna. I powiem Ci, że to normalna laska. Jest prowokacyjna, bo za to jej płacą. Jedyne czego nie udaje, to tego swojego śmiechu ;)

    Dla mnie rozmowa z osobami sceny to nie nowość, znam sporo osób, głównie z branży muzycznej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, warto spróbować:) Być aktorką kiedyś chciałam ale wolę jednak widownie niż scenę. Dodzia śmiech ma okropny... a płacić za talent powinni... tym bardziej że ona go ma...co za czasy...

      Usuń
  15. Zawsze chciałam wziąć udziałw takich warsztatach, ale się wstydziłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma czego sie wstydzić, tu nikt nikogo nie zmuszał, ja byłam tylko cichym obserwatorem... a że miałam potrzebę to zadałam pytania i znam na nie odpowiedzi:)

      Usuń
  16. Chętnie bym się przeszła na takie warsztaty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdybym miała możliwość, też bym wzięła udział w takich warsztatach :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Może bym i poszła... Lubię Marcina Przybylskiego, fajnie 'robił' różne postacie ze świata muzyki w "Twoja Twarz Brzmi Znajomo".

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow :D Takie warsztaty to super przygoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwłaszcza że byłam na przedstawieniu:) zastanawiałam sie nad kilkoma szczegółami.... a potem poznałam, miałam okazje przyjrzeć sie szczegółowiej scenografii

      Usuń
  20. Bardzo ciekawe warsztaty! Sama chętnie wzięłabym w nich udział!

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajna sprawa. A Dodę z chęcią obejrzałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie bym się wybrała do teatru, dawno nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
  23. O jej , jak mnie dawno w teatrze nie było ;) Trzeba to zmienić ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe doświadczenie :) Moja przygoda z teatrem (graniem) zaczęła się i skończyła w podstawówce :) Może dlatego, że nie lubię uczyć się tekstu na pamięć ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czasem ludzie faktycznie tracą przy bliższym poznaniu.. Lubie teatr, a bywam niestety sporadycznie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj kiedy ja ostatnio w teatrze byłam, nawet nie pamiętam :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajne warsztaty :-) Teatr i bywanie tam...no cóż...nie mam czym się pochwalić. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Takie warsztaty musiały być fajną przygodą!

    OdpowiedzUsuń
  29. Pewnie, że znam artystów, którzy są nawet na scenie dla innych w obejściu ciężcy. Ale jak już np. zaczynają grać/śpiewać/tańczyć szczęki należy z podłogi zbierać. :)

    Może chodzi o płytę ,,Roots" grupy Sepultura właśnie? Bo tylko ona mi się kojarzy z takim tytułem.

    Tak samo czasem trudne może być otwarcie się na własną przeszłość.

    Pozdrawiam!

    Kapitan Baryłka
    http://wierszezebranekb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. fajne takie warsztaty
    pamietam z dziecinstwa ze wystepy w przedstawieniach byly dla mnie najwieksza trauma
    i podejrzewam ze i dzis zezarlaby mnie trema

    ja Dode uwielbiam <3
    i glos i osobowosc i urode

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajna przygoda i ciekawe doświadczenie. Właśnie takich przeżyć brakuje mi czasem na tej mojej prowincji.

    OdpowiedzUsuń
  32. Aż mi się przypomniał obóz teatralno-wokalny teatru Buffo na którym miałam okazję być ładnych kilka lat temu w Kortowie koło Olsztyna. Ach, to była przygoda!
    Super te warsztaty. Sama bym chciała w takich uczestniczyć.
    Pozdrowionka cieplutkie! :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawe jaka wypowiedź tej kobity Ci się nie spodobała :P Ja nie lubię ani Steczkowskiej ani Dodziny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego akurat publicznie pisać nie chcę... w sumie znaczenia żadnego nie ma bo lubić jej nie muszę jako osoby, najważniejsze że jest świetną aktorką i jako taką chętnie będę oglądała:)

      Usuń
  34. Warsztaty pewnie były ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czegoś się dowiedziałam, coś przypomniałam:)

      Usuń
  35. chętnie wzięłabym udział w czymś takim :)
    http://olusky.blogspot.com/2017/02/najmodniejszy-kolor-w-tym-sezonie.html

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciekawe i takie inne wydarzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja chyba jednak wolę spektakle teatralne. Warsztaty w takiej formie nie koniecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy nie byłam na takich warsztatach ale domyślam się, że to musi być bardzo ciekawe i szalenie inspirujące doznanie, zobaczyć teatr od tej drugiej strony

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja często nawet niewiem jak wygląda mój idol. Czytam książki, słucham piosenek i nie mam pojęcia jak wygląda osoba, która swoją pracą dała mi tak dużo radości. Najlepsze jest to, że w ogóle mnie to interesuje. Dla mnie liczy się ta książka czy piosenka a nie osoba, która ją stworzyła. Myślę, że wielutwórców, których uwielbiam nie polubiłabym za charakter.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!