Obserwatorzy

sobota, 26 września 2015

Orientana, Naturalny kremowy peeling do twarzy `Papaja i żeń - szeń indyjski`

Z Orientalny miałam krem pod oczy z którym tak się polubiłam że chciałam mieć wiecej no i nabyłam szampon, odżywkę… dostałam próbkę peelingu po jej użyciu postanowiłam kupić pełnowymiarowy produkt, czy to była dobra decyzja?






Co mówi producent:


"Naturalny peeling do twarzy na bazie wyciągów roślinnych i naturalnych cząstek złuszczających. Dzięki drobinkom pestek moreli i orzecha doskonale złuszcza naskórek, a dzięki olejkom i ekstraktowi z papai i żeńszenia indyjskiego (ashwagandha) doskonale pielęgnuje skórę twarzy. Peeling ma konsystencję kremową dzięki bazie jaką jest masło shea. Regularne stosowanie pozwala na utrzymanie gładkiej i miękkiej skóry. Do cery normalnej

DZIAŁANIE:
- wybiela przebarwienia i nawilża
- odmładza i dodaje skórze energii
- wygładza i oczyszcza
- goi uszkodzone komórki oraz je regeneruje" źródlo



SKŁAD:

"Pełny skład: woda, olej słonecznikowy, trójgliceryd kaprylowo – kaprynowy (z oleju kokosowego i glicerydu), stearynian glicerolu (pochodzenie roślinne), starte ziarno moreli, starta łuska orzecha, gliceryna (pochodzenie roślinne), olejek z kiełków pszenicy, masło shea, kwas stearynownaturalnego wosku), ekstrakt z korzenia witani ospałej, olej z migdała, ekstrakt z papai, , mirystynian izopropylu (pochodzenie roślinne), monogliceryd kwasu kaprylowego (z oleju kokosowego lub palmowego), alkohol cetylowy (pochodzenie roślinne), olejek z pestek grejfruta, olejek sezamowy, olejek szafranowy, olejek z awokado, monostearynian glikolu etylenowego, olejek z drzewa sandałowego, Aquaxyl (substancja dopuszczona przez ECOCERT), olejek z ziaren marchwi, kwas cytrynowy, benzoesan sodu (pozyskiwany z jagód), sorbinian potasu (pozyskiwany z jagód). Olej słonecznikowy – bogaty w fosfolipidy, karoten i witaminę E. Zmiękcza, wygładza i wzmacnia skórę. Ma działanie przeciwrodnikowe i przeciwzapalne. Starte ziarno moreli – drobinki usuwające zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Starta łuska orzecha – drobinki usuwające zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka Olejek z kiełków pszenicy – bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy, składniki mineralne, lecytyny, enzymy, fitosterole, karoteny. Doskonały dla skóry zniszczonej i zmęczonej. Masło shea – bogate w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F - regeneruje i odnawia zniszczony naskórek. Wygładza i zmiękcza skórę jednocześnie chroniąc ją przed szkodliwymi czynnikami, m.in. promieniami UV. Stymuluje aktywność komórek do odmładzania. Łagodzi podrażnienia, przyspiesza procesy gojenia, niweluje reakcje alergiczne. Ekstrakt z korzenia witani ospałej (ashwagandha) – posiada właściwości odmładzające, odżywcze i regenerujące. Olej z migdała – zawiera wiele naturalnych substancji odżywczych, takich jak proteiny, sole mineralne oraz witaminy A, E, D i z grupy B przez co wpływa na jędrność i elastyczność skóry i opóźnia proces starzenia. Zawiera również kwasy linolowy i oleinowy, które zmiękczają naskórek i wzmacniają lipidową barierę ochronną skóry. Ekstrakt z papai – chroni skórę przed produkcją melaniny, wybiela przebarwienia, wygładza skórę i nadaje jej zdrowy koloryt. Jest bogata w wiele substancji odżywczych, białek, minerałów i witamin. Dzięki papainie - enzymowi zawartemu w miąższu papai następuje eksfoliacja - oczyszczenie skóry z nadmiaru tłuszczu, martwych komórek naskórka, innych zanieczyszczeń. Olejek z pestek grejpfruta – wspomaga wzrost i regenerację naskórka, wzmacnia, odżywia i napina skórę, oczyszcza i ściąga rozszerzone pory, dział antyseptycznie, odświeża, orzeźwia i tonizuje naskórek, ogranicza tworzenie się zmarszczek. Olejek sezamowy – silnie antyoksydacyjny. Likwiduje wolne rodniki, które niszczą kolagen i elastynę w tkance łącznej skóry właściwej. Olejek szafranowy – to jeden z najsilniejszych antyutleniaczy od tysięcy lat zanany w Azji jako środek przeciwko starzeniu neutralizujący działanie wolnych rodników, a wszystko dzięki zawartych w nim dwóch aktywnych środków: safranalu i krocynie. Olejek z awokado – Głęboko penetrujący i nawilżający o wysokich właściwościach antyoksydacyjnych. Zawiera witaminy A, D, E, witaminy z grupy B, lecytynę. Zawiera dużą ilość naturalnych fitosteroli. Stymuluje metabolizm kolagenu, wspomaga regenerację tkanki łącznej, przyspiesza proces gojenia i łagodzi stany zapalne. Olejek z drzewa sandałowego – działanie przeciwbakteryjne, relaksujące, zwalcza uczucie swędzenia, koi.

