niedziela, 2 lutego 2020

Denko


Dzień dobry, jak mija weekend? Jakim miesiącem był styczeń? Jak zapowiada sie luty? Mówią luty podkuj  buty.... tak obserwuję owe wariacje pogodowe, z nadzieją że zajączek nie będzie musiał się przez zaspy śnieżne kicać. 
W styczniu wzruszyła mnie sytuacja gdy po raz kolejny sunia sąsiada ciągnęła w moim kierunku...
Wiadomo jakiej rasy;) Otóż amstaffka była szczenięciem z którym pan wyszedł na spacerek. Ja jak to ja postanowiłam nieco więcej dowiedzieć się o pupilce tegoż młodego pana. Dowiedziałam się że z hodowli jest, żywiołowa na chwilę obecna zdrowa... spacerek wspólny był, pożegnaliśmy się i było ok. Ilekroć sunia mnie widzi to ciągnie do mnie, a uparta jest to panienka już. Ostatnio widziałam jakąś panią która trzymała sunie na smyczy, jak mnie zauważyła to ciągnęła do mnie, a kobitka postanowiła iść w przeciwną stronę, no nie dziwię się że wolała w domu siedzieć niż z psem chodzić tym bardziej że ciemno było. Kurcze taka drobnostka, raz sie przespacerowaliśmy i sunia tak sobie to zapamiętała, niesamowite... Ja tam sie nie wtrącam, nie mieszam nie szukam kontaktu czy uwagi bo tak tylko kurtuazyjnie pogadałam. 
No mam taki zwyczaj zasiegania opinii o psach lubionych ras bezpośrednio od właścicieli. Smuci mnie że coraz częściej słyszę o tym ile pieniędzy kosztuje leczenie... a to jakieś urazy, a to jakieś zdrowotne zawirowania... okazuje sie że taki piesek to niestety tani nie jest.... a niestety w ręcz powiedzieć można że to droga impreza. Pewien Pan, właściciel uroczej stafficzki zdradził że około 3,500 zapłacił za psa w hodowli. Potem okazało się że na leczenie wydał drugie tyle ;( no ale pies to też karma, często też suplementy (najczęściej na stawy), szczepieni, odrobaczanie i inne podstawy... No pieniądze pieniędzmi ale czas leczenia, zabiegów, dojazdów do weta, aplikacji leków, bądźmy szczerzy ciężko przetłumaczyć psu że to dla jego dobra, więc trzeba sposobem, sposobami, systematycznie.... no duża cena tej przyjemności. Kiedyś z takimi ludźmi rozmawiałam jakaś bullterierka biała... a koszty ogromne... coś z narządem ruchu więc trzeba było jeździć na rehabilitacje! Jeszcze leki, weterynarz.... jestem pełna podziwu za wytrwałość i wyrzeczenia dla zdrowia suni. 
Koniec miesiąca to także zużycia, zapraszam na przegląd tego co zużyłam w styczniu:



1)  Laura Conti - Zmywacz do paznokci redukuje kruchość paznokci wzmacniający z dodatkiem olejku arganowego świetny produkt zmywający niehybrydowe lakiery: dobrze zmywa, parafina dba by nie wysuszała sie płytka.... lubię i chętnie wracam:)

2) Inecto, Tropikalny balsam do ciała kokosowy

3) Bevola masczka peel off

4) Dermaglin do cery trądzikowej


1) Recenzja. Bubble Tea Mask Oczyszczająca Bąbelkowa, Maska W Płacie, Bubble tea mask nawilżająca bąbelkowa maska w płacie

2)BOROWINOWE MYDŁO BIO W 100% ROŚLINNE SZLACHETNE DRZEWO CEDROWE


1) Aril , biedronkowe podgrzewacze czekoladowo wiśniowe. Pewnie je jeszcze kiedyś kupię;)
2) Dream K Lotion keratynowa ampułka odbudowująca włosy Easy Care 1 x 8 ml Artego, nie jest to produkt który koniecznie chcę mieć, szczerze to taki średniaczek. Jednak nie wykluczam powrotu.
3)Lakier do paznokci efekt żelu perłowy róż. Tak wie nazywa;) może kupię ponownie.
4) Lovena płatki kosmetyczne. Nie jestem jakoś szczególnie przywiązana do konkretnych wacików. Szczerze przyznam że nie zużywam ich zbyt wiele. Tonik przelewam do buteleczki z psikaczem.... zwykle zmywam paznokcie takim wacikiem;)

No i oto całe skromne denko moje. Miłej niedzieli:***

73 komentarze:

  1. Leczenie zwierząt jest faktycznie bardzo drogie, dla wielu ludzi zbyt drogie, przez co zwierzęta bardzo cierpią. Chciałoby się przygarnąć też jakieś kolejne, niestety już i tak duzo oddaję swoim kotom. Denko całkiem zacne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow zupełnie nie znam żadnego produktu, który wymieniłeś więc mam recenzję

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło wspominam podgrzewacze z Biedronki. Ładny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo zużyć. Podgrzewacze z Biedronki czasami kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadziej niż kiedyś, ale jednak dalej zdarza mi sie.

      Usuń
  5. Styczeń, urodziny, zbliżającą się sesja na studiach :(
    Z denka nic nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Choroby powinny zniknąć z naszej planety, wtedy cieszylibyśmy się upiększaniem naszego ciała...Ja sobie pomaluję dzisiaj paznokcie żelowym lakierem w kolorze perłowego różu, a co mi tam...

