Obserwatorzy

poniedziałek, 15 maja 2017

Tag - siedem urodowych grzechów głównych

Tag zapożyczyłam z bloga angelikaniedzwiedzka.pl która w swoim poście otagowała wszystkich więc pomyślałam że i będzie to ciekawy temat ta początek tygodnia, zapraszam:

1) Chciwość: Najdroższy kosmetyk, jaki kupiłaś? Najtańszy kosmetyk, jaki posiadasz?

Najdroższy kosmetyk jaki kupiłam to zapach.... chyba najseksowniejszy, mega erotyczny niemal że przesycony... ciężki, ciemny tajemniczy: "Armani Code" - Giorgio Armani



Używam go na wieczór, na specjalne wyjątkowe okazje... Myślałam nad nim długo, aż w końcu się skusiłam Zapłaciłam za tą wodę perfumowaną 30ml ok 200 pln.
Najtańszy kosmetyk jaki mam to chyba maseczki marki Ziaja kosztujące około złotówki za saszetkę. Niedawno kupiłam saszetki z "Life" peeling enzymatyczny z serum z witaminą C do cery naczynkowej w promocji kosztowały 0,99/sztukę


2) Gniew: Których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz? Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia?

Nienawidzę produktów które są bublami najgorszej kategorii to znaczy produkt który nie dość że nie robi tego co producent obiecuje to jeszcze szkodzi uczulając pogarsza nasze samopoczucie i zdrowie... a gdy jeszcze w dodatku kosztuje dużo to jest to przedstawiciel produktów kategorii których nienawidzę. Minusy na  wstępie produkty otrzymują za:

- brak opisów czytelnych
- brak opisów w języku kraju na terenie którego produkt dostępny jest w sprzedaży
- brak zabezpieczenia zawartości przed testerkami sklepowymi
- ukryty skład pod jakimiś naklejkami
- jeśli w składzie produktu do twarzy czy ciała znajdują sie zapychacze to też takiego produktu nie wkładam do koszyka.

Uwielbiam produkty które koją i łagodzą moją naczynkową cerę.... ohhhh..... konia z rzędem za takie cudo co ukoi, ułagodzi, nawilży moją skórę twarzy i jej nie zapcha... kiedyś ATW miało taki żel do twarzy.... w dodatku kosztował on grosze... tubka chyba 50ml to koszt ok 10 pln... i jak tu go nie kochać.... niestety jest od lat niedostępny a marka już nie wprowadziła na rynek niczego podobnego... szkoda.
Co do kosmetyku który najtrudniej było mi zdobyć... hmmmm... teraz nie przypominam sobie żadnej jakieś wyjątkowej sytuacji



3) Obżarstwo: Jakie produkty kosmetyczne są według Ciebie najpyszniejsze?

Hmmm... kosmetyk to kosmetyk, a że jestem istotą zmysłową bardzo lubię smakowite zapachy realistyczne przywodzące na myśl słodkie rozkosze podniebienia.
Kiedyś, lat temu wiele ktoś powiedział mi: "myślę że przyjemność jest czymś zwodniczym na tym świecie"... w ten że sposób - sugerując się zapachem nabyłam pewien czekoladowy specyfik pod prysznic który swoją rolę pełnić mógł lepiej to miał taką zaletę która w tychże okolicznościach była wadą - był wydajny bardzo przez co zmęczyłam go w bólach a w dodatku zapach na skórze nie zostawał po umyciu ;/
Miałam kiedyś cudowną maseczkę...cudnie działała, fajnie działała robiło się ją na ciepło a zapach jej przywodził mi na myśl smakołyki z dzieciństwa które robiła moja mama... cudnie było leżeć z przyjemnie ciepła maseczką na twarzy i delektować się czekoladową jej wonią.... oczywiście produkt został wycofany ;/



4) Lenistwo: Których produktów nie używasz z lenistwa?

Tutaj lista win moich długa... Miejsce pierwsze w rankingu zajmuje krem do rąk... oj muszę naprawdę czuć potrzebę użycia tegoż produktu wówczas przyznam szczerze że potrafię używać nawet regularnie... pod warunkiem że dany krem szybko się wchłaniać będzie, a gdy już zrobi dobrze to idzie w odstawkę, a tubka najprawdopodobniej do mojej mamy powędruje... chyba że nie. Ostatnio nie oddałam a jak mi się przypomni to nawet używam, może zdenkuję;) co jak zauważyłyście po denkach moich nie często pojawia sie opakowanie po tym produkcie.
Kolejnym produktem jest... masełko do ciała... masło shea lub podobne co najpierw trzeba w dłoniach rozgrzać a potem aplikować na skórę...... i w dodatku ta niekomfortowa warstewka.... ale muszę się pochwalić że prawie zdenerwowałam już pewien produkt którego recka pojawi się niebawem:)



5) Duma: Które kosmetyki dają Ci najwięcej pewności siebie?

Hmmmm... pewność siebie to temat nadający się świetnie jako przedmiot dłuższych rozważań... Skrócę go do dobrego samopoczucia który przekłada się na większą otwartość, zadowolenie.... Takim produktem jest zapach... mój ulubiony to "Nuit" Hugo Boss... który uwielbiam...



6) Pożądanie: Jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej?

Najważniejsze dla mnie to zachowanie: szarmancki mężczyzna zyskuje u mnie... nie musi być szczególnie piękny wymuskany, za to mądry, oczytany w dodatku ładnie pachnący z pewnością zwróci moją wagę:)



7) Zazdrość: Jakie kosmetyki najbardziej lubisz dostawać w formie prezentów?


