sobota, 20 lutego 2021

Moje nowości


...


Siemaneczko! Jak tam nastroje weekendowe? Ja dziś mam zajęcia na kursie, no ale dziś o milszych sprawach. 
Od jakiegoś czasu mam ochotę kupić sobie jakąś ładną bransoletkę ze srebra, bo lubię ten metal. Taka ozdoba miała by być prezentem urodzinowym dla siebie ode mnie:)) Odwiedzam rozmaite jubilerskie dobytki i przyznam że w większości jest to samo. 
Przemieszczając się po mieście zauważyłam że coraz więcej otwiera się... lombardów, czyli miejsc gdzie ludzie oddają pod zastaw wartościowe przedmioty by po pewnym czasie zwrócić pieniądze z naliczonym za usługę procentem. Jeśli nie odbiorą tego co zostawili to ta rzecz została sprzedana, czyli staje sie własnością lombardu, który daną rzecz wystawia na sprzedaż. Odtąd dane dobro jest wystawione i jak to w sklepie każdy może sobie kupić. Co można znaleźć w takich miejscach? A no różne rzeczy: biżuterię, urządzenia.....
Ja na wystawie jednego z takich komisów znalazłam bransoletkę srebrną, mega ciekawa rzecz, chyba na zamówienie robiona bo naprawdę oryginalna. Jednak ja mam pewne obiekcje odnośnie zakupów w takich miejscach, mam poczucie że za tym przedmiotem idzie jakaś krzywda ludzka, jakieś nieszczęście, tragedia w której środki finansowe okazały sie bardzo potrzebne tak bardzo że ktoś wyprzedaje swój majątek. Wiem, rozumiem że nie zawsze tak być musi bo rzeczy sie nudzą, a prezenty nei zawsze są trafione. Ja sama kiedyś sie tak pozbyłam pamiątki po byłym. 
Jakiś czas temu robiłam ankietkę na Insta odnośnie zakupu w lombardzie i jakieś 73% osób było na tak, a 27%  na nie. A Ty jakie masz zdanie na temat kupowania zastawionych przedmiotów?
A teraz w dalszej części pokażę co kupiłam w drogeriach i nie tylko;)




Venus - olejek odżywczy do ciała
Maseczki z glinką z Dermaglinu
Z Marionu maseczki do twarzy bąblujące. 
Ulubiony Cydr Gruszkowy, bursztynowy najlepszy jaki piłam:))


A to w Kiku takie fajne coś z myślą o zdjęciach na bloga, w jakimś chyba gipsie czy czymś zatopione są kawałeczki lustra. Spoglądam z nadzieją na ładne fotografie z użyciem tego przedmiotu:)
Taki przybornik na biurko drewniany, nie wiem może pod maseczki saszetkowe będzie:)
Za całość zapłąciłam jakieś 16 złotych. 


Dostałam jakiś urodzinowy rabat w Douglasie i poszłam sobie zrobić małą przyjemność. Ostatecznie zdecydowałam się na krem do rąk, a w prezencie otrzymałam próbki i mały żel do dezynfekcji dłoni. 


W Super Pharm kupiłam maseczkę w płachcie do twarzy.


Jest! Bilety do teatru, dziś jest premiera tej sztuki. Jednak ja zgodnie z planem zobaczę ja w czwartek. "Emigrantki" opis: "pokazują polską emigrację zarobkową z perspektywy ciężko pracujących kobiet, do tego matek wychowujących swoje dzieci na odległość. Dramat ukazuje ich pełną napięć relację pomiędzy sobą, trudne życie codzienne, problemy tożsamościowe, życie na walizkach i poczucie straconego życia osobistego, które próbują odkupić zarabianymi na swoje dzieci pieniędzmi. W niesprzyjających macierzyństwu warunkach są niezwykle heroicznymi matkami, które żyją w poczuciu przegranego macierzyństwa..."źródło
W spektaklu grają trzy aktorki: Katarzyna Figura, Małgorzata Brajner i Justyna Bartoszewicz.

A to maseczka bąbelkowa, kupiona w jakiejś drogerii w produktami ze wshodu. Szkoda że miałam za mało czasu co by dokładniej zapoznać sie z ich asortymentem, ale mam nadzieje to nadrobić.

No i to wsio. Buzile, miłego weekendu:****

28 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe nowości. Trudno mi powiedzieć czy bym czegoś nie kupiła w lombardzie, mam podobne zdanie. Ja raczej tam nawet nie wchodzę, też się kiedyś pozbyłam pamiątki po byłym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie martwi że tak dużo sie otwiera takich miejsc które jakby nie było korzystają z tego że ludzie muszą radzić sobie w trudnych czasach. Z drugiej strony to też miejsca pracy...

      Usuń
  2. Nigdy nie zastanawiałam się nad kupnem niczego w lombardzie, ba, nawet nie zwracam uwagi na lombardy jako takie, nigdy nie byłam w środku żadnego. O ile second hand odbieram jako normalne miejsce w którym można czegoś szuka, to lombard kojarzy mi się z szuraniem po dnie i złodziejstwem (pomimo tego, że lubię serial Pawn Stars).

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznaję, że jeszcze nigdy nie zajrzałam do lombardu, choć ostatnio mijając jeden z nich miałam lekki impuls, by sprawdzić, czy nie czeka w nim właśnie coś dla mnie, jakiś przedmiot z duszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Antylach może by się coś znalazło ale lombard....no nie jestem znawca ale tam bym nie szukała, raczej.

      Usuń
    2. Teraz to już z pewnością zajrzę do kilku. ;)

      Usuń
  4. Ten cydr gruszkowy chętnie był spróbowała :)
    A co do lombardów... mam mieszane uczucia. Nigdy niczego ani nie kupowałam w lombardzie, ani nie zastawiałam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba w lombardzie byłam raz ale z ciekawości : )
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten cydr piłam i smakował mi. Nigdy nie byłam w lombardzie i nie chciałabym tego zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas w mieście też jest coraz więcej lombardów. To chyba znak czasów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety część rzeczy sprzedawanych w lombardzie pochodzi z kradzieży. Lombard tego nie sprawdza, bo nie ma jak. Mam lombard przy wejściu na klatkę schodową, więc jestem z asortymentem na bieżąco. Nigdy nic tam nie kupiłam, bo właściwie nie miałam co.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem za kupowaniem w lombardzie, też uważam, że idzie za tym ludzka krzywda.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze nigdy nie byłam w Lombardzie i szczerze mówiąc nie ciągnie mnie tam, ale nie widzę też problemu, że inni tam kupują ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam tę babeczkowe maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie byłam w lombardzie!
    Lubię bąbelkowe maseczki, ale długo sie do nich przekonywałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie mam nic przeciwko kupowaniu zastawionych przedmiotów.Ludzie chcą się ich pozbyć z różnych względów i nie wpędza mnie to w poczucie winy. A haul bardzo fajny,same przydatne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubię używanych rzeczy dlatego nie zdecydowałabym się na zakup w lombardzie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Teatr! Z wielką przyjemnością wybrałabym się na przedstawienie.
    Ciekawią mnie te maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnóstwo lombardów otwarło się w okresie po upadku socjalizmu w Polsce. Nie jest to więc nic nowego. A ludzie pozbywają się rzeczy, bo mają ich za dużo.

    OdpowiedzUsuń
  17. Super zakupy. Te maseczki bąbelkowe z Marion uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!