Obserwatorzy

wtorek, 25 lutego 2014

Łowicz, E Wedel Aksamitna i gęsta czekolada roztopiona w mleku - recenzja


Firma: Łowicz, E Wedel
Cena/pojemność: ok. 4.00 /330ml
Kupiłam w: Netto
Produkt/przeznaczenie: czekolada do picia.
Opakowanie:


Co pisze producent:

Nowy produkt to efekt współpracy OSM Łowicz i firmy E. Wedel. Płynna, gorąca czekolada to produkt, który kojarzy się odświętnie, z wyjątkowymi momentami w życiu, z chęcią sprawienia sobie nietuzinkowej przyjemności. Forma podania zachęca do celebrowania napoju, który ma nam poprawić nastrój, rozgrzać, ukoić. Dzięki wygodnemu kartonikowi o pojemności 330 ml można w każdej chwili delektować się wyśmienitym smakiem czekolady, która do tej pory była dostępna jedynie w Pijalniach Czekolady E. Wedel. Naszą czekoladę można podawać w sposób tradycyjny – na gorąco, ale również może służyć jako polewa do lodów, deserów czy dodatek do drinków. Szczególnie polecamy na długie, rodzinne wieczory świąteczne! (...) źródło

Sposób użycia:

Napój czekoladowy UHT przed otwarciem wstrząsnąć. Przelej do 2 filiżanek i podgrzej w kuchence mikrofalowej lub podgrzej w rondelku ciągle mieszając nie doprowadzając do wżenia. Bez podgrzewania też smakuje doskonale.
Uwaga! Produkt łatwo się przypala. Nie wstawiaj zamkniętego opakowania do kuchenki mikrofalowej.
Przechowywać w temperaturze po niżej 25 stopni. Po otwarciu opakowania przechowywać w warunkach chłodniczych nie dłużej niż 48 godzin.


Skład:

Wartość odżywcza/100g
Wartość energetyczna 830 kJ/198 Kcal
Tłuszcz 14,3 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone 8,7
węglowodany 12,9
w tym cukry 12,1
białko 3,8
sól 0,08 g
Konsystencja:

 + trochę mleka
Moja opinia:
Szczerze to obawiałam się że kupię zwykłe kakao. Produkt okazał się bardzo gęsty, na tyle że nie chętnie opuszczał kartonik. Wzięłam się na sposób i „wypłukałam” mlekiemJ. Tak można regulować gęstość produktu. Ja wolałam bardziej gęstą konsystencje to też mniej mleka dodałamJ. Zapach charakterystyczny wedlowskiej mlecznej czekolady. Produkt mniej słodki od normalnej czekolady więc nieco się zawiodłam. Ale nie poczytuję tego jako minus. Smakuje mi bardziej na ciepło – dowiedziono że na ciepło łakocie zdają się bardziej słodkie niż w wersji chłodniejszej. Ale to kwestia gustu. Ciężko wypowiedzieć mi się w kwestii ceny żona mówi że drogo. No fakt można dostać tańsze saszetki ale to w dalszym ciągu kakao… ta gęstość jest sporym plusem…
Plusy:                           
+ Gęsta
+ Przyjemny zapach wedlowskiej czekolady
+ w miarę jasna czytelna informacja
+ rozpoznawalna marka Wedel, Łowicz
Minusy:
- dostępność
- mogło by być ciut więcej produktu, myślę że na dwie filiżanki to trochę mało. Oczywiście można rozrzedzić mlekiem ale ja wolę cieszyć się gęstościąJ
- dwie sprzeczne informacje na opakowaniu: jedna większa „czekolada rozpuszczona w mleku”, a gdy zapoznamy się bliżej znajdziemy „napój czekoladowy UHT”.

34 komentarze:

  1. Przyznam szczerze, że nigdy tego produktu w żadnym sklepie nie widziałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda dostępność nie jest mocną stroną tego produktu.

      Usuń
  2. kiedyś uwielbiałam taka czekoladę. najwspanialsza była u wedla. teraz jak przytyłam chęć na słodkości mi przeszła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja taką kupiłam pierwszy raz, ciekawa jestem czy z innych firm też są.... wiele bym dała za Marabou albo Toblerone....

      Usuń
  3. Ja sobie zrobiłam dzisiaj gorącą czekoladę o smaku kokosowym i strasznie wodnista niestety :D Nie udało mi się dopić :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda tylko, ze tyle ma w sobie chemii. Wole normalna czekolade w proszku zalana mlekiem.
    Wiesz co? Snilo mi sie dzisiaj, ze sie spotkalysmy i wiecej nie pamietam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że to nie koszmar był... i nie obudziłaś sie spocona z krzykiem....
      Co do czekolady cóż wszystko ma w sobie chemię.

      Usuń
  5. Pierwszy raz widze taką gorącą czekoladę... Ale też widzę, że poskąpil dobrej gorzkiej czekolady bo dali tylko 10% a powinni dać co najmniej 70%. No ale to moja skromna oponia :o)
    Pozdrawiam :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj takiej 70% to bym nie kupiła, zdecydowanie wolę mleczną.

      Usuń
  6. Mmm ale mi narobiłaś ochoty :) Aż ślinka cieknie :)

    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja ostatnio odchudzam się :-)))
    Z kości na ości...
    Chociaz ta czekolada jest chyba pyszna ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby ona tam pyszna jakoś wyjątkowo to nie powiem... ale ta gęstość....

      Usuń
  8. Jaki świetny pomysł na czekoladę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. A no tu trochę sie zawiodłam... spodziewałam się bardziej czekoladowego smaku aromatu wedlowskiej czekolady słodyczy... cóż producent daje jedynie zapach...

      Usuń
  10. Chciałam wypróbować, bo jak dotąd kakao z Milki to moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś O-KRO-PNA ! Takiej chęci mi narobić już samym widokiem... teraz będę musiała chyba łykać własną ślinę dopóki mi ktoś tej czekolady nie kupi.... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pocieszę Cię nie jest tak smaczna jak by sie chciało...

      Usuń
  12. Uwielbiam czekoladę, chętnie bym spróbowała tej właśnie, ale nigdzie jej nie widziałam... Chyba faktycznie trudno z dostępnością. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety;/ ja tę kupiłam w netto. Jak sie skończy to pewno i tam nie będzie bo nie jest w stałej sprzedaży. Może Auchan albo delikatesy...

      Usuń
  13. uwielbiamy wszystko, co czekoladowe:):*

    OdpowiedzUsuń
  14. kocham takie ciepłe słodkości w zimowe wieczory sączyć pod kocem:D Musiało być pyszne!

    pozdrawiam serdecznie
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jeśli chodzi o smak mogło być lepiej...ale ta gęstość.... można jeść łyżeczką;)

    OdpowiedzUsuń
  16. O to to, takie słodkości to ja wielbie <3 http://www.espressoart.pl/producer/caffe,diemme-11.xhtml

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!