Obserwatorzy

wtorek, 3 lutego 2015

AA Technologia Wieku, Maseczka aktywnie oczyszczająca

Maseczkę kupiłam w Rossmanie skuszona promocją. Nie pamiętam ile kosztowała. Lubię próbować nowych różnych rzeczy. Czy znalazłam kolejnego ulubieńca?



Co mówi producent:


Oczyszczająca maseczka aktywnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry i przywraca jej świeżość oraz gładkość. Biała glinka oraz tlenek cynku, usuwając obumarłe komórki naskórka, znakomicie oczyszczają skórę i pozostawiają ją gładką w dotyku. Kompleks oczyszczający odblokowuje pory, ograniczając proces powstawania zaskórników, oraz przywraca skórze zdrowy koloryt. Wieloskładnikowy mikrolipidowy system MLS tworzy mikrobarierę, zwiększając tolerancję skóry na wpływ czynników zewnętrznych będących przyczyną nadwrażliwości.





Za pierwszym razem gdy nałożyłam maseczkę czułam pewien dyskomfort, oczyszczać mogła by lepiej, oraz zmywać się. Ale zauważyłam też i plusy takie jak wygładzenie, blask, zwężenie porów. Jednak za niższą cenę można kupić lepszą maseczkę. Nie kupię ponownie!


68 komentarzy:

  1. Nie miałam jej nigdy na twarzy. Szkoda, że nie w 100% się sprawdza. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale są tańsze lepsze:)) na przykład Ziaja.

      Usuń
  2. z ciekawości ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kupilam w grudniu jesli nie wczesniej maseczki z eveline i jakos po dzis dzien daleko mi do nich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to AA nie Eveline, co do nich to też nie byłam zadowolona.

      Usuń
  4. Myślałam, że podziała lepiej, ale ze względu na zwężenie porów chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój maż mi takie maseczki podbiera;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, myślałam, że tym razem się sprawdzi! I będzie idealna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam nadzieje... nie każdy kosmetyk musi być ulubieńcem...

      Usuń
  7. Moja mama ją bardzo lubi :) starcza jej na dwa razy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. AA by mi się przydało, szkoda,że nie jest lepsza, a co byś polecała w takim razie ?
    Zabrakło mi właśnie takiego linka do Twojego wpisu , gdzie piszesz o polecanej przez Ciebie maseczce.
    Każdy by zajrzał :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedługo denko, uzupełnię wpis o linki:))

      Usuń
  9. kurcze, tak sobie zdałam sprawę z tego, że chyba z pół roku jak nie więcej, nie robiłam maseczek na twarz:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) ja jestem uzależniona od maseczek:))

      Usuń
  10. fajna jest, mam i bardzo lubie

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam ale może wypróbuję ;) na razie jako maseczki używam pasty ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Do oczyszczania to tylko spirulina <3

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam wszelkiego rodzaju maseczki :)

    Miłego dnia, correct-incorrect.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie najlepiej sprawdza się maseczka oczyszczająca z Efektimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię maseczek ale moje kobitki lubią i kupują.Pozdrawiam serdecznie,miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze miło mi się jej używa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. AA kiedyś miało bardzo dobry krem, teraz niestety go nie produkują, od tego czasu zaprzestałam z korzystania z ich produktów, co do maseczki - mam mieszane uczucia, chyba jednak tańsze odpowiedniki są lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A tlenek cynku jest składnikiem maści cynkowej, której kiedyś używałam na pryszcze. Teraz w tym celu używam po prostu (tylko i wyłącznie) olejku kamforowego, który z każdym syfkiem radzi sobie w ciągu doby, a z tzw. bolakami (moja terminologia sorki!) - mam tu na myśli guzki "hormonalne", które rosną i bolą i wyglądają jakby wrzód powstawał - w ciągu 48 godzin. W sumie nie wiem, jak na to wpadłam, bo nawet w opisach olejku nie ma takiego działania, a jednak działa i już :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi zachęcająco :) przydałoby się,, po zimie,, solidne oczyszczanie :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana Czerwona Filiżanko, naprawdę zachęcam się do odpuszczenia sobie kupnych maseczek chociaż na jakiś czas i spróbowania czegoś domowej roboty :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś z izoflawonami czyli np. z soją czy koniczyną czerwoną :-). Może zrobić napar z koniczyny czerwonej (jesr w aptekach i zielarskich), na tym naparze zrobić kisiel lniany, odcedzić ziarna, poczekać jak ostygnie, dodać troszkę witaminy C, wymieszać i taką mieszankę na twarz :-).

      Usuń
    2. ale to skomplikowane... nigdy nie robiłam nic sama... no może po za rozrabianiem linki w proszku

      Usuń
    3. 1. robisz napar z czerwonej koniczyny, odcedzasz
      2. do owego naparu wsypujesz siemię lniane, gotujesz, odcedzasz
      3. czekasz aż ostygnie
      4. dodajesz trochę witaminy c
      5. nakładasz na twarz

      nic skomplikowanego :-).

      Usuń
    4. napar czyli?
      jak dużo siemienia? Jakie proporcie tego specyfiku? Skąd ta witamina C?! Na jak długo nakładać? po jakim czasie zmyć?

      Usuń
  21. Szkoda, że nie sprawdza się tak całkowicie, raczej się nie skuszę, wolę ziaję z szarą glinką :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dawno nie używałam maseczek na twarz - wszystko przez brak czasu, aczkolwiek nie wiem czy przypadkiem nie mam jej w zapasach..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę że na maseczkę nie trzeba mieć szczególnie wydzielonego czasu.

      Usuń
  23. Na twój blog trafiłam przypadkowo jednak bardzo mi się tutaj podoba
    życzę powodzenia w dalszym prowadzeniu i oby tak dalej
    będę tutaj częściej zaglądała, pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  24. Raczej jej nie kupię. Nie przekonała mnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak Ty nie kupisz to ja też na pewno nie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie miałam i wiem, że to się nie zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Również nie przepadam za tą maeseczką ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!