Obserwatorzy

sobota, 9 lutego 2013

pyszności....


Jako, że urodziny mam za tydzień czyli 16, postanowiłam zaprosić gości, tydzień wcześniej bo mam Rodziaka, a za tydzień będzie mniej fajny pies, co nie chcę by wpłynęło na komfort gości. Właśnie skończyłam robić bananowy pie. Jest to ciasto bez pieczenia, bardzo proste i bardzo pyszne! Oto przepis:

Składniki:

Puszka masy krówkowej, banany, śmietanfix, żelatyna, mleko, ciasteczka, masło, kilka kropel olejku pomarańczowego, kilka kropel olejku śmietankowego. Śmietana 30% polecam Presidenta.
Ciasteczka rozkruszamy na proszek, dodajemy roztopione masło mieszamy. Wykładamy na tortownice. Potem masę krówkową, na niej układamy pokrojone w plasterki banany.
Następnie śmietanę, mleko z śmietanfixem łączymy i żelatyną, dodajemy olejki miksujemy wkładamy na ciasto i do lodówki. 
Sory za jakość fotki, jutro może zrobię lepszą:


Do zrobienia jej będzie nam potrzebna golonka: sól, pieprz, sos barbecue, przyprawa shoarma:


Do wrzącej wody wkładamy golonkę, obgotowujemy ją 15 minut, zlewamy wodę. Ponownie zagotowujemy wodę wkładamy golonkę i gotujemy 1,5 godziny. Wywaru nie wylewamy, mięso wyciągamy, wkładamy do naczynia żaroodpornego, przyprawiamy (sól, pieprz, shoarma), sos:
podlewamy wywarem. Następnie do nagrzanego piekarnika (200 stopni) na kolejne 1,5 godziny.


Smacznego! Przepis jest w 100% mojego autorstwa. Uwielbiam golonkę według tego przepisu… przepiękny zapach gdy piecze się mięsko, a i smak jest naprawdę godny spróbowania… O tyle o ile shoarmę (ja mam w swoim słoiczku na tę przyprawę mieszankę z firmy: „Ten smak” i „Przyprawy Świata”) możecie dostać w sklepach zielarskich (bez większego problemu), w sklepie internetowym przyprawy świata obie są dobre. Ja w swoim słoiczku na przyprawę mam mieszankę jednej i drugiej. O tyle sos mam jeden wypróbowany z lidla (można go kupić jak mają tydzień kuchni azjatyckiej. Choć nie eksperymentowałam z innymi sosami. Trik: ja zawsze przed przyprawianiem mięsa lekko zwilżam je tłuszczem np. olejem. Cieniutka powłoka pozwala lepiej wniknąć przyprawie … A oto i zwieńczone dzieło gotowe do podania:



Miałam już różne przepisy na golonkę, ale ten jest najlepszy! Uwielbiam zapach i smak tej golonki.... jest przepyszna i w ogóle. Ciekawe co powiedzą goście. 
Powyższe ciasto zawsze zbierało najlepsze noty! I było najszybciej "znikającym". Golonka też smakowała, ale ciekawe co powiedzą jutrzejsi goście. 

10 komentarzy:

  1. smacznie wygląda ale ja teraz nie mogę sobie pozwalać na to.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale genialny pies na tytulowym zdjeciu! Cudny!
    Masz urodziny 3 dni po moim tacie, Wodniku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe pierwsze not dziś zbiera psiak :) definitywnie

      Usuń
  3. A ciacho... coś na kształt Banoffi Pie ;) Zajadałam się nim w Irlandii. Oj zjadło by się ;) Żeby to wszystko jednak w cycki szło, a nie piętro niżej ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. na widok golonki pośliniłem się... życzenia bedą za tydzień... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszności :-)
    Lubię takie jedzonko :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Za golonką nie przepadam..ale ciasto...pychotka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach..no pies mnie powalił normalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze podziwiam osoby z zacięciem kulinarnym. Ja do garów, gotowania i pieczenia mam stosunek raczej obojętny. A najlepiej gdyby samo sie zrobiło. No nie lubię i już. Co nie znaczy,że nie potrafię. Po prostu nie znajduję w kuchceniu żadnej przyjemności.
    Ale jeść takie pyszności - to tak:))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja mama uwielbia golonkę. Może ją pochłaniać chyba w każdej ilości :D
    A to ciasto to zrobię! Jeśli czegos nie trzeba piec, to umiem :D
    Z ciast pieczonych to upiekę biszkopt i ciasto do karpatki... :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!