piątek, 4 września 2026

Filmowo

To dziś będzie filmowo, o tym co udało mi się obejrzeć, wspomnę o tym na co myślę wybrać się do kina. Zanim przejdę do filmów pozrzędzę sobie. Okazało się że piekarnia w której zamawiałam mój ulubiony chleb z kapustą kiszoną i cebulką już go nie piecze. Powód? Nie schodził. Pamiętam on tak pięknie pachniał jak był świeży. Cóż, ostały się tlko wspomnienia ;(. A tak się przyzwyczaiłam. Tak pyszne pieczywo... bez konkurencyjne i pyszne... tak to jest że lubią wycofywać, zmieniać... 
Deszczowa aura przeplata się ze słoneczkiem, pranie mam nadzieje że mi wyschnie. 


A teraz o tym co ostatnio oglądałam z filmów:

 Wciąż ją kocham / Dear John2010

reżyseria: Lasse Hallström
scenariusz: Jamie Linden
produkcja: USA




John i Savannah poznają się na plaży, w piękny słoneczny dzień on wyławia z wody jej torebkę i tak się zaczyna love story, bez happy endu. Film miałam wrażenie lubiany i polecany, ja tam większych emocji nie odczułam, głębi nie dostrzegłam.

Spoglądam na repertuar kinowy, na okoliczność jednego darmowego wejścia jakie mi w roku przysługuje/ promki urodzinowej w kinie rozważam takie tytuły:

"Bez końca" polski dokument ktory ponoć ogląda sie jak thiller. Krzysztof jest ojcem który szuka zaginioneg syna. Mężczyzna  zmaga się z ciągłym napięciem między niesłabnącym pędem do dalszych poszukiwań a bolesną rzeczywistością, w której nieodwracalna strata odmieni jego życie raz na zawsze.


"Orlando" melodramat, Angielski arystokrata, poeta i ulubieniec królowej Elżbiety I, otrzymuje od monarchini niezwykły rozkaz: nigdy się nie zestarzeć. Tak zaczyna się czterowiekowa podróż Orlanda (Tilda Swinton) przez dworskie intrygi, wyprawy dyplomatyczne, literackie salony i wojny – podróż, w trakcie której bohater pewnego ranka budzi się jako kobieta, nie pytając dlaczego, i dalej żyje, kochana i zdradzana, walcząca o prawo do własnego majątku w świecie, który kobietom go odmawia.



"Powiedz mi, co czujesz" dramat, opowieść o miłości dwojga młodych artystów, dla których pierwszy poważny związek w dorosłym życiu staje się lustrem ich dawnych doświadczeń i blizn.


"Róża" opis: "(...)Do położonej na uboczu wsi przybywa naznaczony wojną żołnierz, który podaje się za spadkobiercę porzuconego gospodarstwa. Obcy budzi początkowo nieufność, ale szybko przekonuje do siebie wieśniaków dzięki przywiezionym dokumentom, niepospolitej pracowitości i gotowości, by podporządkować się surowym regułom protestanckiej wspólnoty.(...) „Róża” jest przewrotną opowieścią o cenie wolności i o odwadze życia na własnych zasadach. Kwestionujący patriarchalny przywilej i binarny podział płci, chłodno analizujący mechanizmy społeczne, film Markusa Schleinzera okazuje się zaskakująco współczesny. Choć minimalistyczny, to pieczołowicie odtwarza detale życia XVII-wiecznej niemieckiej wsi, a eleganckie, surowe zdjęcia budują gęstą atmosferę narastającego zagrożenia. Schleinzer, podobnie jak Robert Eggers, jest mistrzem stylizacji i niepokojącej aury. Dla obu historia bywa pretekstem do filmowej przypowieści o naszych czasach. „Róża” składa hołd tym, którzy przetarli nam ścieżki, ale też przypomina, że prawo do bycia sobą jest zdobyczą, o którą wciąż trzeba walczyć."


Nie wiem na co i czy sie wybiorę.... czuje sie jakoś nie najlepiej, dziwnie. Zdarzają mi się różne dziwne lapsusy. Wczoraj zrobiłam pranie, nie wiem czy mi wyschnie bo pada deszcz, bywa słonecznie ale nie na tyle by wyschło. W trakcie pracy urządzenia słyszałam że coś tam się obija. Gdy wyciągałam ubrania znalazłam moje słuchawki. Niestety trzeba kupić nowe.
Dołek, zakręcenie i bezradność. Z terapeutką mam zagwozdkę bo jest kilka tematów i mam wybrać jeden konkretny nad którym chcę sie z nią pochylić...
Taki dziwny post wyszedł.... 
Miłego dnia!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!