Obserwatorzy

wtorek, 18 listopada 2014

Wyborcze przemyślenia.

Wybory się odbyły, mimo że nie lubię i nie wierzę że zmieni to cokolwiek postanowiłam się pofatygować. Pomimo niechęci ogromnej i oporu które udało mi się pokonać, dotarłam w końcu na miejsce. Karty dostałam instrukcje przeczytałam  cel miałam jeden: by w końcu nastał kres urzędowania ciągle jednej kliki!
Pełna nadziei szłam do domu. Nie żebym jakieś magii doszukiwała się w mym pokonaniu samej siebie, ale przynajmniej jednak coś zrobiłam ku zmianie.
Nie powiem bym zadowolona była gdy zobaczyłam wyniki, bo otóż działania moje obróciły się w niwecz! Ba! Nawet koleżanki, rodzina, głosowali… Ale w moim mieście już tak jest, że prezydentura to urząd piastowany dożywotnio... przeważającą liczbą głosów wygrał od lat pastujący urząd prezydenta miasta…
Wiara moja w kraj, miasto, i sens wybierania zostały zachwiane.

      Idę sobie spacerkiem i oto cóż widzę, a to tylko jeden z wielu tego typu:


Cisza wyborcza poprzedzająca głosowanie zabrania jakiejkolwiek agitacji, niestety zakaz nie dotyczy plakatów już widniejących. Teraz bałagan szpeci...
A więc kto ma posprzątać?!

54 komentarze:

  1. Ja również jestem ciekawa kto to posprząta. A ja jeszcze nie wiem kto u mnie wygrał. Wczoraj w nocy siedziałam i czekałam na wyniki a ich nie było i nie było :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja głosuję, żeby później móc krytykować:) Moim zdaniem kto tego nie robi nie ma prawa narzekać. W Krakowie czeka nas druga tura, więc jeszcze jedno głosowanie przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no co zagłosowałam, rodzina, znajomi i co? I nic dalej to samo... nie wierzę w demokratyczne wybory...

      Usuń
  3. Brawo! Glosowac zawsze trzeba, nie oczekujac cudow, bo coz znaczy ten jeden nasz maly glosik. Ale obowiazek obywatelski dokonany, wiec i sumienie czyste.

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy jest jednakowy i każdy pnie się do władzy w jednym celu. Ja nawet wolę, żeby została stara ekipa, bo oni swoje ukradli i więcej nie będą, a nowi - zaczną. No i przecież najpierw wymianę swoich ludzi na stanowiskach zrobią...

    "Gdyby wybory mogły coś naprawdę zmienić, już dawno by ich zakazano." Ken Livingstone

    OdpowiedzUsuń
  5. najlepsze jest to że nadal na płotach i w skrzynkach pocztowych walają się te śmieciowe ulotki wyborowe... a dozorca jeszcze tego nawet nie ruszył bo się śmieje że do następnej kampani będzie;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepiej by bylo, gdyby panowie i panie widniejacy na plakatach zakasali rekawki i posprzatali po sobie...
    Nie uczestniczylam w wyborach z racji mojego pobytu na emigracji ale obserwujac bacznie co sie dzialo oraz wstepne wyniki w moim regionie mam wielki niesmak...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! Zgadzam się! Umieli nabałaganić to niech i posprzątać umieją!

      Usuń
  7. Dlaczego mają sprzątać po sobie osobiście ?
    Są od tego sprżątaczki i firmy sprzątające.
    Niech wynajmą i zapłacą.
    Chcesz tej grupie zawodowej odebrać chleb ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy swoimi rencoma czy zlecą te prace to już szczegół! Nabałaganili, niech posprzątają, proste. Czy sami czy zapłacą komuś - jaka różnica! I tak sie nie zniżą... do takich prac... to niech płaca!

      Usuń
  8. Wybory były i się zbyły...
    A syf i tak pozostanie.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja chodziłam, przykładnie przez lat wiele i w tym roku zakończyłam tę farsę. Sumienie też mam czyste.
    Co do sprzątania, to jest to chyba obowiązkiem danego kandydata. U mnie część plakatów poznikała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza sie, to farsa, ściema bo nie wierzę... coraz wiecej ludzi myśli w ten sposób

      Usuń
  10. odkąd skończyłam 18 rok życia ani razu nie byłam i w sumie dobrze mi z tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. chodzę zawsze ale głównie z tego powodu,że po prostu mam ten głos...niestety nie wierzę żeby kiedykolwiek się coś w kraju zmieniło na lepsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm... ja też nie wierzę że wybory są demokratyczne... nawet do komisji ciężko sie dostać "z zewnątrz"...

