niedziela, 9 lutego 2020

Bell lakiery, pomadki, rozświetlacz i mascara.




Cześć Kochani! Jak mija weekendzik? Ja siedzę z gorącą herbatką z cytryną i miodem. Przytulam termofor:) No liczę że ładna pogoda, światełko będzie częstszym elementem dni:)
Znalazłam zdjęcia które zrobiłam dość dawno... jako że wydają mi się być przyjemne wizualnie, postanowiłam je pokazać i opowiedzieć o produktach.
Czy jest sens? Tego nie wiem bo to były kosmetyki z limitowanej serii Bell na lato. Dobroci dostałam na spotkaniu blogerek z cyklu: "Spotkajmy się w Rybniku" którego organizatorką była anaikosmetyki.blogspot.com.
Co do kosmetyków dostałam ich sporo, tyle co na zdjęciu, jednak nie o wszystkim opowiem. Dlaczego? Uważam że nie ma co zaczynać produktu którego wiem że nie będę z jakiś przyczyn używać, no i co potem z takim produktem? Wolałam oddać w prezencie:)
A o tym co użyłam i jak sie sprawdziło opowiem za chwilę, zostańcie ze mną :)

No to zaczynamy:) Lakiery mamy trzy dwa przezroczyste z drobinkami i jeden błękit.



Błękit bardzo lubiłam używać w zestawieniu z tym przezroczystym ze srebrnymi drobinkami. Efekt podpasował mi na lato, myślę że zapewne owy ładny efekt zagości na moich paznokciach i w tym roku. Minusem jest fakt że trzeba nałożyć na paznokcie co najmniej trzy warstwy by uzyskać pełne krycie.


Bell pomadki, Magical Sweet Lips, Fairy Kisses Lipstick & Butterfly Effect Lipstick.
Tutaj mamy znowu trzy kolorki:


 Fairy Kisses Lipstick , Butterfly Effect Lipstick, Magical Sweet Lips


Fairy Kisses Lipstick to taki filecik którego w pierwszym momencie sie obawiałam bo jak to ja z fiolewem na ustach. Jednak pomadka okazała sie magiczna i po nałożeniu na usta dała efekt takiego słodkiego cukierkowego różu. Nie jest to kolor nachalny, delikatny niezobowiązujący... 

Butterfly Effect Lipstick to biała pomadka no i podobny efekt na ustach daje.

Magical Sweet Lips to nudziaczek. Brązowa szminka na ustach wygląda dość delikatnie.


Rozświetlacz potrójny All Over Glow Bell Fairy Tale. Produkt skłasa sie z trzech kolorów które można używać wedle uznania:)

Bell Fairy Tale, Fairy Doll Mascara intensywnie pogrubiający tusz do rzęs.

Tusz ma silikonową lekko wygiętą szczoteczkę. Ładny czarny kolor podkreśla oko a rzęsy staja się pogrubione i wydłużone lekko. Tusz nie osypuje, jest na swoim miejscu.


Ogólnie nic nie zawiodło mnie jakoś szczególnie, ani nic nie zachwyciło, wic nawet jakby była możliwość to nie wróciłabym do tematu.
A Ty lubisz limitowane wersje?

Za produkty dziękuję marce bell.com.pl


51 komentarzy:

  1. Imponująca kolekcja, ale skoro nic nie zachwyciło Cię na tyle abyś chciała wrócić do tych kosmetyków, to ja nie żałuję tego, że była to tylko limitowana kolekcja i, że nie miałam okazji ich przetestować. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne opakowania i lakiery :) Rozumiem Cię, że oddałaś, bo ja też tak robię, kiedy nie mam ochoty używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nawet nie jest kwestia ochoty tylko skoro nie czuje potrzeby, czy coś po prostu nie jest dla mnie, albo zwyczajnie nie używałam to nie uznaję za zasadne nagle używać bo dostałam. Mam nadzieje że obdarowane osoby są zadowolone:)

      Usuń
    2. Dokładnie to samo mam na myśli :)

      Usuń
  3. Nie sięgam po limitowane edycje kosmetyków Bell. Rzadko kiedy coś mi wpada w oko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolekcja frapująca, szkoda że nie spodobała się. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    OdpowiedzUsuń
  5. W oko wpadł mi ten rozświetlacz. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Firmę znam, jednak nie używam ich kosmetyków, gdyż nie mam dostępu do nich :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej podobają mi się lakiery, szkoda, że to limitowana edycja, bo pewnie już nie można ich dostać.

    OdpowiedzUsuń
  8. ... ja nie przepadam za limitowanymi wersjami, bo jak mi się spodobają, to potem jest problem z dokupieniem produktu, a ja nie lubię zbyt częstych zmian produktów ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam tą kolekcję, szminki sweet lips używam do dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za pomadkami z Bell. Do tej pory miałam dwie - jedną klasyczną w sztyfcie, drugą płynną zastygającą. Bardzo mnie zawiodły, szczególnie ta druga, bo to była piękna chłodna czerwień i do tej pory drugiej takiej nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię kosmetyki Bell. Lakierów co prawda nie używam, odkąd robię hybrydę, ale generalnie ta marka bardzo mi pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że tusz nie jest lepszy. Spodziewałabym się lepszych efektów.

    OdpowiedzUsuń
  13. I am always amazed with lipstick colors!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie porywa mnie ta marka. Testowałam raz i zupełnie się nie sprawdziła. :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne są te lakiery, takie brokatowe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładne kolory lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Limitowane linie lubią być czasami ciekawe, z Bell lubię wszelkie lakiery, chociaż nie wszystko mają dobre krycia.

    OdpowiedzUsuń
  18. jestem bardzo skołowana, chyba kojarzę firmę, ale nie jestem pewna. Podobają mi się te pomadki i rozświetlasz :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czasem sięgam po limitkę tej firmy, mam szminkę, puder, rozświetlacz i pigment :) Fajna ta różowa szminka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O! Widzę tu całą serię marki! Z tej serii lubię ich tusze do rzęs, super się sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  21. Bell ma fajne kolekcje limitowane, wiem, że dużo osób je lubi. Ja raczej nie zwracam na nie uwagi, bo nie potrzebuję kolejnych kosmetyków do makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie używałam tych kosmetyków. Czasem sięgam po wersje limitowane. Najbardziej mnie zaciekawił ten tusz do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  23. to zdecydowanie produkt który mi się spodoba

    OdpowiedzUsuń
  24. Okay...

    What I'm going to tell you may sound pretty creepy, maybe even kind of "out there"....

    HOW would you like it if you could just press "Play" and listen to a short, "miracle tone"...

    And INSTANTLY attract MORE MONEY into your life???

    I'm talking about thousands... even MILLIONS of DOLLARS!!!

    Sounds way too EASY??? Think it's IMPOSSIBLE??

    Well, Let me tell you the news.

    Sometimes the greatest blessings life has to offer are the SIMPLEST!!!

    In fact, I'm going to provide you with PROOF by allowing you to PLAY a real-life "magical abundance tone" I've produced...

    And TOTALLY FOR FREE

    You just push "Play" and the money will start coming into your life... starting almost INSTANTLY...

    CLICK here now to enjoy the mysterious "Miracle Abundance Sound Frequency" - it's my gift to you!!!

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!