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie w styczniu denko było dość bogate. Staram się obecnie zużyć wszystkie ponapoczynane kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam znajomą która ostatnio mówiłaś że bardzo kocha swojego psa ale musiała do oddać do schroniska, bo zachorował, a jej nie było stać na leczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde serce pęka ;( a nie szlo sie dogadać ze schroniskiem że pomogą.... kurcze to takie trudne...

      Usuń
  9. Z Twojego denka mam w swoich zapasach maseczki z Eveline, ale jeszcze ich nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś bardzo często stosowałam różne maseczki Dermaglin :). Teraz już dużo rzadziej, jest taki ogrom maseczek na rynku, że rzadko wracam do tych, które już miałam. Jedynie wtedy gdy efekt jest z typu tych "wow" :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  12. A te maseczki bąbelkowe faktycznie tak łaskoczą?

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie styczniowe denko było spore. A i teraz staram się zużywać wszystko, co mam napoczęte. Na szczęście nie mam tego dużo 😉

    OdpowiedzUsuń
  14. Już tak dawno nie miałam podgrzewacz zapachowych z Biedry, a ten wariant czekolady z wiśnią lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak a propo's psów pewnych ras, które wymagają od małego zadbania o stawy.
    Ludzie nie wiedzą jak karmić takie szczeniaki, a potem problem ze stawami.
    Moja Desta nie miał żadnych problemów ze stawami,
    ale od razu dostała odpowiednie preparaty na stawy po odbiorze z hodowli.
    A potem karmią suchym nie wiadomo jakim...wrrr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żywienie żywieniem to raz ale są jeszcze urazy i wypadki bo to energiczne zwierzaki więc spora szansa że coś sie przytrafi... ahhh wariantów i historii jest masa ;/

      Usuń
  16. czekoalada wisnia mnie ciekawi

    OdpowiedzUsuń
  17. Pieski! Ah jak ja uwielbiam takie tematy. Niestety rasowe psy to, jak sama napisałaś, droga impreza dlatego ja na pewno przygarnę psiaka że schroniska ;) niestety nie znam żadnego kosmetyku z Twojego danka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahhh... myślę że kundelki co prawda z tego co słyszałam rzadziej ale też zdarza sie.... nie ma panaceum na zdrowie ;/

      Usuń
  18. Oooo jak ja dawno nie miałam maseczki z dermaglin :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Tym razem nie znam żadnego produktu z denka ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ano własnie, wizyty weterynaryjne kosztują strasznie dużo. Ja jak miałam koty (wolę koty niż psy) to od początku składałam pieniądze na koncie na ich starość. I całe szczęście, bo tysiące znikały. I dlatego teraz już nie mam zwierząt, bo tysiące znikają na moje leczenie. A znając siebie, to najpierw bym zapłaciła za weterynarza, a nie za swoje leki, co mogłoby sie źle skończyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "tysiące znikały" szok! Ja sie obawiam że też nie będę już miała swojego zwierza ;/

      Usuń
  21. Projekt denko jest dobry, ja raczej staram się zużywać do końca, zanim kupię coś nowego. Magda M

    OdpowiedzUsuń
  22. Co do wizyt u weterynarza, to mam dwa koty - szkoda, że nie mam worka pieniędzy :P interesują mnie maseczki, kupuję je na potęgę, tych jeszcze nie miałam i zapiszę sobie, to przy najbliższej wizycie w drogerii kupię. Fajne denko :)

    OdpowiedzUsuń
  23. W ogóle nie kojarzę tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tych produktów, choć kokosowy balsam do ciała pewnie by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z Twojego denka znam jedynie maskę Dermaglin - nie zrobiła na mnie wrażenia, więc jakoś nie sięgam po nią podczas zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  26. zawsze mam problem z saszetkami, chomikuję je oddaję siostrze, sama rzadko z nich korzystam

    OdpowiedzUsuń
  27. nawet dobrze ci poszło, o maseczkę sobie dziś zrobię

    OdpowiedzUsuń
  28. Przydałby mi się taki zmywacz do paznokci, który nie wysusza ich, więc myślę, że skuszę się na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  29. nieważne jak duże denko ważne, że coś udaje się zużyć - ja mam takie podejście ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Rodzice mają psa i też okazało się że to spory miesięczny wydatek ale rekompensatą jest psia radość :)

    OdpowiedzUsuń
  31. To, że się kupi psa z hodowli ZKWP nie daje żadnej gwarancji, że pies będzie zdrowy! Mam wiele znajomych i znam wiele historii, w których czy to psy, czy koty z tzw "hodowli z jedynego prawdziwego związku" jakie cyrki robią ludzie dla kasy! Cierpią tylko zwierzęta, no i ludzie, którzy kupują takie psy "ze związku" :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak wystarczy spojrzeć na zdjęcia psów jak wyglądała dana rasa kiedys a jak teraz... biedne zwłaszcza buldogi angielskie ;/

      Usuń
  32. Ciekawe zużycia, choć miałam tylko maseczkę z Dermaglin :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja chcę zużyć wszystkie swoje zapasy, ale jak na razie to średnio mi idzie :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja nie znam żadnego z tych produktów

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!