Obserwatorzy

czwartek, 5 grudnia 2013

Dylan i Tasha - niezwykła więź.

Człowiek ustanowił listę „ras niebezpiecznych” i niesamowicie dumny z siebie osiadł na laurach. Uśpionym psom nic już życia nie wróci, za to durny zapis można zmienić.

Zapewne podobnego zdania są rodzice dziesięcioletniego Dylana który od urodzenia jest w śpiączce. Przy życiu trzyma go specjalna aparatura… i suczka Tasha. Nie było by sprawy gdyby sunia nie należała do ras zbyt niebezpiecznych, a więc zakazanych w ich landzie.


Ta sama prasa która niegdyś o psach pisała jak najgorzej, donosząc jedynie o przypadkach pogryzień dziś pisze: „Niestety, bezwzględni urzędnicy chcą ją uśpić, bo jest na liście niebezpiecznych ras”.
Nie oczekuję, że ludzie w końcu docenią rasę jaka bez wątpienia jest: piękna, mądra, opiekuńcza… tak tak pisałam o tym, że dawno (niestety) temu mówiono na nie: nunny dog – czyli pies niania.
Serce i oddech Dylana uspokajają się, gdy chłopiec czuje bliskość psa tymczasem psu grozi uśpienie. Dura lex sed lex – durne prawo ale prawo. Rodzice mogli osiedlić się w innym landzie gdzie psy nie są aż tak źle widziane.
Drodzy moi nie ma idealnego prawa, ale ono nie jest stworzone do naginania się dla jednostki, piszę to gdyż warto wziąć pod uwagę jako opinia publiczna. Osobiście uważam, że lista psów niebezpiecznych powinna być zamieniona na listę, a właściwie bazę ludzi niebezpiecznych którym powinno się zakazać posiadania zwierząt. Bo to człowiek jest odpowiedzialny za wychowanie i opiekę nad zwierzęciem!
80 tysięcy ludzi na FB podpisało się w obronie Tashy.


Lekarz Dylana również apeluje by zostawić suczkę z chłopcem gdyż widzi jak dobra jest dla dziecka bliskość zwierzęcia:  uspokaja się, swobodniej oddycha…
Dlatego mam nadzieje, że w końcu nadejdzie dzień gdy to człowiek nie rasa, nie zwierze będzie oceniane tylko człowiek.
Życzę chłopcu by wspólna więź z tym  „bestialskim” 


zwierzęciem kwitła w najlepsze!


źródło: FB

10 komentarzy:

  1. Wygodniej Ci pisac, ze bezduszni urzednicy chca psa uspic jedynie ze wzgledu na rase, a to jest nieprawda. Pies wykazal juz agresje i pogryzl psa sasiadow - jedynie to jest powodem dzialania urzednikow.
    Nie jestem zwolenniczka bezmyslnego usypiania psow, bez wzgledu na rase, jednak w tym przypadku powod jest powazny, a pies agresywny. Bo coz z tego, ze dla swoich jest nawet "lekarstwem", skoro musi przeciez wychodzic, chocby na siusiu, a dla obcych stanowi zagrozenie.
    Wiecej obiektywizmu, Filizanko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym wpisie bardziej chodziło mi o poszanowanie dla prawa, ukazanie działań prasy jako tej doszukującej się tematów, sensacji. Chodziło mi o to by w końcu patrzono i obwiniano nie zwierze, nie rasę a człowieka którego niejako zwalnia sie z odpowiedzialności mówiąc: "zła rasa" a to jednak po stronie człowieka leży odpowiedzialność!

      Usuń
    2. Jednak piszac, trzeba uczciwie wziac pod uwage wszystkie aspekty sprawy. Nie byloby zagrozenia uspieniem, gdyby pies nie wykazal agresji, a w tym przypadku bylo odwrotnie.

      Usuń
    3. Tak czy owak u podstaw sprawy leży odpowiedzialność człowieka...to obowiązek właściciela pilnować swojego psa!

      Usuń
  2. To jest prawdziwa miłość i przywiązanie
    Moja koleżanka ma takiego psa i mimo że przekonuje mnie, że jest spokojny, to jej babcie ugryzł już 3 razy. Może dlatego, że niedawno go adoptowała ze schroniska...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak mało się mówi o tym ale to prawda. Czasem zwierze trafia do schroniska bo właściciel sobie nie radzi. Pracownicy, wolontariusze często nie powiedzą o problemie bo sami nie wiedzą (jest tyle zwierząt i ciężko zająć się szczegółowo każdym przypadkiem).
      Jeśli pies gryzie warto przyjrzeć się problemowi, zwykle to wina człowieka...

      Usuń
    2. Z pewnością... ale może z czasem się oswoi :)

      Usuń
    3. myślę, że warto się przyjrzeć problemowi by uniknąć takich sytuacji.

      Usuń
  3. Nie rozumiem tego podejścia urzędników...przecież ten pies NIC złego temu dziecku nie zrobił...to dzięki NIEMU ten chłopiec nadal żyje! Ludzie są bezduszni :( Ja ostatnio się wzruszyłam, oglądałam zdjęcia buldożka, który został wzięty z pseudohodowli. Został przygarnięty przez kobietę, która ma w domu bulterierra...te psy też są uważane za agresywne. A okazało się, że pieski się pokochały! Dodatkowo ten bulterrier jest bardzo spokojny, kocha dzieci i uwielbia się z nimi bawić. Każdy pies jest inny...przecież to nie zależy od psa tylko jego właściciela! Jak pies bedzie chowany z miłością, to nie będzie agresywny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Durne prawo ale prawo! Warto mówić i reagować przy jego tworzeniu zamiast doprowadzać do stuacji marginalnych.. zastanawiam sie kiedy w końcu ludzie zaczną być odpowiedzialni, Panterka pisała, ze ta sunia pogryzła psa sąsiadów. O czym to świadczy?! Że to zły pies, czy nie odpowiedzialni właściciele?
      Mając pod opieką Rodziaka sama miewam rozmaite przemyślenia czy faktycznie wzięłabym na siebie tak olbrzymią odpowiedzialność? Zwłaszcza, że w skład wchodzi głupota (nieodpowiedzialność) innych, Polska jest i nie wiem czy kiedykolwiek sie to zmieni, chorym krajem. Kiedy w końcu człowiek przestanie szukać "zwierząt rodzinnych" "spokojnych" agresywnych?! Kiedy w reszcie weźmie sie za siebie i zacznie być odpowiedzialny!
      Mnie obecność Rodo bardzo pomogła i pomaga, kocham te psy i mam nadzieje, że moja pisanina w końcu przyniesie jakiś owoc...
      Pseudohodowle... to temat szczególny: zobacz chora rodzina to też okaleczone dzieci i nieszczęśliwi ludzie. Podobnie jest z hodowlami...

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!