sobota, 20 kwietnia 2019

Babka z Ajerkoniakiem

Cześć Kochani! Jak tam przedświąteczne nastroje? Jakby ktoś chciał przepis na babeczkę to może śmiało skorzystać z przepisu który kiedyś znalazłam i piekłam, piec lubię a jeszcze bardziej jeść, więc jak ktoś coś to zapraszam:)
 Piekarnik to rzecz świetna, wiec kiedyś będę musiała nabyć go drogą kupna sprzedaży, nie ma rady!
Ja na pewno kiedyś upiekę tą babeczkę:

Składniki:
Ciasto: 200 g Kasi
1,5 szklanki mąki
szklanka cukru
5 jaj
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
ok 100 ml ajerkoniaku
szczypta soli

Polewa:
100 g Kasi
100 ml śmietanki 30 %
100 g cukru

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. Miękką margarynę utrzeć z cukrem. Następnie dodawać na przemian po jednym jajku jak się wymiesza z masą łyżkę mąki jak się wymiesza dodać jajo. Ciągle ucierając dodać ajerkoniak.
Formę do babki z kominem należy natłuścić i obsypać bułką tartą, ja (akurat mam silikonową, i powiem, że jestem bardzo z niej zadowolona bo ciasto odchodzi bez problemu). Ciasto wlać do formy i wstawić do nagrzanego do 180 C piekarnika i piec 40 minut podano w przepisie no ja moją piekłam 1,5 godziny. To jest kwestia wyczucia piekarnika.

Do garnka włożyć kasię jak się rozpuści cukier i śmietanę gotować cięgle mieszając by cukier się nie przypalił. Polewa jest gotowa gdy zgęstnieje. Ciepłą polewą polać przestudzoną babkę.

Oto moja babka:




Przepis pochodzi z mojeciasto.pl z przepisu na babke krówkową. Krówki pominęłam gdyż opadały mi na dno i w efekcie tworzyły skorupę na wierzchu, więc postanowiłam je pominąć.
Drugi raz piekłam w mojej silikonowej formie do pieczenia którą sobie sprawiłam, i jak widać sprawdza się doskonale, nic nie przywiera łatwo ciasto odchodzi, proste czyszczenie, naprawdę mogę polecić.
Recept wart odtworzenia, z tego co pamiętam babka "poszła" błyskawicznie.
Pyszotka, a teraz tylko wspomnienia więc trzeba nabyć piekarnik:) nie inaczej...

50 komentarzy:

  1. Ja nie piekę, bardzo rzadko też gotuję - to nie moja bajka. Na te święta mam w lodówce jajka w majonezie - bo i tak spędzamy je na wyjezdzie ;) Ale babka wygląda smacznie, wydaje się bardzo puszysta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CZy ja wiem czy ona taka puszysta, ale smaczna napewno:)

      Usuń
  2. Moje babci też już gotowe. Ta wygląda pysznie i na pewno, też tak smakuje. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. ta babka wygląda pysznie , wszystkiego dobrego, wesołych świąt

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna :)

    Pogodnych i radosnych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już nie mogę się doczekać sernika mojej mamy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda naprawdę smakowicie. Będę musiała wypróbować ten przepis.

    OdpowiedzUsuń
  7. Po świętach zaszaleję i zrobię babkę ��. Wesołych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę że wpadnę na babkę i kawę 😂

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy pomysł - bardzo lubię ajerkoniak, ale nigdy nie próbowałam go w takim wydaniu :)
    Jedyne, co bym zmieniła, to Kasia, bo ma fatalny skład.

    OdpowiedzUsuń
  10. Idealne na święta, może jeszcze zdążymy 😁

    OdpowiedzUsuń
  11. Piekę ale tej nie zrobię. Za dużo margaryny i alkoholu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuje za przepis przyda sie :D Wesołych!

    OdpowiedzUsuń
  13. Natalia Buczyńska20 kwietnia 2019 19:37

    Skorzystam z przepisu może mi w koncu wyjdzie ����

    OdpowiedzUsuń
  14. Ajerkoniak nie we wszystkim mi pasuje. Ale jestem ciekawa w tym wydaniu

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale pięknie wyrosła ta babka! Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda mega smakowicie, ale niestety nie mam piekarnika więc mogę tylko popatrzyć i pomarzyć o takiej babce :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiem Ci, że już dobre 10 lat nie jadłam babki i chętnie bym taką zjadła.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam babki :) Świetny przepis, na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mmm..uwielbiam babki, pyszności

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przepadam za ajerkoniakiem ale uwielbiam Babki !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!