Obserwatorzy

sobota, 27 lipca 2013

Czy ktoś tu widzi kwestie sporne?


Udostępniłam powyższy obrazek na osi czasu pewnej osoby, której to profil oraz życie skupia się w okół modlitwy, kościoła. Odpowiedź przyszła:

"Jestem niezadowolona poniewaz umiesciłas post z bluźnierczej strony pogardliwie odnoszącej się do Najświętszej Dziewicy.Nie chce otrzymywać takich materiałów gdyż obrażają moje uczucia religijne.Radzę Ci,żebyś się opamiętała.Z Bogiem nikt nie wygrał.Dobro wraca pomnożone a także zło wraca i uderza ze zdwojoną siłą.Czyń dobrze a będziesz szczęśliwa." - pisownia oryginalna.

Dziwne, że na zwykłe: "co słychać?" nie potrafi odpisać. Jedynie KATolicy się liczą. Inne wyznania określa mianem "kocia wiara" i tym podobne. Ona może obrażać innych? Na jakiej podstawie?
Uderza mnie nieproporcjonalna agresja i pieniactwo, wszak nie trzeba używać zwrotów "radzę Ci, żebyś się opamiętała" i "Z Bogiem nikt nie wygrał". Zastanawiam się za kogo ona się uważa...
Postanowiłam nic jej nie odpisywać.

28 komentarzy:

  1. Filizanko, z kim i oczym chcesz dyskutowac? Z osoba zaslepiona modlitwami, a nie czynieniem dobra?
    Ja szanuje kazda wiare, choc sama jestem ateistka, jednak nie moge zrozumiec fanatyzmu w zadnym wydaniu. Te dwie rzeczy z obrazka nie musza sie ze soba klocic, wprost przeciwnie, powinny koordynowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście szacunek do wyznania to nie to samo co utożsamianie się z nim.
      Nie rozumiem skąd tyle agresji w tej osobie o ten obrazek?

      Usuń
  2. ja bym jej napisala zeby sie za mnie modlila :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Smutno,że tak to zostało odebrane.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie przejmuj sie tym .robisz swoje http://ewefiu1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Większość katolików niestety jest fałszywa i podła. Chodzą tylko do kościoła, a w rzeczywistości nigdy nikomu by nie pomogli. Nie mam na myśli wszystkich, ale wielokrotnie przekonałam się o tym...

    OdpowiedzUsuń
  6. to chora fanatyczka. Gdyby była dobrą katoliczką nie pisałaby takich bzdur. Mnie również drażni pogarda z jaką większość "wierzących" odnosi się do żydów, buddystów, homoseksualistów. Myślą, że są lepsi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie jakim prawem uważają sie za lepszych? Nigdy tego nie pojmę

      Usuń
  7. Ignorować! Dla nich to najgorsza kara a dla nas jedynyny sposób na święty (nomen omen) spokój. Nie przekanasz ich, nie zrozrozumiesz. Szkoda energii..

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z obrazkiem. Super nagłówek!
    Obserwuję i zachęcam do tego samego:)
    www.ewelina-rybcia-inspiracje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. ...na głupotę jeszcze lekarstwa nie wynaleziono, fanatyzm religijny, to najgorsza z możliwych plag...

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się z Tobą,jestem katoliczką i niedawno moja koleżanka stwierdziła że jestem niereligijna,dlatego że mało bywam w kościele.Przykro mi się zrobiła bo owa Pani jest katechetką.Odpowiedziałam jej tylko że g mojej wierze i religijności świadczą moje czyny,a nie latanie co chwila do kościoła ,tym bardziej że stoję ze zniczami co niedziela pod cmentarzem a kościół jest 20m dalej.Bóg sam widzi i nas ocenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że wiara bez uczynków jest martwa.

      Usuń
  11. Dodam tylko że ta sama Pani dogaduje że zwierząt dużo kupa kasy na to idzie,więc może do odpowiednich instytucji powinnam je oddać,a sama kazała kota wywalić w ogromną ulewę na zbity łeb.Kot wylądował na szczęście u mnie,No podobno nie chodzę do kościoła bo chcę być lepsza od innych,nigdy nie myślałam w tych kategoriach i jak tak czasem jej słucham to bardzo wszystkich przepraszam ale rzygać mi się chce i nie wdaję się w dalsze dyskusje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż Jezus powiedział sam "po owocach ich poznacie" i "nie każdy kto mówi Panie Panie wejdzie do Królestwa Niebieskiego", więc zastanawiam się nieznajomość tego co sami uważają za święte czy fasada...

      Usuń
    2. Rozmawiałam kiedyś z terapeutą powiedział, ze religia, kościół mogą być takim samym uzależnieniem jak alkohol, papierosy... w sumie od wszystkiego można się uzależnić....

      Usuń
  12. Sam mam trzy kotki bo bardzo mi obrodziły,a widzę że lubisz zwierzaki.Co do postu to kocham moje zwierzaki i modlę się też o nie.Wszystko zależy jednak od szczerych intencji,bez hipokryzji.Nie jestem katolikiem.Kocham mojego Boga i nie obnoszę się z moją wiarą choć na moim blogu widać że Go kocham.Kiedyś moja nieżyjąca sąsiadka powiedziała mi takie powiedzenie...cytuję....za pieniądze świat się podli za pieniądze ksiądz się modli.Nie należy złorzeczyć tak jak napisała ta osoba.Można się modlić i jednocześnie pomagać.Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre zdanie:) Wiara i miłość do Boga to nie to samo co modły pod figurą a wiadomo co za skórą. Po za tym nawet Jezus powiedział, że: po czynach ich poznacie, dobre drzewo nie wyda złych owoców i na odwrót. Reasumując każdy daje świadectwo o sobie swoimi czynami.

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!