Olejek z ziaren marchwi - Szczególnie polecany do cery dojrzałej starzejącej się. Intensywnie regeneruje, nawilża i natłuszcza skórę."klik


SPOSÓB UŻYCIA:


1-2 razy w tygodniu na zwilżoną skórę twarzy omijając okolice oczu. Masować i następnie spłukać. Do każdego typu skóry. Najlepszy dla skóry normalnej.



Moja opinia:

Peeling bardzo dobrze zabezpieczony przed sklepowymi testerkami produkt znajduje sie w słoiczku plastikowym, po odkręceniu jest sreberko potwierdzające że jako pierwsze otwieramy zawartość słoiczka mieszczącego 50g produktu. Słoiczek opakowany w kartonik który zgrzany jest folijką. dla mnie cenna jest gwarancja że nikt nie dotykał egzemplarza produktu który będę stosowała:)
zapach nie do końca przyjemny taki kwaśny.
konsystencja jak widać kremowa dość bogata w ścierające drobinki. Produkt robi szybko i dobrze co trzeba (no zapach mógłby być milszy).
Niestety w beczce miodu znalazła się i goryczka... oj nieprzyjemna niespodzianka... i to bardzo.
Mój produkt używałam raz, dwa razy w tygodniu... po pewnym czasie zauważyłam że mnie zapycha... dość głęboko. Odstawiłam peeling było ok. Wróciłam i po pewnym czasie znowu...
Aktualnie pomaga niwelował niepożądane działanie olejek z Loreala który aktualnie testuję, ale o nim innym razem.
Peeling z Orientany to fajny produkt z dobrym składem zapach jeszcze mogłabym znieść ale zapychania nie, dla tego nie kupie go ponownie.

Plusy:
+ produkt dobrze zabezpieczony przed "sklepowymi testerkami"
+ dobry skład
+skóra po nim jest gładka i milusia
+ odżywia
+ to peeling mechaniczny i enzymatyczny taki 2w1 czyli nie trzeba pocierać
+ działa szybko, ja nakładam i zmywam


Minusy:
- zapach
- zapycha
- dostępność (internet, Super Pharm w Hebe nie widziałam)

23 komentarze:

  1. Słowo "zapycha" kończy moje znajomości z kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze... a myślałam, że to będzie małe cudo. A tu taki numer. Nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. orientane kocham :) ale jak wiesz mialam probke tego produktu i nie zachwycil mnie, wole enzymatczne

    OdpowiedzUsuń
  4. z orientany nic nie miałam.... ale może i dobrze. Jak zapycha to go omijam;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie ta marka, ale zapychanie martwi

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapychanie to dość spora wada. Sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakby nie zapychał z pewnością bym go kupiła! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie to określiłaś "przed sklepowymi testerkami". Niestety nie skuszę się na ten produkt, zbyt poważne minusy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, bo wygląda obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
  10. Od dłuzszego czasu mnie kusi Orientana...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam jeszcze tej marki, ale w "mojej" Naturze jest dość duży wybó kosmetyków Orientany. Czy skuszę się na peeling nie wiem, na pewno sięgnę po jakiś olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę się rozejrzeć za tą marką, ale na peeling raczej się nie skuszę, może coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zapychacz to już nie dla mnie. Byłoby niemiło ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety nie znam tej firmy i nie miałam do czynienia z tymi kosmetykami. Nie mniej jak zapycha to badziew i to za wysoką cenę...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ńiestety ta firma, choć do tanich nie należy nie każdy produkt ma udany.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dokładnie jak ktoś wyżej napisał jeśli zapycha to nie poznamy się :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj minus w postaci "zapycha" wpływa na tak wiele :(

    OdpowiedzUsuń
  18. A sprawia wrażenie naprawdę fajnego!

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę że skład faktycznie bogaty. Nie wiem czy mnie też by nie zapychał.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!