Obserwatorzy

środa, 4 września 2013

hehhh...

Wchodzę do butiku i pytam o sukienki, odpowiedź sklepowej:
- Proszę Pani! Po sukienkę to się przychodzi przed komuniami i przed sylwestrem!
- no tego jeszcze brakowało żeby mi kto dyktował kiedy ja mam sobie sukienkę kupować!- zbulwersowana
- no tak działa rynek – odpowiedziała bla bla bla druga Pani sklepowa…

Jak dla mnie żenada. Źle to świadczy o sklepie… butiku… niby nic a w jakiś sposób dotknęło mnie to...
To już nie te czasy gdzie w sklepie Pani na pytanie czy jest coś odpowiadała: "ja jestem"...


16 komentarzy:

  1. moja noga już by tam więcej nie stanęła..

    pamietam,jakis rok temu chyba oglądałysmy z mamą spódnice w pewnym sklepie. ekspedientka podeszła do mamy i powiedziała,że nie wejdzie w tą spódnicę.. (rozmiar "uniwersalny")
    poszłysmy do sklepu obok,znów taka sama spódnica, tańsza.. ekspedientka od razu zaproponowała mamie,żeby przymierzyła,a mama,ze nie bo nie wejdzie,ekspedientka zdziwiona i mama powiedziała,że przed chwilą usłyszała w sklepie obok,że w nią nie wejdzie..
    przymierzyła,wyglądała świetnie!! mama z tej radości kupiła jeszcze bluzeczkę :)
    i już nigdy więcej nie weszłam do tego pierwszego sklepu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że Twoja mama zaoszczędziła pieniądze i jest zadowolona z zakupu!

      Usuń
  2. A bo to ten jeden butik w okolicy? Poszukaj innych, gdzie jest uprzejmiejsza obsluga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za nie miła Obsluga więcej bym tam nie poszla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej słyszałam opinie o tym butiku właśnie o obsłudze nie miłej, że mają taką opinie... ja chodziłam kupowałam (buty)i wydawały mi sie normalne, no może trochę paniusiowate... no ale do czasu. Opisanej wyżej sytuacji.

      Usuń
  4. to w takim razie sklep tez powinien byc czynny przed komunia i przed sylwestrem, w inne dni to marnotrawstwo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ...normalka, rzeczy teraz sprzedawane są sezonowo. Pozostaje tylko internet...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak tylko przez internet nie przymierzysz...

      Usuń
  6. To obsługa typu...nie chcę ale muszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś tam weszłam jak był ten ich szef... masakra! Co za atmosfera... nie wiem skąd bierze się to podejście do klienta, przecież nic nie winny, że szef nie fajny. Ilekroć go widzę to taki nie fajny typ... widać coś idzie za moimi odczuciami.

      Usuń
  7. No nieźle... Juzbym tam nie poszła.
    Oj ale dużo takich miejsc gdzie patrzą na Ciebie jak na kosmite... Bo szukasz czegoś.
    Chciałam ostatnio opaske we z kokardka...
    Pani : to dla dziewczynki..
    Ja: tak?, wezmę dla siebie. :D
    Pani: coś podobnego...
    No hej, facetem nie jestem :D

    pozdr :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehhh szkoda, że obsługa taka bo kilka par butów z ich sklepu mam...
      Wydawało mi sie, że w czasach bezrobocia, tajemniczych klientów obsługa będzie na poziomie...

      Usuń
  8. A trzasłabym jedynie drzwiami po takich słowach. Sklep to sklep , towar zawsze powinien być.

    OdpowiedzUsuń
  9. Co za jakiś dziwny sklep ?? !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!