Obserwatorzy

czwartek, 3 marca 2016

Co wypiłam w lutym:)

Do ozdoby użyłam ślicznego pierniczka Będzie Słodko  


1) lipton fruit infusion tego kartonika nie opróżniłam, właściwie jego zużycie odnotować należy w stopniu nieznacznym, dlaczego więc znajduje sie tutaj? Albowiem pośród wielu herbacianych pudełeczek jakie trafiły podczas zakupów do mego koszuka znalazło sie to co zauważyłam jakiś czas po usunięciu folijki...
Otóż nie zauważyłam w roztargnieniu swoim iż owa mieszanka zawiera moje "ulubione" dodatki to znaczy hibiskus, aromat dzikiej róży. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Wypiłam owszem herbatka nie wykrzywia kwaśnością, ale gdzieś tam pośród aromatów i słodyczy hibiskus jest wyczuwalny.
2) Dilmah cejlońska herbata aromatyzowana malina. Dawno jej nie kupowałam a szkoda, bo jak sie okazało za pierwszą filiżanką zaczęły ubywać z niej kolejne torebeczki:). Na pewno wrócę:)
3) Lipton blueberry Myffin - chyba sie już przyzwyczaiłam do niej:)


68 komentarzy:

  1. Kochana, dzisiaj już 3 marca! Coś na początku postu szwankuje :D Szkoda, ze liptonek jeden Ci nie posmakował. Ja ostatnio mam fazę na zwykłą z cytryną i cukrem. Piję litrami :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio w Lidlu sprawiłam sobie cool citrus (w bardzo podobnym opakowaniu jak ta pierwsza herbata) i jest cudowna. Lekko słodka, aromatyczna, owocowa - cudo, istne cudo.
    Twoich nie miałam, kusi ta malinowa. Muffinka brzmi ciekawie ale okazało się, po zakupie herbaty karmelowej, że tego rodzaju smaki w piciu kompletnie mi nie leżą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trza spróbować, gwarancji nie ma:)

      Usuń
    2. Ano, tylko że zostałam z prawie pełnym pudełkiem czegoś co nikt nie chce pić... czeka na lepsze czasy

      Usuń
  3. ja natomiast lubię hibiskus,piję go samego lub w dodatkach innych herbat

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam zwykłego Liptona, poza tym kocham zielone i czerwone herbaty za owocowymi jakoś nie przepadam, pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie króluje porzeczkowa z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzecia herbatkę wypilabym z przyjemnością :)
    Za jakiś czas mój blog będzie zamknięty na zaproszenie jesli masz ochotę mnie czytać zostaw email w komentarzu na blogu u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tam hibiskus lubię w herbatach ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię czarne herbatki, ewentualnie z delikatnym posmakiem jakiegoś dodatku. Natomiast bardzo owocowych nie lubię bo to już nie smakuje jak herbata ale jak kompot.
    Natomiast hibiskus zdominuje każdą herbatę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wypiłabym tą jagodową. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakoś nadal nie przepadam za herbatą :). Wolę wodę z cytryną itp :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No to w porównaniu do Twoich zużyć wychodzi na to, że ja prawie nic nie piję :D Przynajmniej poza poranną kawą ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozbraja mnie tytuł posta:D
    Ja ostatnio piję zwykłą z cytryną i cukrem, czasem też jeszcze z imbirem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czerwona filiżanka jak zawsze świetnie się prezentuje :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Blueberry Muffin chętnie bym zasmakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze sobie obiecuję, że będę pić więcej herbaty. Nawet szafkę mam pełną najróżniejszych smaków... A potem i tak się kończy na kawie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja teraz upijam się herbatami Bio Fix.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dilmah malinową miałam i jest bardzo pyszna ;* Bardzo lubię eksperymentować z herbatkami , ale i tak u Nas najszybciej schodzą herbatki ziołowe;*

    Buziaki Kochana

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znoszę herbaty z choćby lekkim aromatem dzikiej róży; w ogóle nie lubię spożywać dzikiej róży, mdli mnie ten smak. Po Dilmah z maliną bym chętnie sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne herbaty, polecam jednak udać się do herbaciarni i kupić herbatę sypaną, na wagę! Zupełnie inny smak! <3 U mnie konkurs! Zapraszam na melodylaniella.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja ostatnio piję zwykłą herbatkę z cytryną;)

    OdpowiedzUsuń
  21. tej malinowej bym spróbowała :) ja ostatnio piję zielone :)

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam aromatyzowane herbaty ale ostatnio piję tylko czystek i kawę

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj ta muffinka kusi :D Dobrze jest wypić smaczną herbatkę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim najlepszym napojem na zimę jest herbata owocowa (nie mam tutaj wybranej swojej marki) z dodatkiem soku z czarnego bzu. Sama robię ten sok na przełomie sierpnia i września. Jego dodatek powoduje, że rzadziej się choruje. Zachęcam do jego stosowania.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jakoś nie lubię tych smakowych herbatek z liptona :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mi również bardzo smakuje Dilmah malinowa :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Znam te liptonki ale dla mnie są bez smaku ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!