Telefon od dawna przestał być jedynie narzędziem do rozmów, mamy na nim aplikacje, także te ułatwiające komunikacje. Każdy na swoim urządzeniu ma co uznaje za stosowne: zdjęcia, filmiki, kontakty... to wszystko z ustrojstwa czyni rzecz osobistą.
No właśnie co z dostępem do telefonu gdy ktoś jest w związku. Psycholog Piotr Mosak jest zdania że związek to zaufanie i każdy w dowolnym czasie ma prawo przejrzeć telefon partnera czy partnerki, specjalista mówi że ufa swojej żonie i nie ma przed nią tajemnic. Prywatność? Jaka prywatność skoro zaglądali sobie w różne miejsca w alkowie to o jakiej prywatności mowa - mówi w jednym z podcastów.
Wydawałoby się że podstawą jest to na co umówili się partnerzy w relacji: jak sprawy mają wyglądać: co jest zdradą, czy chcą dzieci, jak z dostępem do telefonu, ale czy aby na pewno jest to rozwiązanie idealne?
Agnieszka Lech twórczyni internetowa jest zdania że każdy ma prawo do prywatności.
No tak jeśli są wątpliwości, idealnie byłby zapytać ufając w szczerość drugiej strony. A co gdy odpowiedzi brak albo dane nie są spójne? Tu wypadałoby rozważyć rozstanie. Życie nie jest czarno białe między tymi kolorami jest sporo różnych odcieni.
A co Ty o tym myślisz? Partnerzy powinni mieć wgląd w swoje urządzenia jak komputer, telefon?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!