wtorek, 7 lipca 2026

Echa poniedziałku

 Dzień dobry ☺️, miał być zwierz ale egoistycznie trochę się pochwalę, a co tam! 



Byłam u tego przedziwnego nefrologa, ten sam co na pierwszej wizycie do mnie króliczku powiedział, na ty sie zwracał i powiedział: "może ty cała jesteś zepsuta". Wczoraj była druga wizyta,  okazało się że z moimi nerkami jest całkiem dobrze, na tyle by nie trzeba tego nefrologa więcej odwiedzać! Cieszę się bardzo, ckliwych pożegnań nie było. Odstawiłam medykowi dwa (całkiem smaczne) cukierki, uczony się ucieszył, podziękował. Pożegnałam się i ruszyłam uczcić radosne pożegnanie do pobliskiej cukierni. Sernik z rosą był średni. No cóż. Pospacerowałam po Lęborku, kupiłam bawełniany sweterek,



 żel pod prysznic, poszperałam po innym szmatexie gdzie znalazłam fajna 👗, niestety kiecka za duża. Patrzę na czasomierz i pospiesznie ruszyłam na pociąg. Starałam się bardzo bo na kręgle nowy amant zaprosił. W pociągu siedząc wysłałam mu smsa, odpowiedź przyszła....no taka: 



Słabo! To co, jakbym nie napisała to by się nie odezwał? Dziwne, bo jeszcze w niedzielę mówił że ma auto w warsztacie. Wczoraj rano się upewniał czy zdania nie zmieniłam. No słabo, słabo...Dzwonił do mnie coś tam tłumaczył, powiedziałam że nie chcę mu przeszkadzać, ani kolidować, powiedział że też nie chce bym mu kolidowała z planami tylko była częścią. Zakończyłam rozmowę Zablokowałam typa, zupełnie mi sie nie skleja to wszystko. Nie wiem po co zaprasza i takie cyrki odstawia. Zamiast śpieszyć sie na pociąg, jechać na spotkanie mogłam inaczej czas wykorzystać. 

W niedzielę była rocznica pierwszego spotkania z Ł@ , jakoś sentymentalnie mi się zrobiło za tym prześlicznym z urody stworzeniem. Wiem, problemów miał od groma, ale prawda taka że spędziłam z nim kilka fajnych chwil, tych przykrych też, nawet kupiłam sobie symbolicznie pewien słodycz którym sprawił mi dużą radość, do dziś gdy gdzieś to widzę uśmiecham się z sentymentem...

Odezwał sie  @D47 z zapytaniem co u mnie słychać. Nie odpisałam mu, nie chcę pisać co konkretnie zrobił ale trochę mnie ciarki przeszły, bo to naprawdę dziwny typ, szkoda bo inteligentny i naprawdę mogło by być miło, ale ta jego ciągła krytyka za tyle rzeczy... strach pomyśleć co z niego jeszcze by powyłaziło... jeśli jestem tak wadliwa to po co sobie mną głowę zawraca. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!