Obserwatorzy

czwartek, 16 marca 2017

Papryki faszerowane z mielonym vege od bevege.eu - wersja wegetariańska

Gołąbki, mielone... to jakże lubiane dania z którymi ciężko sie pożegnać przechodząc na wegetariańską dietę.... ale wcale nie musi tak być... mięso można zamienić mielonym vege który stosować można jako zamiennik mięsa.
Ja przygotowałam faszerowane papryki,  nie wiem jak Ty ale ja uwielbiam to warzywo skarbnicę witaminy C





 Składniki:

papryki 3
opakowanie mielonego vege
0,25 grzybów (ja miałam pieczarki)
Pół cebuli 1
jajo (by lepiej sie trzymało) ja zaeksperymentowałam bez i to był błąd mój.
Czosnek -ja go lubię więc dałam pół główki
Masełko lub olej do smażenia
Przyprawy ja miałam shoarmę, tandori masala i odrobina curry, sól
6 plastrów sera żółtego

Grzyby obieramy kroimy obgotowujemy.
Na patelnię wsypujemy pokrojony czosnek z cebulą smażymy trochę, potem grzyby i mielone. Doprawiamy i smażymy.
Przekrawamy papryki. Do ostudzonego farszu warto dodać jajo.
Faszerujemy, układamy w naczyniu żaroodpornym na spód lejemy wody jak ktoś woli można użyć wywaru, rosołu wedle uznania ja wlałam wody. Zamykamy naczynie żaroodporne i pieczemy.


Ja piekłam pół godziny po czym na każdą połowę położyłam plasterek sera.


Piekłam 10 minut i gotowe. Mniam! Po prostu palce lizać. Szczerze przyznam że gdybym nie wiedziała że to wegetariańskie danie to nie wyczułabym różnicy.
Smaczne zdrowe danie.
Za możliwość przetestowania mielonego vege dziękuję marce bevege.eu

86 komentarzy:

  1. Wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny przepis, też lubię paprykę nawet tak o.. samą jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie, nie, nie. :D Na diecie można też jeść mięso. I gołąbki też.. toż one gotowane są! jak się użyje dobrej jakości mięsa to nie ma problemu! A co do dań wege.. (jestem w tym względzie dośc kontrowersyjna). Jak to jest.. wegetarianie/weganie odrzucają mięso.. ale te wszystkie dania wege w smaku (i w nazewnictwie) mięso imitują (marnie co prawda, ale jednak). :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mięso na diecie tak ale nie jest to dieta wegetariańska do której nawiązałam:)

      Usuń
  4. Musi być pyszne. Chętnie bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie lubię tej potrawy. kojarzy mi się z byłym...

    OdpowiedzUsuń
  6. To już takie cuda produkują :D Ogólnie nie cierpię papryki i jej nie jadam z jednym wyjątkiem... właśnie pieczonych faszerowanych papryk :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet chyba czegoś takiego nie widziałam, ale mogłoby być fajne do spagetti :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię paprykę, szczególnie na jesieni...
    Pysznie brzmi ta potrawa...
    Pozdrawiam wiosennie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Lovely post dear! Have a great day! xx

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bardzo lubię papryki faszerowane ;) jako zastępstwo tradycyjnych gołąbków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię paprykę faszerowana ale zamiast tego zamiennika vege, który w składzie ma przecież jaja i groch, dałabym po prostu jaja i groch :-) ugotowane i zblendowane razem. Wydaje mi się że natura sama się obroni, kwestia odpowiednich przypraw. Ale faktycznie, w przypadku gdy nie ma czasu na chociażby ugotowanie grochu- to jak najbardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam faszerowane papryki! :D <3 moja babcia robi najlepsze pod słoncem, ale niestety z miesem :D pozdrawiam cieplutko! :D
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Już za pyszne danie! Piszę się na te papryki :) Wyglądają tak apetycznie, że aż zapragnęłam mieć taki obiadek. Pozdrowionka cieplutkie :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  14. faszerowane papryki lubię bardzo, często zamiast mięsem mielonym faszeruję je papką z ciecierzycy i innych warzyw (min cukinią, pieczarkami, żółtą/zieloną papryką itp). Nie jestem wegetarianką lecz mięso jadam naprawdę rzadko. Jednak przeraziła mnie ta paczka tego "zamiennika" będąc na zdrowej diecie bałabym się tego użyć.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie bym przetestowała. Bardzo podoba mi się krótki skład produktu. Papryczki również uwielbiam, a Twoje wyglądają pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwsze słyszę o tym mielonym vege - ale danie wygląda apetycznie i chętnie wypróbuję taką nowinkę w swojej kuchni :) Zobaczymy, czy całej mojej rodzince posmakuje - a może wcale nie poczują różnicy jeśli nie uprzedzę ich, że to nie mięso ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda bardzo apetycznie, ale jak dla mnie to jednak opcja z mięskiem jest najlepsza na świecie! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój teść bardzo lubi takie papryczki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Paprykę uwielbiam, także faszerowaną, ale to mielone vege zupełnie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda bardzo smakowicie :d
    Muszę kiedyś wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  21. ooo ciekawe, wygląda jam mięso :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam już o tym vege mielonym. Twój przepis jeszcze bardziej mnie zachęca do spróbowania tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Takie papryczki chętnie bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi w opakowaniu przypomina to mielone flaki jakieś albo kluseczki :P Ale jak smaczne to chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lubię papryką. :-) Wyglądają super smacznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chętnie spróbowałabym jak smakuje ale i tak pozostanę przy mięsie, uwielbiam papryczki faszerowane

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja znalazłam świetny przepis na wegsńskie papryki faszerowane w internecie z kaszy jaglanej i ciecierzycy. Pycha.

    OdpowiedzUsuń
  28. I gdy obiecałam sobie...po dziewiętnastej nic nie jem a tu? Takie dobre rzeczy...:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Raz w życiu faszerowałam paprykę, ale mi nie wyszło :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Wygląda pysznie, ale papryka -nie lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo lubię faszerowane papryki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też... tylko szkoda że sie długo robi, bo wcina sie szybko:)

      Usuń
  32. Uwielbiam papryki faszerowane na różne sposoby.

    OdpowiedzUsuń
  33. Przydałyby mi sie na dzisiejszy obiad...

    OdpowiedzUsuń
  34. Oh wow this looks so good that it's made me hungry !

    OdpowiedzUsuń
  35. Wygląda smakowicie choć nie wiem czy u nas w domu przeszła by taka wersja.

    OdpowiedzUsuń
  36. Z innej beczki :)
    Dlaczego, skąd pomysł na akurat takie motto bloga?
    (Chcesz pokoju, gotuj się do wojny - Si vis pacem...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój blog jest o życiu a ta paremia pasuje jak ulał:)

      Usuń
  37. planujemy dzisiaj przetestować przepis;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!