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. myślę że to obowiązek tych co zamieszczali...

      Usuń
  13. Mnie nie było w niedzielę w domu, więc nie byłam na wyborach. Może i dobrze bo nie wiedziałabym na kogo głosować.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przy każdych wyborach jest z tym problem. Co za dziwny kraj z tej naszej Polski.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię takiego podejścia, że jeden głos nic nie znaczy. W mojej małej miejscowości od lat rządził jeden i ten sam człowiek, zawsze wygrywał, od kilku kadencji. Ale zawsze ludzie na niego narzekali i już drugiego dnia po wyborach zastanawiali się kto go wybrał. A w tym roku stał się cud i przegrał. Właśnie dlatego że na wybory poszło wiele takich osób, które dotąd mówiły, ze jeden głos nic nie znaczy. Jeden nic nie znaczy, ale jeśli takich pojedynczych głosów jest wiele?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wierzę że te wybory takie demokratyczne....

      Usuń
  16. Mnie bardziej, ile miliardów poszło na te tony papieru rozklejane po całej Polsce. Ile innych, ważniejszych rzeczy można by zrobić dzięki tym pieniądzom...

    OdpowiedzUsuń
  17. W naszym kraju niemal wszystko jest nielogiczne, dziwne i aż razi głupotą (nawet jeśli niekoniecznie jest związane z polityką, choć w sumie wszystko się do niej ostatecznie sprowadza...). Nie wiem skąd to wynika. Brakuje chyba ludzi z jajami, którzy sprzeciwiliby się dotychczasowym władzom.

    I również nie wierzę w demokratyczne wybory. W moim mieście przykładem są przetargi na artykuły papiernicze - co roku od ok. 15 (!) lat wygrywa wciąż ten sam sklep. Sklep, którego właścicielką jest Pani pracująca w Urzędzie Miasta. Wiem to od właścicielki innego papierniczego, która po tylu latach w końcu zdecydowała się na rezygnację z udziału w przetargu, przez co utarła nosa władzom. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smutne. Mi w UM nie chcieli nawet cv przyjąć. To prawda absurdy są ale myślę że nie tylko tu....

      Usuń
  18. W moim mieście też będzie druga tura...Jeden lepszy od drugiego...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wg mnie powinien być wprowadzony odgórny obowiązek posprzątania wszystkich plakatów po wyborach przez samych kandydatów - albo chociaż powinni opłacić firmy sprzątające. No ale po co sprzątać, jak może leżeć... ;/
    U mnie w gminie wójt piastuje swoje stanowisko już przez 40 lat, mając postawione zarzuty przez prokuraturę za korupcję! I gdzie tutaj jakaś sprawiedliwość? Kadencja dożywotnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam że cisza wyborcza powinna własnie objąć plakaty już wiszące. Tak aby komitety wyborcze posprzątały po sobie.
      Wiesz ja już nie wierzę.... naprawdę, coraz mniej mnie zdziwi...

      Usuń
  20. Jestem totalnie apolityczna, więc na wybory nie chodzę.

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja na wyborach ie byłam i na 2 ture tez nie pojde :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coraz więcej ludzi myśli w ten sposób:))

      Usuń
  22. Po raz pierwszy nie byłam na wyborach, ale tylko dlatego, ze sie zle czułam

    OdpowiedzUsuń
  23. u mnie też nadal powyborczy bałagan...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a powinni posprzątać po sobie...

      https://www.youtube.com/watch?v=CbTjhX6nxzo

      Usuń
  24. oooo! Mam podejrzenia, że jesteśmy z tego samego miasta ;)
    powiem Ci, że ja na wyborach byłam - i głosowałam na tego samego prezydenta, który "pastuje od lat urząd prezydenta miasta…"
    Wg mnie nie jest z nim źle, miasto cały czas się zmienia.
    A co do plakatów... moim zdaniem kandydaci powinni je zdjąć osobiście albo chociaż żeby to zrobili ich ludzie... żeby nie było zbędnego syfu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe - w wielu miejscach ta sama rzeczywistość....

      https://www.youtube.com/watch?v=CbTjhX6nxzo

      Usuń
    2. Ja u siebie w mieście też głosowałam na tego samego prezydenta, bo przynajmniej on już się nachapał i coś robi w tym mieście. Po co mam głosować na jakiegoś nowego, który też chce się nachapać i gówno zrobi tak na prawdę.

      Usuń
    3. a z tym podejściem sie nie spotkałam...

      Usuń
    4. no to u nas takie podejście ma więcej osób :)

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!