Obserwatorzy

niedziela, 14 grudnia 2014

TianDe Uniwersalny peeling „Brzoskwiniowy” 120g

Peeling wygrałam w konkursie fotograficznym organizowanym przez Krysię, miłośniczkę kotów, autorkę bloga:



Nie wiem czy pamiętacie, ale bardzo zależało mi na wygranej, o głosy na moją konkursową pracę prosiłam także tu… i dzięki Wam kochani moi się udało. Jeszcze raz ślicznie dziękuję.
Peelingu używam ale czy jestem zadowolona? 



Co mówi producent:

Peeling delikatnie usuwa zrogowaciałą warstwę skóry, odnawia górna warstwy naskórka. Głęboko oczyszcza skórę, wygładza ją, ściąga pory, poprawia i wyrównuje kolor cery. Skóra staje się bardziej sprężysta, gładka i elastyczna. Ekstrakt z brzoskwini zmiękcza i nawilża skórę, olej rycynowy działa przeciwbakteryjnie, podnosi elastyczność skóry. Zalecany dla każdego rodzaju skóry.

Sposób użycia: Nanieść niewielką ilość pellingu na skórę, masować kolistymi ruchami przez 1-2 minuty, następnie spłukać ciepłą wodą.


Uwaga: W przypadku kontaktu pellingu z oczami natychmiast przemyć wodą.

Skład:


Konsystencja/ działanie 


Moja opinia
Maseczka znajduje się w tubce zawierającej 120 g produktu, tą przyjemność producent wycenił na 33 pln. TianDe jest firmą network marketingową coś jak Oriflame, będąc konsultantką można kupować taniej. Maseczkę wmasowuję w skórę twarzy jak pokazałam powyżej w gifie. Następnie zgodnie z zaleceniem producenta zmywam wodą i żelem do twarzy. Moja skóra jest gładka, oczyszczona, koloryt wyrównany, pory wyraźnie zmniejszone.
Jestem bardzo zadowolona z tego produktu, polecam serdecznie wypróbowanie go.

Plusy:
- nie podrażnia,
- dobrze złuszcza
- wygładza
- oczyszcza
- wyrównuje koloryt
- jest szybki
- wygodny


Minusy

- dostępność jak ktoś nie zna konsultantki może zamówić przez internet klik. Można też pisać do Krysi z klubkotajasna8.blogspot.com - ale nie wiem czy jeszcze się zajmuje TianDe

54 komentarze:

  1. Nigdy nie miałam do czynienia z tą firmą. Cieszę się, że jesteś zadowolona i wygrałaś! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też cieszę się że mogę testować ten kosmetyk.

      Usuń
  2. słyszałem o TianDe jednak nigdy nic nie mialem z tej firmy ... patrzac po składach szału ni ma ale też nie ma tragedi

    OdpowiedzUsuń
  3. Firmy nie znam niestety a wydaje się być ciekawy ten produkt. A tobie kochana gratuluje wygranej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam nigdy o tej marce, ale fajnie, że peeling się sprawdził :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego peeling, ale fajnie, że się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja lubię bardzo mocne, dużo drobinkowe zdzieraczki..

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam nigdy o tej firmie. Świetnie że go wygrałaś i miałaś możliwość przetestowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam o tej firmie i niestety nie mam w pobliżu żadnej konsultantki :)

    MSjournalistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy produkt i ma same zalety :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najważniejsze, że jesteś zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno przydałby mi się taki peeling :) Szkoda, że dostępność marna.

    OdpowiedzUsuń
  12. rzeczywiscie peeling wydaje si efjany :)) a i ta dostepnosc nie taka zla ;) internet to rpzeciez teraz na porzadku dziennym ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze się nie spotkałam z tą marką i peelingiem :) Wydaje się być fajny :) Szkoda, że słabo dostępny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz słyszę o tym peelingu, szkoda że jest tak słabo dostępny.

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawy produkt o którym jeszcze nie słyszałam :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tej firmy kompletnie, ale peeling brzoskwiniowy to zdecydowanie coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Prodkty TianDe odstraszają swoją ceną. Koleżanka, która była konsultantką mówiła, że za te ceny kupimy coś lepszego :) Ale peeling jak widzę dobrze się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza sie. W ciemno też bym tego peelingu nie kupiła. Chociaż 33 pln za 120 ml to nie tak dużo

      Usuń
  18. Firma nie znam ale brzoskwinie brzmią cudnie i opakowanie wygląda tak zachęcająco to też się liczy o ile wart wypróbowania a z tego co piszesz to chyba warto poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie miałam kosmetyków owej marki. Może kiedyś na jakiś się skuszę :)

    A co do peelingu - prezentuje się ciekawie. Jednak chwilowo mam w planach używania peelingu enzymatycznego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwszy raz go widzę, ale fajnie, że ma tyle plusów. Szkoda, że dostępność kiepska

    OdpowiedzUsuń
  21. też pierwszy raz słyszę o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaciekawiłaś mnie tym produktem :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam zupełnie tej marki, ale kosmetyk zapowiada się jak cudo na kiju :) Póki co zostanę mimo wszystko przy peelingu enzymatycznym i korundzie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!