Obserwatorzy

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Pomaganie.

Grudzień, okres przedświąteczny. W radzie dzielnicy Panie rozdzielają do rozwiezienia nieodebrane paczki świąteczne.  Jedna z kobiet ciepło opowiadała jak to ludzie potrafią sobie pomagać, osoby które nie mają prawie nic, ludzie starsi… zwykli niezwykli bohaterowie szarej rzeczywistości… potrzeba czasem tak niewiele: zwykły uśmiech, miłe słowo wypowiedziane całkowicie bezinteresownie tak wiele znaczy…
Służba zdrowia kuleje dość mocno, ZUS…. Pieniądze są o czym świadczą kosmiczne nagrody za dobrą prace jakie sobie przyznają władni – oj są to kontrowersyjne tematy bo z jednej strony bieda aż piszczy, podatki ogromne, wszystko drogie bieda z nędzą szaleje ale pieniądze na frykasy do kawy są, na nagrody za dobrze wykonaną pracę, ba! Nawet na okazałe budynki… w tym kraju naprawdę jest dużo do zrobienia, ale kto ma w tym interes? Dlaczego pieniądze sa marnowane skoro potrzeby są ogromne?
WOŚP – piękna wspaniała inicjatywa, pewnego rodzaju moda na wrzucanie do tej puszki która to od lat stała się dobrym zwyczajem. No właśnie na ile my Polacy potrzebujemy zachęty,  dość mocnego oddziaływania by pochylić się… sukces WOŚP to nie tylko zbieranie do puszki to cała oprawa, show…
Nie ulega wątpliwości że Owsiak zrobił wiele i chwała mu za to! Ale znajdą się i podejrzliwi… pamiętacie zeszłoroczny „słoik Owsiaka” czy coś tam było?
Potrzeba pomagania, no właśnie czy pomagać w ukryciu, po cichu czy mówić o tym? Ja piszę, zachęcam, przypominam, sama pomagam na ile mogę bo warto, bo może ktoś coś…

W zeszłym tygodniu zaniosłam całą siatkę z ładnymi rzeczami w których już nie chodzę. U mnie zalegały by w szafie, choć to ładne i materiałowo dobre rzeczy. Ja zyskałam miejsce w szafie a fundacja zrobi coś dobrego, takie poczucie jest bezcenne. 


42 komentarze:

  1. My pomagamy i wspieramy, szkoda że nie wszyscy mają takie podejście i dobre serduszka.
    Warto pomagać

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie - ludzie zapłacą za show. Gdyby Owsiak zrobił zwykły manifest, zwykłe "zarabiam na" , niczego by nie osiągnął.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety... przykre w tym wszystkim jest to że ludzie tak naprawdę nie robią tego z potrzeby serca...

      Usuń
  3. Worami wynosze z domu zawartosc szaf. Od lat.
    Wplacam na schronisko w moim miescie.
    Sama mam niewiele, ale sa jeszcze ubozsi.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja muszę zrobić porządek z ciuchami i je oddać potrzebującym

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę sie staram dawać cos z siebie i od siebie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomaganie jest cool :) sama wczoraj wieczorem naszykowałam siatkę z ubraniami do wrzucenia do specjalnego kontenera, w tym płaszcz, w którym już nie chodzę, a komuś może się przydać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze jak robię porządki w szafach to wynosze wszystko do caritasu, bo wiem, że tam się jeszcze komus przydadzą, a mi zalegałyby w szafie. Poza tym - mam w tym dobry uczynek :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zaniosłam do sklepu gdzie pracują wolontariusze a dochód przeznaczony jest na zwierzęta, albo zaniosę do schroniska dla bezdomków

      Usuń
  8. Trzeba mieć otwarte serce...i oczy...

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam.
    Też pomagam.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło wiedzieć, że są jeszcze na świecie tak pomocne osóbki :) Super! Pozdrawiam Cię serdecznie, miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja właśnie jestem przed takimi generalnymi porządkami. Będę musiała rozstać się z dużą ilością ubrań, których i tak nie noszę. Jednak z pewnością ich nie wyrzucę, są przecież ludzie, którym mogą się przydać. Warto jest pomagać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja po świętach zbierałam ręczniki, koce i polarki z domu i po rodzince i znajomych i zawieźliśmy do schroniska :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiem co teraz czujesz ;) To bezcenne uczucie. Lubię pomagać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto też poruszać temat pomocy i różnych jej form:)

      Usuń
  14. Ja oddaję niepotrzebne rzeczy na graty z chaty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobro powraca :-) dlatego od małego uczę dzieciaki, ze zawsze trzeba się dzielić. Każdego roku bierzemy udział w różnych akcjach w szkole i w przedszkolu. Szykujemy zabawki, za małe ciuchy lub to w czym nie chodzimy. Ostatnio nawet okazało się, ze nasza stara kanapa nam zalegająca ucieszyła bardzo miłą Panią :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie pisałam o tym, że pomagam w schronisku do zwierząt albo czasem oddaję ubraniu w dom samotnej matki, ale chyba warto o tym pisać, żeby pomóć tej "modzie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto pisać i propagować pewne formy pomocy. Niektóre to naprawdę niewiele a mogą pomóc:)

      Usuń
  17. również pomagam, jako wolontariuszka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też czasem oddaje moje stare ubrania ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Heh, teraz jest też kontrmoda na atakowanie Owsiaka.

    OdpowiedzUsuń
  20. Też oddaje ciuchy koleżance, która rozdaje je później potrzebującym. Oni mają z tego pożytek, a ja nie muszę wywalać dobrych ciuchów no i najważniejsze zyskuję owe miejsce w szafie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam dużo dobrych rzeczy do oddania i najcześciej lądują one w puszkach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!