Dwa razy byłam w teatrze raz w Toruniu w Teatrze im. Wilama Horzycy. Widziałam spektakl pt: "Czarna ręka, zsiadłe mleko". Drugi raz byłam na widowisku: "Dziady".
Byłam na oddziale reumatologicznym. U reumatologa też byłam, dostałam skierowanie do kardiologa. Po drodze wstąpiłam do poradni z zapytaniem o najbliższy termin. Wizytę miałam następnego dnia, medyk sympatyny, chętnie odpowiada na pytania, dostałam skierowanie na echo serca i do laboratorium.
Kupiłam sobie ustrojstwo do pomiaru ciśnienia, taki wek takie prezenty dla siebie... To chyba tyle w temacie listopada, pora na zestawienie pustaczków
Tutaj ciężko mi się odnieść do tych zużyć, żadna z powyższych rzeczy nie ujęła mnie na tyle by koniecznie chcieć powrotu ani pisania tu deklaracji o braku chęci ponownego zakupu. Woski do kominka lubię, chętnie sobie sprawię kolejne ale nie wiem czy koniecznie będą to te same wersje.
Bielenda żel pod prysznic arbuz banan... jak to cudnie pachnie... jednak nie przepadam za dużymi pojemnościami...
Nowa Kosmetyka: Płyn micelarny ,,Na koniec dnia" naprawdę dobrze zmywa makijaż, myślę że pewnie kupię go ponownie.
Lirene peeling enzymatyczny, jakoś nie polubiłam sie z nim.
No i to by było na tyle zużyć, miłego weekendu!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!