Słodycze    Gdy od aGaRaSzKi przyszła przesyłka a w niej "Nuit" mój upragniony... płakałam ze szczęścia długo... tuląc do siebie jeszcze owinięty w folię bąbelkową kartonik... łzy leciały same...
Gdy czegoś bardzo chcę a mieć nie mogę z jakiś powodów to cieszy mnie bardzo...
Cieszy mnie gdy prezent bardzo dobrze sie sprawdza a gdyby nie darczyńca produkt nie trafiłby do mnie tak to cieszy najbardziej... wiem ze ogólnie napisane ale nie mam sprecyzowanego typu produktów które lubię dostawać w prezencie. Dodam że za każdym razem używając pewnej paletki myślę ciepło dobrą energię śląc do Sisi inna zaś paletka czy brązer to miło myślę i ślę dobrą energię do beattheboredom. Tak, jestem wdzięczną osobą... pamiętliwą... ale to osobny temat.


Jak ktoś ma ochotę to oczywiście "proszę sie częstować' TAGiem.
A jak Wasze grzeszki urodowe?

68 komentarzy:

  1. Ten tag jest świetny sama chyba go zrobię :) ja też jestem leniem co do kremu do rąk :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tag! Bardzo przyjemnie się czytało twoje odpowiedzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super tag, z chęcią bym się na niego skusiła i ja :)
    U mnie najdroższym kosmetykiem była pielęgnacja :)
    Pozdrawiam :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem leniem jeśli chodzi o balsamy do ciała - brakuje mi czasu na dokładne wmasowanie, przesmarować i tyle ;)
    Najsmaczniejsze dla mnie są właśnie wszelkiego rodzaju czekoladowe smaki balsamów, kremów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ach ten zapach i mnie się marzy:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny TAG. Chyba też zrobię :D
    Pod Twoim drugim punktem mogłabym się podpisać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wpis bardzo mi sie spodobał, podesle kolezankom ;) warto poczytac

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny tag :D A jak na ciebie działa czysty żel aloesowy zżelowany?

    OdpowiedzUsuń
  9. Z doświadczenia wiem (pracuję w firmie kosmetycznej od 17 lat), że największym błędem kobiet jest już sam demakijaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy tag widzę, że mamy podobny gust zapachowy ;]
    Pozdrawiam, Martyna z www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nasz najdroższy kosmetyk to fluid za prawie 100zł. Miał być genialny a jednak nieco tańczy zamiennik bardziej sprostał zadaniu :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy ag, takiego jeszcze nigdy nie widziałam.
    A Armani nie jest jedną z tych firm, które testują na zwierzętach?
    Cóż, skutków ubocznych (czyt. m.in. uczulenia) nie da się zawsze przewidzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy testują sprawdziłam w kilku spisach i nie było marki ani w tę ani w tą stronę

      Usuń
  13. Bardzo fajnie odpowiedziałaś na pytania - pierwszy raz spotykam się z tym tagiem. :-)
    Zapraszam na konkurs na moim blogu, jeśli masz ochotę - są trzy zastawy nagród do wygrania. :-)

    Pozdrawiam,
    kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. He he fajny tag :) Lenistwo czasami dopada, i obżarstwo ;) Balsamy do ust zjadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. O masłach do ciała też często zapominam. ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. A very interesting post !!! Thank you for your comment on my blog!!! 👌👌👌💚💚💚

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj, ja za zapach też zapłaciłam sporo i pod tym względem wiedzie on prym w mojej półeczce :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja z lenistwa nie używam kremu do stóp, choć specjalnie je kupuję, aby mieć motywację do stosowania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! To kolejny produkt... dobrze że mi przypomniałaś:))

      Usuń
  19. bardzo fajny wpis :) a ten zapach armaniego uwielbiam!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie też najdroższe są perfumy.
    Ja uwielbiam wszystkie prezenty, które dostane i cieszę się z każdego podarunku, gdy jest z własnych chęci dane. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie też perfumy zawsze dodają pewności siebie. Ja od zapachów jestem uzależniona.. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawa zabawa:)
    Moim najdroższym kosmetykiem był zestaw mini kremów BB ze Skin79, a najtańszym pewnie też jakaś jednorazowa maseczka.
    Nienawidzę podkładu Maibelline Dream Mat - totalna porażka.
    Nie cierpię używać balsamów do ciała;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten podkład miałam kiedyś chyba.... bardzo niekomfortowo sie nosił w ciągu dnia, tworzył efekt maski

      Usuń
  23. U mnie ten tag pojawił się już spory czas temu. Kremy do rąk stosuję regularnie, ale pielęgnacja stóp to moja zmora.

    OdpowiedzUsuń
  24. O kochana moja :))))
    A co do kremów do rąk i testerek sklepowych - mam to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z lenistwa nie używam kremu pod oczy , natomiast kremy da rąk stosuję kilka razy dziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Interesting post my dear, thank you for sharing :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam Twojej perfumki.
    Ja mam Calvin Clain i bardzo ją lubię.
    I to moja najdroższa rzecz ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ahh.. krem do rąk.. wiesz, jak czytałam teraz Twoją notkę to az wstałam po krem i nakremowałam ręce. Także ten... moje ręce bardzo Ci za przypomnienie dziękują!

    OdpowiedzUsuń
  29. moja siostra używała Armani Code piękny zapach

    OdpowiedzUsuń
  30. Najbardziej lubię dostawać perfumy w prezencie, nawet jeśli zapach mi nie do końca podpasuje, to i tak znajdzie się dzień, kiedy będę miała ochotę się nim otulić. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  31. Moje najdroższe to też perfumy.

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie też perfumy były najdroższe :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja z kolei jestem uzależniona od kremów do rąk, używam co chwilę :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!