Obserwatorzy

wtorek, 16 grudnia 2014

Dred

Pewnego razu wpadł mi w oko ten oto pies, ma na imię Dred jest starszym bullem. By nie przedłużać wstawiam co pisze o nim Fundacja AST pod opieką której się znajduje:



Dred to piękny, stateczny duży amstaff w wieku 9 lat. Do fundacji zawitał 7 grudnia. Do schroniska został oddany przez właścicielkę, którą zmusił do tego stan zdrowia i kompletny brak możliwości sprawowania dalszej opieki nad psem. Dred miał przez swoje życie dwa domy, pierwszy właściciel go oddał bo zmieniał mieszkanie na wynajmowane, drugi z uwagi na stan zdrowia. Pomimo tych zmian pies jest bardzo stabilny, spokojny. W obu domach mieszkał z dziećmi.
Dred jest typem psa blokowego, mieszkaniowego. Nie obawia się miasta, nie reaguje lękowo ani agresywnie. Do ludzi jest nastawiony poprawnie, większość ignoruje. Bardzo związuje się z opiekunami. Na spacerach nie ciągnie, psy mija bez zachowań agresywnych. W domu jest cichy, bez problemu sam zostaje gdy właściciel idzie do pracy. Wtedy śpi. Nie broni zasobów, nie jest pobudliwy. Idealnie podróżuje samochodem. Do psów, kotów, gryzoni nie jest polecany. Musi być jedynakiem w domu.
Poszukujemy dla Dreda odpowiedzialnego opiekuna, który narzuci psu czytelne i jasne zasady oraz da poczucie bezpieczeństwa. Szukamy osoby, która zdaje sobie sprawę, że Dredowi lat już nie ubędzie i z biegiem czasu mogą mu się przyplątać różne schorzenia. Dred pomimo wieku jest kochanym, fajnym czworonogiem! Zasługuje na to co najlepsze i na spokój.


 A oto co napisała o nim opiekunka tymczasowa:

Dred okazał się wspaniałym amstaffem. Jest psem starego typu, zrównoważony, opanowany, stonowany, wyciszony. Dziś takiego charakteru ze świecą szukać. Pomimo stresu, ciężkich, trudnych sytuacji na jakie go narażałam nic nim nie zachwiało, nie spotęgowało stresu, agresji itd. Dred jeździł ze mną autobusem, tramwajem, był ze mną w nowych miejscach, wśród zupełnie obcych ludzi, którzy przy nim manipulowali, przestawiali, wymuszali. Reagował na to spokojem, czasami upartością, ale nigdy nie agresją. Ten pies, który ma wysoki próg na pobudzanie, wysokie emocje.
      W domu to anioł. Dużo śpi. Lubi obserwować świat przez drzwi balkonowe. Bez problemu zostaje sam w domu. Nie kombinuje, nie niszczy, nie kradnie rzeczy z blatu, nie szczeka. Wychodzi na spacery 3 razy dziennie i w zupełności to mu wystarcza. Na spacerach bywa uparciuchem, który koniecznie musi obsikać ten konkretny krzak. Jednak zarazem nie ma tendencji do ciągnięcia na smyczy.
To pies dla kogoś kto szuka spokojnego kompana, na którym nie będzie chciał wisieć jak na misiu (czułości Dred lubi, ale nie w zbyt wielkiej ilości), dla kogoś kto będzie go spokojnie i konsekwentnie prowadzić.
Dred ma duży sentyment do dzieci. Widać, że się z takowymi chował. Na spacerze widząc spacerujące 4 letnie dziecko, kuli uszy i merda ogonkiem.
Z psami, kotami - rzeczywiście kiepsko. Musi być jedynakiem. U mnie mieszka z 2 suczkami, ale z musu, a nie z przyjemności.
Dom dla tego wspaniałego psa nadal poszukiwany. Marzy mi się super dom, który będzie chciał utrzymywać kontakt ze mną, dbać, mądrze kochać."
Dred ma 9 lat. Jest wykastrowany.
Czeka na na adopcję.

Kontakt: 501797018









Jeśli kogoś zainteresował proszę o kontakt 

Kontakt: 501797018

adopcjebullowatych@wp.pl


46 komentarzy:

  1. Jaki słodziak pod kocykiem :). Fajnie, że ma chociaż dom tymczasowy. Wiele psiaków nawet tyle nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ladny, oby szybko znalazl kochajacy dom!

    OdpowiedzUsuń
  3. jak bym czytała o moim, czyli mojego syna levisie. też spokojny, stonowany, zawsze taki był. 9 lat to sporo. levis ma 12.
    i już trochę dziadek jest. chciałabym, żeby dred na starość dostał dom już dożywotni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, ze tak dobremu psu zycie tak pokretnie sie ulozylo.
    Mam nadzieje, ze znajdzie dom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie najgorzej, ale też nie najlepiej....

      Usuń
  5. niech znajdzie dobrego właściciela który go pokocha :)

    OdpowiedzUsuń
  6. PIĘKNY JEST :) ale tak mi szkoda, że życie mu się nie ułożyło tak, jak sobie na to zasłużył swoją dobrocią... dwa domy za nim, miejmy nadzieję, że ten trzeci będzie ostatnim....ciepłym, przytulnym :) oby trafił w dobre, mądre ręce.... bo na to zasługuje!!! Zawsze mnie rozczulają takie sytuacje....

    OdpowiedzUsuń
  7. Oby znalazł szybko własny kąt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pies ideał, i charakter wspaniały i uroda też...

    OdpowiedzUsuń
  9. ładny ale ja się boję takich piesków ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny jest, ale nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  11. Przesyłam już życzenia bo mnie niedługo nie będzie.

    Ciepłych ,rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia,
    szalonego Sylwestra oraz aby nadchodzący Nowy Rok
    przyniósł wam same dobrodziejstwa.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. jaki fajny! Ja niestety mam uczulenie na zwierzęta ;(

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny piesek. Mam nadzieję, że któś mu pomoże. Ja już mam dwa pieski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje że kiedyś sie pochwalisz swoim CC - świetna rasa... miałam kiedyś pod opieką szczeniaczka.... nie zapomnę nigdy.... cudo!

      Usuń
  14. biedny piesek, moje nie odnalazłyby się w nowej rodzinie, ja bym ich nie oddała za nic na świecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmaite scenariusze pisze los... nie dla każdego łaskawy...

      Usuń
  15. Śliczny! Zawsze chciałam mieć psa, jednak mieszkam w bloku i mama się nie zgadza ;/

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ten pies jest typowo blokowy... może uda sie mamę namówić...

      Usuń
  16. Z chęcią bym go wzięła...niestety nie mogę...Faktycznie jest słodziakiem:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze, że chociaż tak ułożył się jego los, a nie gorzej. Ale tak mi go żal... :(( Mam nadzieję, że biedactwo kochane znajdzie życzliwy dom...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładniutki...Oby znalazł szybko własny dom :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale słodkie zdjęcie z zamkniętymi oczkami :)
    Mam nadzieję, że szybko znajdzie dom

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzymam kciuki, by znalazł szczęśliwy dom...na zawsze...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!