Obserwatorzy

środa, 19 listopada 2014

Szpilki... - lubicie?














































To nie buty, ale kocham tą minę u kota:

źródłoźródło 2

80 komentarzy:

  1. Lubię ale nie wymyślne :) Mam cztery pary szpilek a najczęściej chodzę w jednych, które są najbardziej wygodne. A w ogóle takie buty zakładam tylko na jakieś imprezy :D. Na co dzień wolę adidasy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak najczęściej bywa że mamy ulubione w których to najczęściej chodzimy.
      pozdrawiam

      Usuń
  2. Bardzo lubie buty na wysokim obcasie, ale z racji tego ze sama jestem wysoka 174cm to unikam takuch butow obecnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię na nie patrzeć, ale nie umiem chodzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja uwielbiam, ale jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o buty :) czarne z akcentem panterki na przodzie są boskie! Sama mam 170, ale mój chłopak ma 191 :D więc jak chce dziubka to muszę się gimnastykować, a w szpilkach mam mniej wysiłku :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam eleganckie, klasyczne i wygodne. Marzą mi się szpile Manolo Blahnika. :))

    OdpowiedzUsuń
  6. przez 50 lat chodziłam w szpilkach, potem po skomplikowanym złamaniu nogi ( nie przez szpilki ) miała uraz, teraz chodzę w pantoflach na średnim obcasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ortopedzi zacieraja rece, a halluxy rozrastaja sie do pozaziemskich rozmiarow. ;) Kiedys miewalam szpilki, choc na codzien rzadko w nich chodzilam, bo nie tylko zle sie w nich naciska pedaly, ale sa wrecz niebezpieczne. Teraz nie mam ich w ogole, postawilam na pelna wygode.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA czasem zakładam na szczególne okazje:))

      Usuń
  8. Lubię, świetnie wyglądają, żeby tylko wygodniejsze były :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię, lubie, ale gdy dłużej chodzę w szpilkach odpadają mi nogi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety to niewątpliwy ich minus... choć zdarzają sie wygodniejsze;)

      Usuń
  10. Nie lubię, nie umiem w nich chodzić i wyglądam w nich jak ostatnia łamaga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam kilka par szpilek, ale rzadko w nich chodzę tzn jedynie jak jest jakaś większa impreza tylko ze szpilki + alkohol to nie zawsze jest dobry pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam jedną parę szpilek i chodzę w nich raz na 3 lata :P
    ale ostatnio przymierzam się do zakupu czarnych klasycznych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje że sie pochwalisz nimi na blogu:))

      Usuń
  13. Osobiscie nie chodze w szpilkach ale bardzo mi sie podobaja na nogach innych pan :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zniknął komentarz , teraz krótko niestety...
    Kocham szpilki, zainspirowałaś mnie :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) mam nadzieje że przesyłka do Ciebie dziś dojdzie:))
      pozdrawiam

      Usuń
    2. mam nadzieje... system też nie wiele pokazuje:))

      Usuń
  15. Przedtem nałogowo chodziłam w szpilkach,ale te czasy mineły

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj patrze z przyjemnością ale z mniejsza przyjemnością noszę:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie szpilki bardzo się podobają, ale w ogóle ich nie noszę. Po prostu nie umiem w nich chodzić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Rzadko chodzę w szpilkach, bo cenię sobie wygodę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Szpilki uwielbiam, ale zakładam je tylko na specjalne okazje, np. wesela, bo strasznie bolą mnie od nich stopy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak:) moje stopy to odzwyczaiły sie od obcasów i też pewnie by bolały:))

      Usuń
  20. Lubię ale nie noszę-uważam, że jestem na nie za wysoka ;).

    OdpowiedzUsuń
  21. Szpilki lubię ale tylko do zdjęcia i siedzenia ;) Na dłuższy dystans wolę buty na klocku albo koturnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale cudowne szpile, ja wkładam tylko na "specjalne okazje " -na co dzień raczej wolę wygodne buciki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przyznam bez bicia - nie umiem chodzić na szpilkach, ani na jakimkolwiek obcasie, chociaż mam ulubione modele, o których marzę to wiem, że na najbliższe kilka lat to buty nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Podobać się podobają, ale z racji moich 186 cm wzrostu, zakładam bardzo rzadko na wyjątkowe okazje, mimo, że mój Luby nie narzeka, że jestem wtedy wyższa od niego. Nie jestem Kobietą, która lubi się wyróżniać, a niestety wyróżniam się, ale im jestem starsza tym mniej przywiązuję do tego wagę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak zaczynasz akceptować coraz bardziej:)) jednak wiele jest kobiet zazdroszczących Ci:))

      Usuń
    2. Nie ma czego zazdrościć, Kobieta powyżej 180 cm jest już bardzo wyróżniająca się, a co dopiero kiedy ma się bez mała 190 cm :-)

      Usuń
    3. kiedyś oglądałam program ile kasy płacą i przez jakie męki przechodzą laski by o kilka centymetrów stać sie wyższe....

      Usuń
    4. Co Ty powiesz... Ludzie nie przestają mnie zadziwiać, no chyba, że to ze wskazań medycznych i zdrowotnych, ale jeśli to tylko takie widzi mi się, to nigdy nie zrozumiem.

      Usuń
    5. Chcą być modelkami. Albo leczą kompleksy ale to dosłownie kilka centymetrów... mogą zyskać...

      Usuń
  25. O kurka te z lodami boskie <3 Wszystkie piękne zresztą :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szpilki sportowe to porażka. Ja mam ponad 30 par, zakładam je na co dzień. Najlepiej i kobieco czuję się właśnie w tych butach choć nie nadają się na długie chodzenie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja nie przepadam. owszem, wygląda się elegancko, ale wszystko boli.

    "Szpilki sportowe" bardzo mi się nie podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są bardziej i mniej wygodne kwestia wyboru i przyzwyczajenia...

      Usuń
  28. Wolę buty na koturnie...szpilki nie dla mnie...a te sportowe wyglądają ciekawie...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubię szpilki, ale rzadko noszę :P
    Te w biało czerwoną pepitkę, w kwiaty i w kropy mnie urzekły, są cudne!
    A ogólnie wolę szpilki "dosłownie" - uważam, że wyglądają sto razy zgrabniej niż buty na słupku :)

    OdpowiedzUsuń
  30. uwielbiam szpilki! oglądać, kupować, nieco mniej w nich chodzic:P

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię, nawet pomimo tego, że mam 176 cm wzrostu. Ale koturny wygodniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  32. Podobają mi się, ale nie noszę. Nie umiem w nich chodzić. Na studniówce miałam 11 cm i po jakiejś godzinie przerzuciłam się na balerinki ;d

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię, ale zakładam bardzo rzadko, za rzadko:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubię bardzo, bo wygląda się w nich kobieco i te kilka cm dodaje pewności siebie! Noszę rzadko, bo moje stopy ich nie lubią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda w szpilkach wygląda się inaczej, ruch jaki wymuszają.... no ale stopy ich nie lubią to prawda:))

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!